
Agencja Moody's obniża rating kredytowy Polski do poziomu A3 w obliczu rosnącego deficytu, złoty pozostaje stabilny
Agencja Moody's obniżyła w piątek wieczorem długoterminowy rating kredytowy Polski z poziomu A2 do A3, wskazując na utrzymujące się deficyty budżetowe i rosnące koszty obsługi długu. W poniedziałkowym handlu złoty zareagował na tę decyzję w sposób minimalny.
Pierwsza obniżka ratingu w historii
Agencja ratingowa Moody's obniżyła w piątek wieczorem ocenę wiarygodności kredytowej Polski w walucie obcej o jeden stopień, z A2 do A3, ustalając perspektywę na stabilną. Agencja obniżyła również krótkoterminowy rating emitenta z P-1 do Prime-2 (P-2). Ekonomiści PKO BP zauważyli, że jest to pierwsza obniżka ratingu Polski w historii współpracy z Moody's, która nastąpiła po podniesieniu oceny do poziomu A2 w 2002 roku. Rewizja ta zrównuje ocenę Moody's z notami agencji Fitch i S&P, które wcześniej oceniały Polskę o jeden do dwóch stopni niżej niż Moody's.
- Moody's podnosi rating kredytowy Polski do A2
- Moody's przeprowadza poprzednią ocenę kredytową
- Moody's obniża rating państwa do A3 ze stabilną perspektywą
- Zaplanowane wybory parlamentarne po spodziewanym impasie fiskalnym
Deficyty fiskalne i rosnące zadłużenie
Obniżka odzwierciedla trwałe pogorszenie kondycji fiskalnej Polski w porównaniu z oceną z września 2025 roku. Moody's wskazała na kolejne duże deficyty budżetowe oraz rosnące koszty finansowania, które osłabiły wskaźniki zdolności do obsługi długu. Agencja przewiduje, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych utrzyma się na poziomie około 7% PKB zarówno w 2026, jak i 2027 roku, pomimo solidnego wzrostu gospodarczego, co wskazuje na procykliczne zarządzanie fiskalne. Wydatki publiczne wzrosły w obszarach ochrony zdrowia, obronności, programów socjalnych oraz inwestycji publicznych, podczas gdy akumulacja długu poza krajowymi regułami fiskalnymi poprzez fundusze celowe uległa zwiększeniu. Moody's zauważyła, że tarcia polityczne między rządem a prezydentem ograniczą konsolidację przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na listopad 2027 roku, a dług publiczny ma ustabilizować się na poziomie 70–75% PKB do końca dekady.
Komentując sytuację fiskalną, Rafał Benecki stwierdził, że rynek przewidział już tę korektę.
Jeśli chodzi o rynki finansowe, decyzja Moody's nie jest zaskoczeniem. Inwestorzy, zarówno zagraniczni, jak i krajowi, byli świadomi różnych słabości, a rynki od dawna wyceniały pogarszającą się sytuację budżetową.
Prognozy wzrostu i warunki ratingu
Pomimo pogorszenia sytuacji fiskalnej, Moody's utrzymała stabilną perspektywę, wspieraną przez odporność gospodarki. Agencja prognozuje, że produkt krajowy brutto Polski wzrośnie o 3,7% w 2026 roku i o 3,2% w 2027 roku. Wzrost jest wspierany przez inwestycje finansowane z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), środki z polityki spójności Unii Europejskiej, wydatki na obronność, konsumpcję prywatną oraz eksport netto. Moody's stwierdziła, że przyszłe podwyżki ratingu wymagałyby wiarygodnego odwrócenia trajektorii długu publicznego wraz z reformami instytucjonalnymi i strukturalnymi. Z kolei dalsze obniżki mogą nastąpić, jeśli reguły fiskalne będą znacząco obchodzone, jeśli wzrost gospodarczy napotka trwały szok lub jeśli pogorszą się regionalne ryzyka geopolityczne.
- 2026
- 3.7 %
- 2027
- 3.2 %
Reakcja rynku i poziomy walut
Polski złoty wykazał minimalne wahania podczas poniedziałkowego handlu po piątkowym ogłoszeniu. Około godziny 09:00 euro kosztowało około 4,36 zł, nieznacznie mniej niż 4,361 zł przy zamknięciu w piątek. Dolar amerykański kosztował około 3,80 zł, co oznacza wzrost o mniej niż jeden grosz w stosunku do piątkowego poziomu powyżej 3,79 zł, podczas gdy frank szwajcarski pozostał stabilny w okolicach 4,61 zł. Ekonomiści Banku Millennium i PKO BP wskazali, że bezpośredni wpływ na rynek powinien pozostać ograniczony, ponieważ inwestorzy byli już świadomi trendów fiskalnych. PKO BP zauważył, że ruchy kursowe w najbliższych dniach będą zależeć głównie od czynników globalnych, takich jak siła dolara i ceny ropy.


