
Maldini przerywa milczenie w sprawie odejścia z włoskiej federacji: Guardiola był bliski zgody, a kandydaturę Pirlo zablokowano pod pretekstem powiązań bukmacherskich
Paolo Maldini twierdzi, że Pep Guardiola był bardzo bliski przyjęcia posady selekcjonera reprezentacji Włoch i podczas całodniowego spotkania w Barcelonie rozpisywał taktykę na papierze. Projekt załamał się, gdy prezes FIGC Giovanni Malagò wycofał się z ustaleń dotyczących wyboru trenera.
Nominacja i obietnica
Paolo Maldini przerwał milczenie na temat swojego 16-dniowego pobytu na stanowisku dyrektora technicznego włoskiej kadry. W rozmowie z „Corriere della Sera” przekazał, że prezes FIGC Giovanni Malagò złamał kluczowe porozumienie dotyczące wyboru selekcjonera. Maldini wspomina, że Malagò zadzwonił do niego w Wielkanoc 2026 r., sugerując, że może zostać prezesem FIGC i chciałby mieć go u swego boku. Maldini przyjął propozycję, ponieważ w futbolu liczą się dla niego tylko Milan i Włochy. Układ był jasny: on oraz doradca Leonardo wybierają trenera, a prezes zatwierdza decyzję. Maldini został mianowany 11 lipca 2026 r. Zrezygnował 27 lipca, odmawiając podpisania czteroletniego kontraktu, który miał wejść w życie 1 sierpnia.
Podejście do Guardioli
Przed wyborem Andrei Pirlo, Maldini i Leonardo rozważali dwa głośne nazwiska. Maldini zadzwonił do Carlo Ancelottiego, którego określił mianem bliskiego przyjaciela, lecz usłyszał, że Brazylijska Konfederacja Piłki Nożnej (CBF) potwierdziła swoje zaufanie do niego. Bardziej zaawansowane rozmowy toczyły się z Pepem Guardiolą. Maldini i Leonardo udali się do Barcelony i spędzili cały dzień z trenerem Manchesteru City.
Pojechaliśmy do niego do Barcelony, zjedliśmy razem lunch, rozmawialiśmy cały dzień. Był bardzo skuszony. Był bardzo blisko akceptacji. Zaczął nawet rozpisywać ustawienia na kartkach papieru.
Maldini dodał, że Guardiola analizował włoskie składy od poziomu U-17 wzwyż, a pieniądze nie stanowiły przeszkody. Jak relacjonował Maldini, Guardiola powiedział, że zadowoli się pensją o jedno euro niższą niż poprzedni selekcjoner. Ostatecznie odmówił, powołując się na zmęczenie po dziesięciu latach pracy w Premier League oraz niedawną operację kręgosłupa.
Kandydatura Pirlo i zerwanie współpracy
Po odmowie Guardioli i przy zaangażowaniu Ancelottiego w Brazylii, Maldini zwrócił się ku trzem mistrzom świata z 2006 r.: Andrei Pirlo, Daniele De Rossiemu i Fabio Grosso. De Rossi i Grosso zostali wykluczeni, ponieważ porozumienia wyborcze Malagò z klubami Serie A (wszystkie poza Lazio) uniemożliwiały zatrudnianie trenerów związanych kontraktami z drużynami z najwyższej klasy rozgrywkowej. De Rossi pracował w Genui, a Grosso w Fiorentinie. Droga otworzyła się dla Pirlo, prowadzącego wówczas Dubai United, jednak jego kandydatura upadła po publicznej krytyce jego powiązań komercyjnych z rosyjską firmą bukmacherską Fonbet.
Maldini nazwał kontrowersje wokół bukmacherki pretekstem. Twierdził, że Pirlo był gotów zerwać współpracę z Fonbetem i nie istniały żadne przeszkody prawne. Krytycy podnosili również kwestię karier menedżerskich synów, Christiana Maldiniego i Nicolò Pirlo. Wówczas Malagò wezwał Maldiniego i Leonardo, by wycofać się z ustaleń.
Zadzwonił do mnie i Leonardo, mówiąc: „Moim zdaniem Pirlo nie może zostać zatrudniony. Od dzisiaj ja decyduję o trenerze. Od dzisiaj zasady się zmieniają: ja wybieram trenera, a wy zatwierdzacie”.
Maldini uznał, że pierwotne warunki zostały zmienione, co pozostawiło mu jedynie rezygnację.
- Malagò dzwoni do Maldiniego z propozycją roli dyrektora technicznego FIGC
- Maldini mianowany dyrektorem technicznym wraz z doradcą Leonardo
- Maldini i Leonardo spędzają dzień z Guardiolą, który rozpisuje ustawienia na papierze
- Maldini rezygnuje po tym, jak Malagò wycofuje się z ustaleń w sprawie wyboru trenera
- Termin rozpoczęcia czteroletniego kontraktu mija bez podpisu
Wizja Maldiniego dla włoskiego futbolu
Maldini przedstawił szerszy projekt odbudowy włoskiej piłki w perspektywie 8–10 lat, koncentrując się na umiejętnościach technicznych zamiast na drylu taktycznym. Przywołał doświadczenia swoich synów, Christiana i Daniela, z akademii Milanu, gdzie „mówi się tylko o taktyce”, a indywidualny talent traktuje jako problem. Zaproponował zasady zachęcające do wystawiania włoskich graczy w zespołach Serie A, B i C oraz zauważył, że trenerzy pracujący z dziećmi w wieku 10–14 lat zarabiają około 1000 euro miesięcznie i muszą szukać drugiej pracy. Malagò, odpowiadając za pośrednictwem „La Gazzetta dello Sport”, zapowiedział spotkanie z Maldinim po świętach i określił odejścia mianem „liniowości zachowania”.


