
Netanyahu nakazuje IDF uderzenie na cele Hezbollahu w południowych przedmieściach Bejrutu
Premier Benjamin Netanyahu nakazał Siłom Obronnym Izraela atak na dzielnicę Dahiyeh w południowym Bejrucie, powołując się na wielokrotne naruszenia zawieszenia broni przez Hezbollah i ciągłe ataki dronów na izraelskie miasta.
Netanyahu nakazuje IDF uderzenie na cele Hezbollahu w Bejrucie
W poniedziałek, 1 czerwca, premier Benjamin Netanyahu wraz z ministrem obrony Israelem Katzem polecili Siłom Obronnym Izraela przeprowadzenie ataków na „cele terrorystyczne” w dzielnicy Dahiyeh, południowym przedmieściu Bejrutu i bastionie wspieranego przez Iran Hezbollahu. Rozkaz, ogłoszony we wspólnym oświadczeniu ich biur, powoływał się na to, co nazwali wielokrotnymi naruszeniami obowiązującego porozumienia o zawieszeniu broni przez ugrupowanie bojowników.
W następstwie wielokrotnych naruszeń zawieszenia broni w Libanie przez ugrupowanie terrorystyczne Hezbollah oraz ataków na nasze miasta i obywateli, premier Benjamin Netanyahu i minister obrony Israel Katz nakazali IDF zaatakowanie celów terrorystycznych w dzielnicy Dahiyeh w Bejrucie.
Kruchy rozejm pod presją
Zawieszenie broni wynegocjowane w połowie kwietnia miało na celu wstrzymanie działań wojennych wzdłuż granicy izraelsko-libańskiej, ale starcia trwały nadal. Hezbollah coraz częściej używa tanich, łatwych do montażu dronów-kamikadze, które okazały się trudne do przechwycenia przez izraelską obronę powietrzną. Te ataki dronów zabiły kilku izraelskich żołnierzy w południowym Libanie, a wraz z ostrzałem rakietowym przesiedliły dziesiątki tysięcy mieszkańców północnego Izraela. Walki są najszerszym regionalnym rozlewem szerszej wojny z Iranem, po tym jak Hezbollah 2 marca otworzył front, wystrzeliwując rakiety i drony w kierunku Izraela we wsparciu dla swojego sojusznika.
- Hezbollah rozpoczyna ostrzał rakietowy i ataki dronów na Izrael we wsparciu dla Iranu.
- Izrael i Hezbollah zgadzają się na zawieszenie broni, ale działania wojenne trwają.
- Netanyahu nakazuje IDF uderzenia na dzielnicę Dahiyeh w Bejrucie, powołując się na wielokrotne naruszenia zawieszenia broni.
Rosnące koszty ludzkie
Według rządu libańskiego wtargnięcie spowodowało ponad 3370 zgonów, głównie wśród libańskich cywilów i bojowników. Izrael podaje, że w tym samym okresie zginęło 24 jego żołnierzy i czterech cywilów. Kampania wojskowa doprowadziła również do przesiedlenia ponad 1,2 miliona Libańczyków, a izraelskie strajki i nakazy ewakuacji wykorzeniły całe społeczności.
- Libańskie ofiary śmiertelne (szacunki rządowe)
- 3370 people
- Zabici izraelscy żołnierze
- 24 people
- Zabici izraelscy cywile
- 4 people
Napięcia dyplomatyczne i wysiłki USA
Uderzenia na Bejrut stanowią znaczącą eskalację, bezpośrednio kwestionując stanowisko administracji Trumpa, która podobno nawoływała Izrael do unikania ataków na stolicę podczas zawieszenia broni. Sekretarz stanu USA Marco Rubio przeprowadził oddzielne rozmowy z prezydentem Libanu Josephem Aounem i premierem Netanjahu, próbując ponownie uruchomić dyplomację. Zaproponowany przez USA plan deeskalacji przewidywał zaprzestanie przez Hezbollah wszystkich ataków na Izrael w zamian za powstrzymanie się Izraela od rozszerzania konfliktu na Bejrut – ramy obecnie pod silną presją.
Reakcje międzynarodowe i lokalne
Prezydent Libanu Joseph Aoun opisał izraelską operację jako „brutalną agresję” w oświadczeniu upamiętniającym rocznicę zamachu na byłego premiera Rashida Karamiego.
Kraj cierpi z powodu brutalnej izraelskiej agresji.
Odnowił wezwania do wzmocnienia instytucji państwowych Libanu i obiecał kontynuować pracę nad zakończeniem cierpienia narodu libańskiego, zwłaszcza tych na południu. Tymczasem wojska izraelskie poczyniły głębokie postępy na terytorium Libanu; w weekend podniosły izraelską flagę nad średniowiecznym zamkiem Beaufort, strategiczną pozycją na południu, gdzie Hezbollah utrzymuje większość swojego arsenału.


