
Negocjacje w sprawie filmu Barbie 2 utknęły w martwym punkcie. Warner Bros. i gwiazdy nie mogą porozumieć się w kwestii wynagrodzeń przed grudniowym terminem wygaśnięcia praw
Warner Bros. ma czas do grudnia na zawarcie umów z Margot Robbie, Ryanem Goslingiem i Gretą Gerwig, zanim prawa do filmu wrócą do firmy Mattel. Prezes David Zaslav odrzucił jednak dotychczasowe propozycje finansowe.
Fenomen oryginału
Wydany w lipcu 2023 roku film "Barbie" w reżyserii Grety Gerwig zarobił ponad 1,4 mld USD w światowym box office, stając się najbardziej dochodową produkcją w historii Warner Bros. i najpopularniejszym filmem tamtego roku. Obraz otrzymał osiem nominacji do Oscara i zdobył statuetkę za najlepszą piosenkę oryginalną dla utworu Billie Eilish "What Was I Made For?", a także dwie nagrody Złotego Globu. Film z Margot Robbie w roli Barbie i Ryanem Goslingiem jako Kenem stał się punktem odniesienia w kulturze i ogromnym sukcesem dla firmy Mattel, właściciela marki lalek.
Negocjacje utknęły w martwym punkcie
Warner Bros. od miesięcy próbuje sfinalizować umowy z Gerwig, Robbie i Goslingiem w sprawie sequela. Według "New York Timesa" studio zaproponowało Goslingowi około 20 mln USD wynagrodzenia podstawowego oraz udział w zyskach z box office, oferując podobne warunki pozostałym twórcom. Prezes David Zaslav uznał jednak te oferty za "zbyt hojne", a w maju zespół odrzucił najnowszą propozycję, nie przedstawiając kontroferty. Pierwotne kontrakty z 2023 roku nie zawierały opcji na sequel, co zmusiło strony do negocjacji od zera. Współprzewodniczący Warner Bros., Pam Abdy i Michael De Luca, potwierdzili impas w oficjalnym oświadczeniu.
Mamy zawartą umowę licencyjną z firmą Mattel i złożyliśmy szereg znaczących ofert, aby sfinalizować porozumienia dotyczące produkcji kolejnego filmu o Barbie. Niestety, jak dotąd nie udało nam się osiągnąć porozumienia.
Tykający zegar
Studio stoi przed nieprzekraczalnym terminem: prawa do filmu przyznane przez Mattel wygasają w grudniu 2026 roku. Jeśli do tego czasu nie uda się zawrzeć umowy, prawa wrócą do producenta zabawek, który mógłby wówczas stworzyć nowy film o Barbie z innym studiem, ale bez tych samych elementów fabuły czy obsady. Gerwig i współscenarzysta Noah Baumbach mają pomysł na sequel, ale wstrzymują się z jego ujawnieniem do czasu podpisania kontraktów. Gerwig kończy obecnie pracę nad filmem z serii "Opowieści z Narnii" dla Netflixa, a Gosling ma wystąpić w produkcji Marvela "Ghost Rider" w 2028 roku, co oznacza, że jakikolwiek sequel powstanie dopiero za kilka lat, nawet jeśli uda się zawrzeć umowę. Niepewność planów studia pogłębiają trwające próby przejęcia Warner Bros. przez Paramount.
- Premiera Barbie, film zarabia ponad 1,4 mld USD na całym świecie
- Osiem nominacji do Oscara, wygrana za najlepszą piosenkę oryginalną
- Warner Bros. składa ofertę; Margot Robbie, Ryan Gosling i Greta Gerwig ją odrzucają
- Prawa do filmu wracają do Mattel, jeśli nie zostanie zawarta umowa
Co mówią gwiazdy
Margot Robbie, która wyprodukowała oryginał za pośrednictwem swojej firmy LuckyChap, powiedziała w 2024 roku w rozmowie z "Variety", że film nigdy nie był planowany jako początek serii.
To zabawne, że w dzisiejszych czasach wszyscy odruchowo pytają o sequel. Nie sądzę, żeby tak było 20 lat temu. Ten film nie został zaprojektowany jako trylogia.
Dodała, że Gerwig "kończy każdy film wyczerpana" i że każda kolejna część wymagałaby przekonującego, nowego pomysłu. Teraz, trzy lata później, Gerwig i Baumbach uważają, że mają taki pomysł, ale warunki finansowe pozostają nierozwiązane.
Co dalej
Jeśli Warner Bros. nie zamknie umów do grudnia, Mattel będzie mógł zaoferować prawa innym podmiotom, choć musiałby zacząć od zera z nowym zespołem kreatywnym. Niedawne trudności studia w box office z takimi produkcjami jak "The Bride!" czy "Supergirl" zwiększają presję na zabezpieczenie sprawdzonej franczyzy. Na razie powrót do Barbielandu pozostaje niepewny.

