
Brandon McNulty mistrzem świata w kolarstwie szosowym. Pierwsze złoto dla USA od 33 lat
Dwudziestoośmioletni Amerykanin zaatakował samotnie 32 kilometry przed metą w Montrealu, zdobywając złoty medal. Na podium wyprzedził Michaela Matthewsa i Mathieu van der Poela.
Decydujący atak w końcówce
Brandon McNulty wygrał niedzielny wyścig ze startu wspólnego podczas Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym w Montrealu. Amerykanin pokonał trasę o długości 273,4 kilometra w czasie 6 godzin, 17 minut i 4 sekund. Dwudziestoośmioletni kolarz zaatakował samotnie 32 kilometry przed metą, odrywając się od peletonu na płaskim odcinku po tym, jak główna grupa zneutralizowała wcześniejszą ucieczkę. McNulty wypracował 50 sekund przewagi przed rozpoczęciem ostatniej, 13,4-kilometrowej rundy. Mimo że jego przewaga gwałtownie stopniała na ostatnich podjazdach, zdołał utrzymać prowadzenie przed grupą pościgową i zdobyć tęczową koszulkę. Srebrny medal w sprincie z grupy wywalczył Australijczyk Michael Matthews, a brąz przypadł Holendrowi Mathieu van der Poelowi.
Wczesne ataki i selekcja w peletonie
Wyścig odbył się bez dwukrotnego obrońcy tytułu, Tadeja Pogacara, który wycofał się z powodu kontuzji odniesionej podczas Vuelta a Espana. Pod nieobecność Słoweńca rywalizacja stała się agresywna już 100 kilometrów przed metą. Mathieu van der Poel zaatakował między 93. a 98. kilometrem, tworząc grupę z Woutem van Aertem, Primozem Roglicem i Oscarem Onleyem. Ucieczka trwała około 65 kilometrów, wyczerpując siły wielu faworytów. Remco Evenepoel nie był w stanie odpowiedzieć na powtarzające się przyspieszenia i ostatecznie zajął 12. miejsce.
Przed zawodami Evenepoel zwracał uwagę na wpływ dystansu na przebieg rywalizacji.
Nie będziemy jechać w pełnych składach drużynowych, a mistrzostwa świata są o 70 kilometrów dłuższe. To zrobi ogromną różnicę w kontekście mocy eksplozywnej na finiszu.
Pościg i ostatnie kilometry
Młodzi kolarze, Isaac del Toro z Meksyku i Paul Seixas z Francji, pomagali niwelować początkową ucieczkę, jednak w finale opadli z sił. Gdy peleton dogonił Van der Poela, McNulty przeprowadził kontratak na płaskim odcinku, zaskakując rywali. Reprezentacja Hiszpanii, z Juanem Ayuso i Enriciem Masem w składzie, nie zdołała wpłynąć na sytuację w czołówce, gdy tempo wzrosło.
- Mathieu van der Poel atakuje wraz z Woutem van Aertem, Primozem Roglicem i Oscarem Onleyem
- Brandon McNulty atakuje samotnie na płaskim odcinku po zneutralizowaniu ucieczki
- McNulty utrzymuje 50 sekund przewagi nad grupą pościgową
- Przewaga McNulty'ego spada do 10 sekund na ostatnim podjeździe
- Kontratak prowadzony przez Van der Poela zostaje zniwelowany przez grupę pościgową
- McNulty przekracza linię mety w czasie 6:17:04, zdobywając złoto przed Matthewsem i Van der Poelem
Na ostatnim znaczącym podjeździe McNulty zmagał się ze zmęczeniem, a jego przewaga spadła do 10 sekund na 10 kilometrów przed metą. Tom Pidcock i Ben Healy próbowali zorganizować pościg, zanim Van der Poel zaatakował 6,8 kilometra przed końcem. Próba ta zakończyła się niepowodzeniem z powodu braku współpracy w grupie, co pozwoliło McNulty'emu obronić przewagę na technicznych odcinkach prowadzących do mety.
Przełamanie 33-letniej passy
Trasa obejmowała 3800 metrów przewyższeń na ostatnich 170 kilometrach, co spowodowało znaczną selekcję w peletonie. McNulty został pierwszym amerykańskim kolarzem, który zdobył tytuł mistrza świata w wyścigu ze startu wspólnego od czasu zwycięstwa Lance'a Armstronga w 1993 roku, kończąc 33-letnią posuchę reprezentacji USA. Triumf miał miejsce na tej samej trasie w Montrealu, na której McNulty wygrał Grand Prix Cycliste de Montreal w 2025 roku wraz z Pogacarem. Inne reprezentacje miały trudności, w tym Portugalia, której kolarz Afonso Eulalio wycofał się na trzecim okrążeniu z powodu problemów technicznych, podczas gdy Nelson Oliveira zajął 56. miejsce, a Ivo Oliveira ukończył wyścig na 58. pozycji.


