Górnik Zabrze przegrywa 0:1 w Stambule. Gol Taliski daje Fenerbahce skromną zaliczkę przed rewanżem w Lidze Mistrzów
Rzut wolny Andersona Taliski w 37. minucie rozstrzygnął losy spotkania na stadionie Şükrü Saracoğlu. Polski wicemistrz musi odrobić jednobramkową stratę w meczu rewanżowym, który odbędzie się 29 lipca.
Przebieg meczu
Fenerbahce dominowało w posiadaniu piłki i dwukrotnie obijało obramowanie bramki, jednak gospodarze trafili do siatki tylko raz. W 37. minucie brazylijski pomocnik Anderson Talisca uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego, piłka odbiła się wewnątrz pola karnego i zmyliła bramkarza Philippa Schulze, wpadając do siatki przy lewym słupku. Turecki wicemistrz nie zdołał podwyższyć prowadzenia, mimo strzałów głową Taliski i Bartuga Elmaza, które trafiły w poprzeczkę, oraz późnej okazji debiutującego Masona Greenwooda, który posłał piłkę nad bramką.
Fenerbahce to bardzo silny zespół z wielkimi gwiazdami w składzie, a mimo to nie strzelili nam gola z gry. Szacunek dla zawodników, którzy dali z siebie wszystko na boisku.
Najlepsza okazja Górnika miała miejsce w 16. minucie, kiedy potężne uderzenie Erika Janży obronił Mert Gunok. Polska drużyna broniła się w zwartym bloku i mimo przewagi terytorialnej Fenerbahce, ograniczyła rywalom liczbę czystych sytuacji.
- Potężne uderzenie Erika Janży obronione przez Merta Gunoka
- Anderson Talisca strzela gola z rzutu wolnego (1:0)
- Nathan Ake zmieniony w przerwie przez Leventa Mercana
- Podwójna zmiana w Fenerbahce: wchodzą Marco Asensio i Oguz Aydin
- Sondre Liseth zastępuje Kacpra Urbańskiego w Górniku
- Debiut Masona Greenwooda w Fenerbahce; jego strzał głową przelatuje nad poprzeczką
- Mecz kończy się wynikiem 1:0; rewanż zaplanowano na 29 lipca w Zabrzu
Defensywna dyscyplina Górnika
Trener Michal Gasparik przyznał, że jego zespół musiał odpierać silny napór, ale pochwalił dyscyplinę taktyczną. Zauważył, że skład wyjściowy gospodarzy, w którym znaleźli się nowi zawodnicy Nathan Ake i Nelson Semedo, był zaskoczeniem. Amerykański pomocnik Maximilian Dietz zadebiutował w barwach Górnika po transferze z klubu 2. Bundesligi SpVgg Greuther Fürth, a w bramce stanął Schulze, ponieważ Tomasz Loska odbywał karę zawieszenia za kartki z czasów gry w Śląsku Wrocław.
Każdy, kto choć trochę zna się na piłce i ją ogląda, wiedział, jak ten mecz będzie wyglądał. Chcieliśmy ich ukąsić, szukaliśmy szans w kontrach lub po rzutach rożnych, ale było ciężko. Jedyny plus jest taki, że dajemy sobie szansę na walkę w Zabrzu.
Około 300 kibiców Górnika przyleciało trzema czarterami, jednak ich doping został zagłuszony przez wypełniony stadion w Kadiköy.
Podolski żąda zwycięstwa u siebie
Właściciel klubu i były reprezentant Niemiec Lukas Podolski przyleciał do Stambułu prosto z finału Mistrzostw Świata w Nowym Jorku. Określił porażkę 0:1 jako bardzo dobry wynik i wyznaczył cel na rewanż.
To tylko 1:0, więc szanse na osiągnięcie czegoś w rewanżu są duże. W przyszłym tygodniu gramy u siebie i chcemy wygrać ten mecz, aby awansować do kolejnej rundy.
Podolski wezwał zawodników do przyzwyczajenia się do rytmu meczów co trzy dni i potraktowania rewanżu jak pucharowego starcia o wysoką stawkę.
Turecka frustracja
Choć wynik był korzystny, nastroje wśród kibiców Fenerbahce były dalekie od świętowania. Wielu z nich wyraziło w mediach społecznościowych niezadowolenie z gry, która przyniosła tylko jednego gola po stałym fragmencie.
To nie zadziała, trenerze, to nie zadziała. Z taką piłką to nie zadziała. Kontry nieskuteczne, brak budowania akcji, brak postępu, wykończenie na zerze. Grając w ten sposób, nie będzie sukcesu.
Tureckie media, w tym FotoMac, opisały wynik jako korzystną zaliczkę, zauważając jednocześnie, że Górnik wciąż pozostaje w grze. Minimalna strata gości gwarantuje emocjonujący wieczór w Zabrzu 29 lipca.
Plan na rewanż
Górnik podejmie rywali na Stadionie im. Ernesta Pohla, wiedząc, że zwycięstwo 1:0 doprowadzi do dogrywki. Gasparik planuje skorygować podejście i podjąć większe ryzyko, choć zdaje sobie sprawę, że kontrola piłki przez Fenerbahce pozostanie istotnym czynnikiem. Turecki klub wydał ponad 80 mln euro na letnie wzmocnienia, w tym na Greenwooda z Olympique Marsylia, jednak ich nowa formacja ofensywna zdołała zdobyć tylko jedną bramkę po rzucie wolnym Taliski. Janicki podkreślił, że zespół będzie czekał na odpowiedni moment, by zaatakować, prawdopodobnie po 60. lub 70. minucie, zamiast ryzykować zbyt wcześnie.
