
NASA wystrzeliwuje statek ratunkowy, by uratować starzejący się teleskop gamma Swift przed rozpadem orbity
Trójramienny robotyczny statek kosmiczny o nazwie Link wystartował w piątek z Pacyfiku na orbitę, rozpoczynając wielomiesięczną misję przechwycenia dryfującego obserwatorium Swift i podniesienia go na bezpieczną wysokość, zanim spłonie w atmosferze Ziemi.
Start po opóźnieniach
Ważący około pół tony statek kosmiczny Katalyst Space Technologies został uwolniony z rakiety Northrop Grumman Pegasus wyniesionej przez samolot Lockheed TriStar nad Wyspami Marshalla o godzinie 08:36 GMT w piątek. Start został przełożony wcześniej w tygodniu: wstępna próba we wtorek została odwołana z powodu pogody, a czwartkowa próba została przerwana przez problem z oprogramowaniem na ostatnią chwilę.
Pegasus, znany z startu powietrznego z brzucha samolotu, wysłał Linka na niską orbitę okołoziemską, gdzie rozpocznie miesięczną podróż w pobliże uszkodzonego obserwatorium.
Uszkodzony teleskop
Swift działa od 2004 roku i zrewolucjonizował badanie rozbłysków gamma, najpotężniejszych eksplozji we wszechświecie. Ale obserwatorium nie ma napędu pokładowego. Nasilone burze słoneczne przyspieszyły jego rozpad orbitalny; bez interwencji, według NASA, istniało 90% szans na ponowne wejście i spłonięcie do października. Teleskop jest wyceniany na 250-500 milionów dolarów, w zależności od źródła.
To misja wysokiego ryzyka i wysokiej nagrody. Największym zagrożeniem zawsze było to, że niczego nie wystrzelimy i pozwolimy Swiftowi spłonąć w atmosferze.
Podejście i przechwycenie
Link najpierw rozłoży panele słoneczne i przeprowadzi kontrole systemów po osiągnięciu orbity parkingowej. Następnie, używając pięciu systemów czujników i trzech zestawów silników, autonomiczny pojazd zbliży się do Swifta na około sześć mil, rozpoczynając końcowe spotkanie, które powinno zająć kolejny tydzień.
Statek wyposażony jest w trzy robotyczne ramiona, każde zakończone chwytakami, zaprojektowanymi do zaczepienia się o satelitę, który nigdy nie był przeznaczony do cumowania. Katalyst zbudował cały pojazd w dziewięciomiesięcznym harmonogramie produkcyjnym w ramach kontraktu z NASA o wartości 30 milionów dolarów.
- Pierwotna data startu odwołana z powodu złej pogody nad Pacyfikiem.
- Czwartkowa próba startu przerwana przez problem z oprogramowaniem na ostatnią chwilę na rakiecie Pegasus.
- Start z atolu Kwajalein o 08:36 GMT. Link rozpoczyna miesięczną podróż do Swifta.
- Spodziewane przybycie w pobliże Swifta; autonomiczne podejście i przechwycenie w ciągu około tygodnia.
- Po około 60-dniowym holowaniu Swift osiąga docelową wysokość około 600 km i może wznowić działalność naukową.
Powrót w górę
Jeśli przechwycenie się powiedzie, Link odpali silniki, aby powoli podnieść Swifta o około 150-300 kilometrów, dążąc do podwojenia jego wysokości i umieszczenia go na stabilnej orbicie 600 km. Holowanie ma potrwać co najmniej 60 dni.
Jestem po prostu głęboko wdzięczny, że w ogóle próbujemy.
NASA wstrzymała działalność naukową Swifta na początku tego roku, aby oszczędzić jego malejącą orbitę. Planujący misję mają nadzieję, że teleskop będzie mógł wznowić skanowanie nieba w poszukiwaniu przejściowych zdarzeń już we wrześniu i kontynuować pracę przez kolejne pięć lat lub dłużej.


