
Pożary w Madrycie: 25 000 hektarów spalonej ziemi i 70 000 ewakuowanych. Rząd ogłasza stan wyjątkowy
Premier Pedro Sanchez ostrzega przed nieprzewidywalnymi wiatrami, podczas gdy dwa pożary łączą się w megapożar „Sierra de l'Ouest”. Nie odnotowano ofiar śmiertelnych, a Unia Europejska uruchomiła mechanizm ochrony ludności.
Pożar, który wymknął się spod kontroli
Trzy oddzielne pożary wybuchły na zachód od Madrytu na początku tygodnia 20 lipca. Do piątku 24 lipca dwa z nich połączyły się w jeden żywioł, który służby ratunkowe nazwały „Sierra de l'Ouest”. Do soboty stał się on największym pożarem w historii regionu Madrytu, jak podają władze regionalne, trawiąc 25 000 hektarów (rano, według dziennika El Pais, było to 15 000 hektarów). Płomienie przekroczyły również granicę sąsiedniej prowincji Avila w Kastylii i León. Do sobotniego popołudnia nie odnotowano żadnych ofiar śmiertelnych.
- Trzy pożary wybuchają na zachód od Madrytu.
- Dwa pożary łączą się w „Sierra de l'Ouest”; ewakuowano 1 200 osób wymagających opieki.
- Pożar trawi co najmniej 15 000 hektarów; około 60 000 osób wysiedlonych lub objętych nakazem pozostania w domach.
- Spalone 25 000 hektarów, ponad 70 000 ewakuowanych; ogłoszono stan wyjątkowy, uruchomiono mechanizm ochrony ludności UE; premier Sanchez odwiedza Cenicientos.
Masowe ewakuacje i ostrzeżenie premiera
Minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska ogłosił w sobotę, że ewakuowano ponad 70 000 osób. Wcześniej tego samego dnia El Pais informował o około 60 000 osób wysiedlonych lub objętych nakazem pozostania w domach. Szybka eskalacja skłoniła hiszpański rząd do ogłoszenia stanu wyjątkowego i uruchomienia mechanizmu ochrony ludności Unii Europejskiej. Premier Pedro Sanchez odwiedził wieś Cenicientos, znajdującą się bezpośrednio w strefie ognia, i zwrócił się do mieszkańców.
Naszym priorytetem, naszą troską, naszym celem jest wasze życie, ratowanie waszego życia i ochrona zamieszkanych terenów.
Dodał, że nadchodzące godziny będą trudne, ponieważ mimo spadku temperatury zachowanie wiatru pozostaje nieprzewidywalne.
Stolica spowita popiołem
Gruba, brązowo-szara mgła pokryła niebo nad Madrytem w sobotę. Czarny popiół osiadał na dachach na północ od centrum miasta. Zapach dymu był gryzący, co zmusiło mieszkańców do zamykania okien i pozostania w domach. W San Lorenzo de El Escorial historyczny klasztor został spowity dymem, co zaobserwowali dziennikarze AFP. Burmistrz pobliskiego miasta Brunete określiła pożar jako najgorszy, jaki kiedykolwiek widziała.
Każdego lata wybuchają pożary, ale ten jest straszny.
Ewakuacja grup wrażliwych i prośba o pomoc międzynarodową
W piątek władze regionalne ewakuowały ponad 1 200 osób starszych i niepełnosprawnych z domów opieki oraz placówek medycznych na terenie całego regionu Madrytu. Deklaracja stanu wyjątkowego przez hiszpański rząd wiązała się z prośbą o wsparcie za pośrednictwem mechanizmu ochrony ludności UE. Strażacy pracowali przez całą noc, używając ciężkiego sprzętu do tworzenia pasów przeciwpożarowych i gaszenia pożarów traw. Prognozy wiatru na sobotni poranek dały pewną nadzieję, a dziennik El Mundo donosił o „bardziej sprzyjających” warunkach dla działań gaśniczych.
Po raz kolejny jesteśmy świadkami scen, w których mieszkańcy są zmuszeni do ucieczki, by ratować życie, podczas gdy płomienie docierają do drzwi ich domów, w poczuciu rozpaczy na myśl o porzuceniu swojego dobytku i środków do życia.


