
Friedrich Merz prowadzi zamkniętą kampanię w Saksonii-Anhalt w obliczu sondażowej przewagi AfD
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz ograniczył swoją kampanię w Saksonii-Anhalt do dwóch zamkniętych spotkań w Leunie i Quedlinburgu, ostrzegając przed gospodarczymi skutkami zwycięstwa AfD w niedzielnych wyborach stanowych.
Zamknięte spotkania w Quedlinburgu i Leunie
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zakończył ograniczoną trasę wyborczą w Saksonii-Anhalt przed niedzielnymi wyborami, unikając otwartych wieców i spotkań na rynkach miast. Merz pojawił się w kraju związkowym tylko dwukrotnie, towarzysząc premierowi Svenowi Schulze. Oba wydarzenia odbyły się za zamkniętymi drzwiami przy zaostrzonych środkach bezpieczeństwa. W poniedziałek Merz odwiedził rodzinne miasto Schulzego, Quedlinburg, gdzie rozmawiał z lokalnymi politykami i przedstawicielami kościoła w kolegiacie, nie dopuszczając do zadawania pytań przez wyborców. W czwartek wieczorem kanclerz zwiedził park chemiczny w Leunie pod nadzorem policyjnych snajperów, rozmieszczonych w obawie przed atakami dronów. Opozycja skrytykowała tę formę kampanii, a współprzewodniczący Zielonych Felix Banaszak określił ją mianem kampanii bez wyborców. Podczas wcześniejszych wizyt w krajach wschodnich, takich jak Meklemburgia-Pomorze Przednie, Merz mierzył się z wrogimi demonstracjami, podczas których protestujący wykrzykiwali obelgi i zakłócali jego wystąpienia.
Ostrzeżenia gospodarcze w parku chemicznym w Leunie
W zakładach przemysłowych w Leunie Merz wraz z Schulzem rozmawiał z liderami biznesu, koncentrując się na ryzykach gospodarczych związanych z Alternatywą dla Niemiec (AfD). Kanclerz odwiedził biorafinerię UPM, obiekt o wartości 1,3 mld euro zbudowany przez fińską firmę z branży leśnej, zatrudniający 220 osób przy przetwarzaniu drewna na surowce chemiczne. Merz stwierdził, że administracja AfD dążąca do wycofania Niemiec z Unii Europejskiej, strefy Schengen i jednolitego rynku zahamowałaby napływ kapitału zagranicznego. Powiązał integrację europejską z globalną presją handlową, przywołując groźby ceł ze strony USA oraz nierównowagę handlową z Chinami. Za zamkniętymi drzwiami Merz zauważył, że Saksonia-Anhalt nie może stać się poligonem doświadczalnym dla rozgniewanych obywateli.
Każdy, kto chce, aby Niemcy pozostały otwartym i liberalnym krajem, i kto chce, aby Saksonia-Anhalt pozostała atrakcyjną, również europejską lokalizacją biznesową, nie może w niedzielę głosować na AfD.
Dylematy koalicyjne i scenariusze rządu mniejszościowego
Wybory odbywają się w czasie, gdy AfD prowadzi w sondażach w całej Saksonii-Anhalt z dużą przewagą, a prognozy sugerują, że partia może walczyć o samodzielną większość. Schulze i CDU prowadzą kampanię opartą na stabilności gospodarczej, wskazując, że przez ostatnie dwie dekady wzrost w tym kraju związkowym był niższy niż w jakimkolwiek innym landzie poza Saarlandem. Jeśli AfD nie uzyska samodzielnej większości, CDU stanie przed poważnymi trudnościami koalicyjnymi. Schulze mógłby próbować utworzyć rząd mniejszościowy wspierany przez Die Linke, przedkładając zarządzanie krajem nad federalne uchwały CDU, które zakazują współpracy zarówno ze skrajną lewicą, jak i skrajną prawicą. Pozycja parlamentarna Die Linke wzmocniła się w ciągu ostatnich 18 miesięcy po wystąpieniach liderki grupy w Bundestagu Heidi Reichinnek, co nastąpiło po głosowaniu w styczniu 2025 r., w którym Merz polegał na głosach AfD.
- CDU polega na głosach AfD w głosowaniu w Bundestagu, co wywołuje ogólnokrajową kampanię profilowania przez Die Linke
- Friedrich Merz spotyka się z lokalnymi urzędnikami w Quedlinburgu podczas pierwszego przystanku kampanii w Saksonii-Anhalt
- Merz i Sven Schulze odwiedzają biorafinerię UPM o wartości 1,3 mld euro w parku chemicznym w Leunie
- Wyborcy w Saksonii-Anhalt oddają głosy w wyborach do parlamentu krajowego
- Wybory regionalne odbywają się w Berlinie oraz Meklemburgii-Pomorzu Przednim
Napięcia przywódcze w federalnej CDU
Pozycja Merza w strukturach federalnych po 16 miesiącach urzędowania wywołała debatę wewnątrzpartyjną, a notowania sprawiają, że jest on najmniej popularnym kanclerzem w historii. W związku z kolejnymi wyborami stanowymi zaplanowanymi na 20 września w Berlinie oraz Meklemburgii-Pomorzu Przednim, konserwatywni ustawodawcy zaczęli omawiać możliwość zmiany kanclerza, jeśli głosowania regionalne przyniosą dotkliwe porażki. Julian Schache, polityk CDU z Magdeburga, zwrócił uwagę na rosnącą presję wewnętrzną.
Biorąc pod uwagę niezadowolenie, wyniki sondaży i fakt, że w przyszłym roku odbędą się kolejne wybory... presja na fundamentalne zmiany naturalnie wzrośnie. Z pewnością mogę sobie wyobrazić, że niektórzy będą naciskać na ustąpienie Friedricha Merza. Ale czy to jest rozwiązanie, dopiero się okaże.
Tymczasem niektórzy regionalni ustawodawcy CDU, w tym Alexander Räuscher, argumentowali, że rząd stanowy pod wodzą AfD z kandydatem na premiera Ulrichem Siegmundem szybko upadłby pod ciężarem niespełnionych obietnic, co ostatecznie umożliwiłoby konserwatystom powrót do władzy z ław opozycji.
W dniu, w którym Siegmund zostanie premierem, będzie skończony. To moja spekulacja. Ponieśie porażkę jako premier landu. Nie będzie w stanie spełnić wszystkich obietnic, które złożył.


