
Meloni na posiedzeniu rządu: spór z Trumpem nie może zaszkodzić relacjom USA-Włochy
Premier Giorgia Meloni zaapelowała do swojego gabinetu, aby nie dopuścić do tego, by dyplomatyczny spór z Donaldem Trumpem wpłynął na relacje ze Stanami Zjednoczonymi, i zaprosiła ministrów na przyjęcie z okazji Dnia Niepodległości w ambasadzie USA 2 lipca, podały źródła rządowe.
Rozłam, który wybuchł po tym, jak prezydent Trump stwierdził, że premier Meloni „błagała” go o wspólne zdjęcie na szczycie G7, skłonił włoski rząd do skoordynowanych działań naprawczych. W poniedziałek Meloni przewodniczyła posiedzeniu gabinetu, podczas którego powiedziała ministrom, że wojna słów nie może osłabić wieloletniego sojuszu Włoch z Waszyngtonem. Jej instrukcja padła po tym, jak Trump wystosował nowy atak na Truth, oskarżając Włochy o to, że nie przyłączyły się do Stanów Zjednoczonych w konfrontacji z programem nuklearnym Iranu.
Dyrektywa gabinetu
Źródła rządowe poinformowały dziennikarzy, że Meloni podkreśliła potrzebę odizolowania stosunków dwustronnych od osobistego i politycznego sporu. „Premier dała jasno do zrozumienia, że tarcia z prezydentem Trumpem nie mogą wpłynąć na kontakty rządu ze Stanami Zjednoczonymi” – powiedziało jedno źródło. Przekaz miał uspokoić nastroje po weekendzie, w którym prezydent USA zdwoił swoje twierdzenie, że Meloni zabiegała o sesję zdjęciową, a włoska liderka publicznie odrzuciła tę historię jako zmyśloną.
Po wydaniu bilionów dolarów na NATO, Włochy i ich premierka nawet by nie pomyśleli o angażowaniu się w sprawę Islamskiej Republiki Iranu i jej bardzo poważnego zagrożenia nuklearnego. Od dziesięcioleci bronimy ich, ale gdy nadchodzi próba, nie ma ich, by bronić nas i reszty świata. Niedobrze!
Przyjęcie w ambasadzie
Jako konkretny gest pojednania Meloni zaprosiła wszystkich ministrów na przyjęcie 2 lipca z okazji Dnia Niepodległości w Villa Taverna, rezydencji ambasadora USA w Rzymie. Przedstawiciele rządu zauważyli, że ambasador Tilman Fertitta „zawsze był wobec nas niezwykle pomocny i profesjonalny”, co wzmacnia opinię, że kanał dyplomatyczny pozostaje otwarty. Minister spraw zagranicznych Antonio Tajani potwierdził, że weźmie udział „z podniesioną głową”, określając Stany Zjednoczone jako „drugie oblicze Zachodu, które musi pozostać zjednoczone”. Jego zastępca, Matteo Salvini, nie ogłosił jeszcze swojej decyzji.
Pójdę, z podniesioną głową, by uczcić 250 lat niepodległości wielkiego, wolnego i demokratycznego kraju: drugiego oblicza Zachodu, które musi pozostać zjednoczone. Włochy są przyjacielem narodu amerykańskiego.
Żądania opozycji
Liderka centrolewicowej Partii Demokratycznej Elly Schlein z zadowoleniem przyjęła potępienie ataków Trumpa, ale zażądała, aby rząd wyszedł poza retorykę. Przemawiając na imprezie partyjnej w Rzymie, wezwała Meloni do wystąpienia z Rady Pokoju, organu, który – jak twierdzi Schlein – nie sprzyja pokojowi. Jej uwagi podkreślają presję wewnętrzną na premier, by przekształcić spór w szerszą zmianę polityki.
Stanowczo potępiliśmy niedopuszczalne ataki Trumpa. Ale prosimy rząd, aby przeszedł od tweetów do działań, na przykład opuszczając Radę Pokoju, do której nigdy nie powinien był przystąpić, ponieważ nie działa ona na rzecz pokoju.
Więzy gospodarcze i odwołane wydarzenia
Burza polityczna pochłonęła już dwustronne forum biznesowe w Miami, które zostało odwołane po tym, jak Tajani anulował planowaną wizytę w Stanach Zjednoczonych w dniach 21–22 czerwca. MSZ obiecało informować firmy o przyszłych inicjatywach. Tymczasem doroczne zgromadzenie Amerykańskiej Izby Handlowej we Włoszech podkreśliło pogląd, że stosunki handlowe o wartości 100 mld USD są w stanie przetrwać polityczne turbulencje. Prezes AmCham Stefano Lucchini stwierdził, że więź gospodarcza jest „zdolna do pokonania wszelkich trudności”, a delegacja partii Braci Włochów Meloni ma w przyszłym tygodniu udać się do Waszyngtonu na spotkania z członkami Kongresu i administracji Trumpa.
