Makroekonomia · Warszawa

Agencja Moody's obniża rating kredytowy Polski do poziomu A3 w obliczu rosnącego deficytu, złoty pozostaje stabilny

Agencja Moody's obniżyła w piątek wieczorem długoterminowy rating kredytowy Polski z poziomu A2 do A3, wskazując na utrzymujące się deficyty budżetowe i rosnące koszty obsługi długu. W poniedziałkowym handlu złoty zareagował na tę decyzję w sposób minimalny.

Tekst AI na podstawie relacji Rzeczpospolita, www.money.pl, forsal.pl i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Warszawa · Polska
Jak do tego doszło
  1. 2002Moody's podnosi rating kredytowy Polski do A2
  2. wrzesień 2025Moody's przeprowadza poprzednią ocenę kredytową
  3. 18.09Moody's obniża rating państwa do A3 ze stabilną perspektywą
  4. listopad 2027Zaplanowane wybory parlamentarne po spodziewanym impasie fiskalnym

Pierwsza obniżka ratingu w historii

Agencja ratingowa Moody's obniżyła w piątek wieczorem ocenę wiarygodności kredytowej Polski w walucie obcej o jeden stopień, z A2 do A3, ustalając perspektywę na stabilną. Agencja obniżyła również krótkoterminowy rating emitenta z P-1 do Prime-2 (P-2). Ekonomiści PKO BP zauważyli, że jest to pierwsza obniżka ratingu Polski w historii współpracy z Moody's, która nastąpiła po podniesieniu oceny do poziomu A2 w 2002 roku. Rewizja ta zrównuje ocenę Moody's z notami agencji Fitch i S&P, które wcześniej oceniały Polskę o jeden do dwóch stopni niżej niż Moody's.

Deficyty fiskalne i rosnące zadłużenie

Obniżka odzwierciedla trwałe pogorszenie kondycji fiskalnej Polski w porównaniu z oceną z września 2025 roku. Moody's wskazała na kolejne duże deficyty budżetowe oraz rosnące koszty finansowania, które osłabiły wskaźniki zdolności do obsługi długu. Agencja przewiduje, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych utrzyma się na poziomie około 7% PKB zarówno w 2026, jak i 2027 roku, pomimo solidnego wzrostu gospodarczego, co wskazuje na procykliczne zarządzanie fiskalne. Wydatki publiczne wzrosły w obszarach ochrony zdrowia, obronności, programów socjalnych oraz inwestycji publicznych, podczas gdy akumulacja długu poza krajowymi regułami fiskalnymi poprzez fundusze celowe uległa zwiększeniu. Moody's zauważyła, że tarcia polityczne między rządem a prezydentem ograniczą konsolidację przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na listopad 2027 roku, a dług publiczny ma ustabilizować się na poziomie 70–75% PKB do końca dekady.

Komentując sytuację fiskalną, Rafał Benecki stwierdził, że rynek przewidział już tę korektę.

„Jeśli chodzi o rynki finansowe, decyzja Moody's nie jest zaskoczeniem. Inwestorzy, zarówno zagraniczni, jak i krajowi, byli świadomi różnych słabości, a rynki od dawna wyceniały pogarszającą się sytuację budżetową.”

Rafał Benecki

Prognozy wzrostu i warunki ratingu

Pomimo pogorszenia sytuacji fiskalnej, Moody's utrzymała stabilną perspektywę, wspieraną przez odporność gospodarki. Agencja prognozuje, że produkt krajowy brutto Polski wzrośnie o 3,7% w 2026 roku i o 3,2% w 2027 roku. Wzrost jest wspierany przez inwestycje finansowane z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), środki z polityki spójności Unii Europejskiej, wydatki na obronność, konsumpcję prywatną oraz eksport netto. Moody's stwierdziła, że przyszłe podwyżki ratingu wymagałyby wiarygodnego odwrócenia trajektorii długu publicznego wraz z reformami instytucjonalnymi i strukturalnymi. Z kolei dalsze obniżki mogą nastąpić, jeśli reguły fiskalne będą znacząco obchodzone, jeśli wzrost gospodarczy napotka trwały szok lub jeśli pogorszą się regionalne ryzyka geopolityczne.

Prognoza wzrostu PKB Polski według Moody's%
2026
3.7 %
2027
3.2 %

Dane z tekstu artykułu

Reakcja rynku i poziomy walut

Polski złoty wykazał minimalne wahania podczas poniedziałkowego handlu po piątkowym ogłoszeniu. Około godziny 09:00 euro kosztowało około 4,36 zł, nieznacznie mniej niż 4,361 zł przy zamknięciu w piątek. Dolar amerykański kosztował około 3,80 zł, co oznacza wzrost o mniej niż jeden grosz w stosunku do piątkowego poziomu powyżej 3,79 zł, podczas gdy frank szwajcarski pozostał stabilny w okolicach 4,61 zł. Ekonomiści Banku Millennium i PKO BP wskazali, że bezpośredni wpływ na rynek powinien pozostać ograniczony, ponieważ inwestorzy byli już świadomi trendów fiskalnych. PKO BP zauważył, że ruchy kursowe w najbliższych dniach będą zależeć głównie od czynników globalnych, takich jak siła dolara i ceny ropy.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar