Maroko pierwszym ćwierćfinalistą MŚ po zwycięstwie 3:0 nad Kanadą, kontuzja Saibari
Maroko zostało pierwszą drużyną, która awansowała do ćwierćfinału Mistrzostw Świata 2026, pokonując współgospodarza Kanadę 3:0 w Houston, ale straciło najlepszego strzelca Ismaela Saibari, który doznał kontuzji mięśnia w pierwszej połowie.
Przebieg meczu
Maroko zostało pierwszą drużyną, która awansowała do ćwierćfinału Mistrzostw Świata 2026, pokonując współgospodarza Kanadę 3:0 na NRG Stadium w Houston. Mecz, rozegrany w 250. rocznicę amerykańskiego Dnia Niepodległości, był dla Atlasowych Lwów trudny w pierwszej połowie, ale po przerwie przejęli kontrolę. Bramkarz Yassine Bounou, urodzony w Montrealu i posiadający zarówno marokański, jak i kanadyjski paszport, obronił kilka kluczowych strzałów, zachowując czyste konto przeciwko krajowi swojego urodzenia. Kanada, jeden z gospodarzy turnieju, została pierwszym gospodarzem wyeliminowanym z rozgrywek.
Kontuzja Saibari
Najlepszy strzelec Maroka Ismael Saibari musiał opuścić boisko w 20. minucie z powodu pozornej kontuzji mięśnia, co jest poważnym ciosem dla drużyny. Pomocnik, który tego lata dołączył do Bayernu Monachium z PSV i strzelił trzy gole w turnieju, złapał się za górną część nogi przed opuszczeniem boiska. Jego dostępność na ćwierćfinał jest niepewna, a wstępne doniesienia sugerują, że kontuzja może zakończyć jego udział w mundialu. Przed urazem był izolowany na szpicy, ponieważ Maroko miało trudności z budowaniem akcji pod presją Kanady.
Trudności w pierwszej połowie
Kanada dominowała w pierwszej części meczu, a Jonathan David zmusił Bounou do interwencji, a Tanitoluwa Oluwaseyi również był blisko zdobycia gola. Maroko, być może zmęczone po 120 minutach z Holandią w poprzedniej rundzie, wyglądało na rozbite. W pierwszej połowie pokazano sześć żółtych kartek, co wyrównało rekord meczu pucharowego MŚ ustanowiony w 2006 roku w spotkaniu Brazylia – Ghana. Interwencje Bounou utrzymały wynik bezbramkowy do przerwy.
Odwrócenie losów w drugiej połowie
Po bezbramkowej pierwszej połowie Maroko uderzyło pięć minut po wznowieniu. Wyćwiczona stała sytuacja z rzutu wolnego sprawiła, że kapitan Achraf Hakimi podał do Azzedine'a Ounahiego, który umieścił piłkę niskim strzałem obok bramkarza Maxime'a Crépeau z krawędzi pola karnego w 50. minucie. Gol zmienił dynamikę meczu, zmuszając Kanadę do ataku i zostawiając przestrzeń dla marokańskich kontrataków. Maroko zyskało pewność siebie.
Dublet Ounahiego
Ounahi przypieczętował zwycięstwo w 82. minucie, kończąc szybki kontratak po podaniu od Brahima Diaza. Drugi gol pomocnika tej nocy rozwiał wszelkie wątpliwości co do wyniku. Rezerwowy Soufiane Rahimi dodał trzeciego gola w ósmej minucie doliczonego czasu gry, ponownie po asyście Diaza, ustalając wynik na 3:0. Był to kliniczny występ Atlasowych Lwów w drugiej połowie.
Odpadnięcie Kanady
Kanada, występująca w swoim pierwszym pucharowym meczu MŚ, zaczęła dobrze, ale osłabła po przerwie. Ich najlepsza okazja w drugiej połowie przypadła Tajonowi Buchananowi, którego strzał z dystansu został wybity nad poprzeczką przez Bounou. Gospodarze naciskali pod koniec, ale nie zdołali pokonać marokańskiej obrony. Legenda NHL Wayne Gretzky był wśród kibiców wspierających kanadyjską drużynę. Sędzia Michael Oliver pokazał osiem żółtych kartek, najwięcej w dotychczasowych meczach turnieju.
Co dalej
Maroko zmierzy się ze zwycięzcą późniejszego meczu 1/8 finału pomiędzy Francją a Paragwajem, zaplanowanego na godzinę 23:00 czasu belgijskiego. Ćwierćfinał odbędzie się w czwartek. Maroko dotarło do półfinału w 2022 roku i będzie dążyć do wyrównania lub poprawienia tego osiągnięcia, choć potencjalna utrata Saibari może skomplikować ich plany. Drużyna będzie musiała znacznie poprawić swoją grę, jeśli chce pokonać Francję lub Paragwaj.


