Piłka nożna · Warszawa i Łódź

Legia Warszawa remisuje 1:1 z Widzewem Łódź po golach Rafała Augustyniaka w obu bramkach

Legia Warszawa straciła szansę na objęcie prowadzenia w tabeli Ekstraklasy po niedzielnym remisie 1:1 z Widzewem Łódź. Autorem obu bramek w meczu był Rafał Augustyniak, który trafił do siatki rywali oraz do własnej bramki.

Tekst AI na podstawie relacji www.polsatsport.pl, Przegląd Sportowy, sport.interia.pl i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Warszawa, Łódź · Polska
Jak do tego doszło
  1. Końcówka pierwszej połowyAugustyniak trafia w poprzeczkę po dośrodkowaniu Rúbena Vinagre
  2. 50. minutaWojciech Urbański blokuje strzał Fornalczyka zmierzający do bramki
  3. 51. minutaJan Kuchta pudłuje z bliskiej odległości po dośrodkowaniu Kamila Piątkowskiego

Dwa szybkie gole przy Łazienkowskiej

Legia Warszawa nie wykorzystała szansy na powrót na szczyt tabeli Ekstraklasy, remisując w niedzielę 1:1 z Widzewem Łódź na Stadionie Wojska Polskiego. Gospodarze przystąpili do meczu po tym, jak w sobotę fotel lidera zajął Górnik Zabrze, a Lech Poznań przegrał swoje spotkanie. Marek Papszun postawił w obronie na Roberta Deziela Jr., który wrócił do składu po absencji w wygranym meczu z Motorem Lublin, natomiast w ataku od pierwszej minuty wystąpił Jan Kuchta. W zespole Widzewa nowy trener Mateusz Stolarski przywrócił do wyjściowej jedenastki Emila Kornviga. Przez pierwsze 15 minut Legia kontrolowała posiadanie piłki, nie stwarzając jednak klarownych sytuacji pod bramką defensywnie ustawionego Widzewa.

Losy meczu zmieniły się w 19. minucie, gdy Legia wywalczyła rzut wolny po faulu na Mateuszu Szczepaniaku. Rafał Augustyniak uderzył płasko z ponad 20 metrów w środek bramki, a bramkarz Widzewa Bartłomiej Drągowski nie zdołał opanować piłki, która wpadła do siatki. Widzew odpowiedział błyskawicznie. W 21. minucie Mariusz Fornalczyk dośrodkował z prawego skrzydła w kierunku Karola Świderskiego. Augustyniak próbował przeciąć podanie, ale skierował piłkę do własnej bramki, pokonując Otto Hindricha i wyrównując stan rywalizacji.

Obramowania bramki i presja w drugiej połowie

Obie drużyny miały okazje do objęcia prowadzenia jeszcze przed przerwą. W 29. minucie Steve Kapuadi uruchomił Fornalczyka, którego podanie trafiło do Frana Álvareza, jednak pomocnik trafił w słupek. Legia odpowiedziała dośrodkowaniem Rúbena Vinagre do Augustyniaka, którego strzał głową zatrzymał się na poprzeczce. Pod koniec pierwszej połowy szansę miał jeszcze Świderski po kolejnym zagraniu Álvareza, ale nie zdołał oddać strzału.

Po przerwie Legia zwiększyła tempo. Michal Ševčík zmusił Drągowskiego do interwencji, a Przemysław Wiśniewski wybił piłkę z linii bramkowej po dobitce Vinagre. W 50. minucie Fornalczyk znalazł miejsce w polu karnym, ale jego strzał zablokował wślizgiem Wojciech Urbański. Chwilę później Kuchta nie trafił w bramkę z pięciu metrów po dośrodkowaniu Kamila Piątkowskiego. Widzew również groźnie zaatakował w końcówce, gdy po błędzie w defensywie Pawła Wszołka, Hindrich musiał wykazać się instynktowną interwencją, by uniknąć drugiego gola samobójczego.

Debiut Stolarskiego i sytuacja w tabeli

Spotkanie było debiutem trenerskim Mateusza Stolarskiego, który zastąpił Aleksandara Vukovicia po czwartkowym zwolnieniu serbskiego szkoleniowca. Stolarski przeprowadził tylko jeden trening z zespołem przed wyjazdem do Warszawy. W trakcie meczu kibice Widzewa w sektorze gości wywiesili transparent z napisem „Vuko, dziękujemy”, oddając szacunek Vukoviciowi za utrzymanie drużyny w najwyższej klasie rozgrywkowej w poprzednim sezonie.

Wynik 1:1 przerwał serię pięciu meczów Widzewa bez zwycięstwa i pozwolił utrzymać niepokonany status w meczach wyjazdowych w tym sezonie. W poprzedniej kampanii Widzew przegrał w Warszawie 0:1 po straconym golu w 97. minucie. Po remisie Legia pozostaje jedyną niepokonaną drużyną w Ekstraklasie po ośmiu kolejkach, ale w tabeli ustępuje liderowi, Górnikowi Zabrze.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar