25 tys. osób na ulicach Palmy. Trzeci rok protestów przeciwko masowej turystyce na Majorce
Około 25 tys. osób wyszło w niedzielny wieczór na ulice Palmy podczas trzeciego z rzędu letniego protestu przeciwko nadmiernej turystyce, domagając się poprawy sytuacji mieszkaniowej i odejścia od monokultury turystycznej na wyspie.
Trzecie lato masowych protestów
Około 25 tys. osób (według danych policji) wypełniło w niedzielę wieczorem 26 lipca centrum Palmy podczas trzeciej z rzędu masowej demonstracji przeciwko nadmiernej turystyce. Marsz zorganizowany przez platformę Menys Turisme, Més Vida (Mniej turystyki, więcej życia) uzyskał wsparcie co najmniej 134 podmiotów, w tym związków zawodowych CCOO i UGT, grup mieszkaniowych oraz organizacji ekologicznych. Trasa wiodła od Plaça d'Espanya przez La Rambla i Passeig del Born, kończąc się przy Ses Voltes obok katedry. Usunięto ogródki restauracyjne, aby uniknąć napięć obserwowanych w 2024 roku.
Bardzo ważne jest, aby wyjść w tym roku. To ostatnie lato przed wyborami, a my przekraczamy wszelkie rekordy i granice.
Hasło "Mallorca al límit" (Majorka na granicy) było używane przez grupę ekologiczną GOB już w 2000 roku, kiedy archipelag przyjmował około połowę liczby turystów co dziś.
Kryzys mieszkaniowy i gentryfikacja
Głównym powodem protestu był kryzys mieszkaniowy. Organizatorzy argumentują, że domy stały się spekulacyjnymi aktywami finansowymi, wypychając lokalnych mieszkańców z rynku.
Zdecydowałem się wyjść z powodu kryzysu, z jakim mamy do czynienia przy zakupie domu, przeludnienia i tego, jak wszystko staje się coraz droższe.
Platforma domaga się zakazu spekulacyjnych zakupów przez osoby niebędące rezydentami oraz fundusze inwestycyjne, eliminacji krótkoterminowego wynajmu wakacyjnego oraz zakrojonego na szeroką skalę programu budownictwa społecznego. Regionalna prezydent Marga Prohens (PP) twierdzi, że jej rząd priorytetowo traktuje dostęp mieszkańców do mieszkań, jednak uczestnicy uznali te środki za niewystarczające.
Aresztowania i kontrowersje wokół działań bezpośrednich
Wieczór odbył się w atmosferze wzmożonego napięcia. Dwa tygodnie przed marszem Guardia Civil zatrzymała dwóch aktywistów, oskarżonych o przynależność do grupy przestępczej za pomalowanie sprayem okien pięciu luksusowych agencji nieruchomości w Santa Maria del Camí. Organizatorzy rozpowszechnili również instrukcję sugerującą działania takie jak graffiti i blokowanie zamków w obiektach turystycznych, co wywołało ostrą krytykę opinii publicznej.
Model turystyki pod presją
Baleary przyjęły rekordowe 18,9 mln odwiedzających w 2025 roku, co stanowi niemal dwukrotność liczby z 2000 roku. Oczekuje się, że to lato pobije ten rekord, a Dani Comas ostrzegł, że całkowite zaćmienie słońca widoczne z archipelagu 12 sierpnia może jeszcze bardziej zwiększyć presję turystyczną. Platforma wzywa do ograniczenia liczby miejsc noclegowych, ograniczeń zużycia wody przez dużych konsumentów (pola golfowe, hotele), zakazu spekulacyjnych zakupów mieszkań oraz promowania zrównoważonej mobilności. Protest nastąpił po utworzeniu kilka tygodni wcześniej żywego łańcucha na plaży Es Trenc w obronie przestrzeni naturalnych.
- Pierwszy duży protest przyciąga ponad 20 tys. osób
- Trzeci protest: 25 tys. osób maszeruje pod hasłem 'Mallorca al límit'
- Całkowite zaćmienie słońca może wywindować liczbę turystów do nowych rekordów
Impuls polityczny przed wyborami regionalnymi
W obliczu zbliżających się wyborów regionalnych organizatorzy uznali to lato za kluczowy moment, aby wymusić odejście od tego, co nazywają "monokulturą turystyczną". Przedstawiciele polityczni PSIB-PSOE i MÉS per Mallorca dołączyli do marszu, a ponad 145 kolektywów udzieliło wsparcia. Wydarzenie zakończyło się odczytaniem manifestu i wykonaniem hymnu Majorki.
- 2000
- 9.5 mln odwiedzających
- 2025
- 18.9 mln odwiedzających


