
Lewandowski zgadza się dołączyć do Chicago Fire, a Fabrizio Romano potwierdza transfer słowami „here we go”
Robert Lewandowski osiągnął porozumienie z Chicago Fire, a ekspert ds. transferów Fabrizio Romano opatrzył transakcję swoim charakterystycznym potwierdzeniem „here we go”. Polski napastnik przyleci do Stanów Zjednoczonych na początku przyszłego tygodnia, aby podpisać wieloletni kontrakt.
Wreszcie jasna ścieżka
Miesiące spekulacji na temat kolejnego klubu Roberta Lewandowskiego zakończyły się 28 czerwca, kiedy Fabrizio Romano ogłosił transfer polskiego kapitana do Chicago Fire. Kontrakt napastnika z Barceloną wygasa z końcem czerwca, a klub nie złożył mu propozycji przedłużenia poza roczną umową. Po wizycie w mieście dwa tygodnie temu Lewandowski wraz ze swoją ekipą wsiadł do samolotu 12 czerwca, witany billboardami na autostradzie z O'Hare. Wcześniej wydawało się, że transakcja przygasła – The Athletic informowało wiosną, że Fire są zadowoleni z napastnika Hugo Cuypersa i nie traktują tej pozycji priorytetowo. Zmiana nastąpiła 11 czerwca, kiedy trener i dyrektor sportowy Gregg Berhalter publicznie potwierdził, że klub pracuje nad transferem.
Polski napastnik zgodził się dołączyć do Chicago Fire po wizycie w klubie i mieście dwa tygodnie temu. Lewandowski podpisze kontrakt na początku przyszłego tygodnia i jest gotowy na nowy rozdział w MLS.
Szczegóły kontraktu na stole
Oferta, przekazana przez dziennikarza Romana Kołtonia i potwierdzona przez Romano, opiewa na 15 milionów euro rocznej pensji podstawowej, która z bonusami może wzrosnąć do 20 milionów euro. Długość umowy to dwa lub trzy lata – według uznania Lewandowskiego. Dla porównania Barcelona proponowała jedynie roczne przedłużenie. Prezentacja Fire zawierała szczegóły dotyczące studia fitness dla jego żony Ani oraz szkoły dla dzieci pary.
Amerykanie zaimponowali Robertowi swoim profesjonalizmem i ambicjami. Pokazali mu, gdzie są i co chcą osiągnąć. Pokazali mu nawet budynek, w którym Ania będzie miała swoje studio fitness. Szkoły dla dzieci? Oczywiście.
Ambicje Chicago, by stać się superklubem
Fire od dawna szukali globalnej gwiazdy. Według Romano klub wcześniej zabiegał o Neymara i Kevina De Bruyne. Berhalter, który od 2024 roku pełni funkcję głównego trenera i dyrektora sportowego, postrzega Lewandowskiego jako kogoś więcej niż piłkarza – opisał go wcześniej w tym roku jako ambasadora, który może pomóc przekształcić Chicago w „superklub”. Janusz Michallik, ekspert ESPN, skomentował, że transfer nagle przyciągnie miliony oczu do tej franczyzy.
Widzą w Robercie kogoś znacznie większego niż piłkarza: ambasadora projektu. Kogoś, kto może pomóc przekształcić Chicago Fire w superklub. To on sprawi, że miliony oczu nagle spojrzą na ten klub. Mówimy o jednym z najlepszych napastników w historii.
Znakomita kariera zmierza za ocean
Lewandowski, 37 lat, zdobył wszystkie najważniejsze trofea klubowe, w tym Ligę Mistrzów z Bayernem Monachium w sezonie 2019/20. Najbardziej płodne lata spędził w Borussii Dortmund i Bayernie, zanim przeniósł się do Barcelony. Dla Polski strzelił 89 goli w 167 meczach, grając na mistrzostwach Europy i świata. MLS gościła już takich ikon jak David Beckham, Thierry Henry, Kaká, a obecnie Lionel Messi. Przybycie Lewandowskiego dodaje kolejnego pretendenta do Złotej Piłki do rosnącej listy gwiazd ligi.
Kolejne kroki
Podpisanie umowy spodziewane jest na początku tygodnia po 28 czerwca. Romano podkreślił, że oferta leżała na stole od jakiegoś czasu, ważna przez dwa lub trzy lata, a ostateczna decyzja należała wyłącznie do zawodnika. Po sygnale „here we go” pozostały już tylko formalności.
- Trener Gregg Berhalter potwierdza, że klub pracuje nad sprowadzeniem Lewandowskiego i prosi kibiców o cierpliwość.
- Lewandowski wraz z przedstawicielami leci do Chicago, witany billboardami na autostradzie z O'Hare.
- Fabrizio Romano ogłasza 'here we go' – Lewandowski zgadza się dołączyć do Chicago Fire, kontrakt ma zostać podpisany na początku przyszłego tygodnia.


