
Kolarz UAE Team Emirates Brandon McNulty potrącony przez kierowcę przed jazdą indywidualną na czas w Tour de France, zawodnik wystartował w etapie
Amerykański kolarz jechał na start 16. etapu w Evian-les-Bains, gdy kierowca wyprzedził go i gwałtownie zahamował, doprowadzając do zderzenia. Menedżer zespołu Mauro Gianetti określił zachowanie kierowcy jako celowe.
Incydent przed jazdą na czas
Brandon McNulty jechał na start 16. etapu, jazdy indywidualnej na czas z Evian do Thonon-les-Bains, po wcześniejszym rekonesansie trasy. Samochód wyprzedził go, a następnie gwałtownie się zatrzymał, przez co Amerykanin nie zdołał uniknąć kolizji. Menedżer zespołu Mauro Gianetti opisał kierowcę jako wściekłego, a samo zdarzenie jako celowe działanie.
Po prostu jechał na rowerze, a za nim znajdował się samochód. Zwykły samochód, nie wiemy, kto to był. Auto wyprzedziło go i po prostu zatrzymało się przed nim. Brandon nie mógł uniknąć zderzenia i uderzył w pojazd.
- McNulty jedzie na start po rekonesansie trasy jazdy na czas.
- Kierowca wyprzedza McNulty'ego, a następnie gwałtownie hamuje.
- McNulty uderza w samochód i upada.
- Zespół potwierdza brak poważnych obrażeń; McNulty dopuszczony do startu.
- McNulty rozpoczyna 16. etap, jazdę indywidualną na czas.
Brak poważnych obrażeń
McNulty został wyrzucony z roweru, ale uniknął poważnych obrażeń. Sztab medyczny dopuścił go do startu w etapie, dzięki czemu zgodnie z planem pojawił się na rampie startowej. Gianetti potwierdził, że kolarz nie odniósł poważnych ran.
Najwyraźniej obrażenia Brandona nie są zbyt poważne, ale to oczywiście nie jest dobry znak. Na szczęście nie został poważnie ranny i otrzymał zielone światło na kontynuowanie jazdy.
Kontekst zespołu i reakcja
McNulty jest kluczowym pomocnikiem lidera wyścigu Tadeja Pogačara w zespole UAE Team Emirates XRG. Incydent spotkał się z ostrą krytyką Gianettiego, który wyraził ubolewanie z powodu celowego, jego zdaniem, zachowania kierowcy. Zespół nie zidentyfikował sprawcy.
Co dalej
Tour de France wkracza teraz w trzy kolejne etapy alpejskie, zaplanowane na czwartek, piątek i sobotę. McNulty, uważany za outsidera w jeździe na czas, będzie wspierał Pogačara w górach. Nie podano żadnych dalszych informacji na temat kierowcy ani ewentualnego śledztwa.

