
Legia Warszawa pokonuje Jagiellonię Białystok 3:1 i pozostaje niepokonana w Ekstraklasie
Legia Warszawa utrzymała status niepokonanej drużyny w lidze, wygrywając 3:1 z Jagiellonią w Białymstoku. Zespół traci trzy punkty do lidera, Górnika Zabrze.
Błędy w obronie dają Legii wczesne prowadzenie
Jagiellonia Białystok podejmowała Legię Warszawa w dziewiątej kolejce PKO BP Ekstraklasy przy obecności ponad 20 tys. widzów na stadionie miejskim. Gospodarze przystąpili do meczu bez kilku podstawowych zawodników. Zabrakło obrońcy Yuki Kobayashiego i skrzydłowego Ousmane'a Sowa, a kapitan drużyny Taras Romanczuk pauzował z powodu kontuzji odniesionej w przegranym 1:2 meczu Ligi Europy z Olympiakosem. Jagiellonia stworzyła pierwszą okazję w drugiej minucie, gdy duński pomocnik Anders Klynge sprawdził czujność bramkarza Otto Hindricha strzałem zza pola karnego. Legia przełamała impas w 15. minucie po błędzie w defensywie Jagiellonii. Obrońca Apostolos Konstantopoulos zawahał się przy asekuracji piłki do bramkarza Sławomira Abramowicza, co pozwoliło Pawłowi Wszołkowi wbiec między nich i wymusić faul na interweniującym golkiperze. 32-letni obrońca Rafał Augustyniak wykorzystał rzut karny, zdobywając swojego czwartego gola w sezonie.
Samobójcze trafienie Preleca i odpowiedź Imaza
Pięć minut po otwarciu wyniku Legia podwyższyła prowadzenie po stałym fragmencie gry. Paweł Wszołek dośrodkawił z lewej strony po rzucie rożnym, a Zoran Arsenić zgrał piłkę głową w kierunku Jana Kuchty. W zamieszaniu podbramkowym napastnik Jagiellonii Nik Prelec niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki w 20. minucie, ustalając wynik na 0:2. Jagiellonia dążyła do zmniejszenia strat, choć sędzia nie uznał pretensji Jesusa Imaza o faul Bartosza Kapustki w 26. minucie. Gospodarze wywalczyli rzut karny, gdy Prelec przejął niecelne podanie w polu karnym Legii i został sfaulowany przez Hindricha. W 35. minucie Imaz wykorzystał jedenastkę, zmniejszając rozmiary porażki do 1:2. Tuż przed przerwą Imaz zmarnował szansę na wyrównanie po dośrodkowaniu Guilherme Montoi, a Abramowicz obronił strzał Wszołka.
- Rafał Augustyniak strzela gola z rzutu karnego po faulu Sławomira Abramowicza na Pawle Wszołku.
- Nik Prelec kieruje piłkę do własnej bramki po rzucie rożnym Legii.
- Jesus Imaz wykorzystuje rzut karny dla Jagiellonii po faulu Otto Hindricha na Niku Prelecu.
- Gra zostaje na krótko przerwana z powodu dymu z rac w sektorze gości.
- Paweł Wszołek zdobywa bramkę z bliskiej odległości po długim wyrzucie z autu.
- Karol Arys anuluje rzut karny dla Jagiellonii po analizie VAR.
Presja w drugiej połowie i anulowany rzut karny
Mecz został przerwany w 59. minucie na kilka minut, gdy kibice gości odpalili race, zadymiając stadion. Jagiellonia kontynuowała poszukiwania wyrównania po wznowieniu gry, a Hindrich obronił strzał Imaza z bliskiej odległości w 66. minucie. Cztery minuty później kolejna próba gospodarzy została zablokowana. Legia podwyższyła prowadzenie w 75. minucie po długim wyrzucie z autu Augustyniaka. Arsenić skierował piłkę wzdłuż bramki, a Wszołek z bliska wpakował ją do siatki, zderzając się przy tym ze słupkiem. W 80. minucie sędzia Karol Arys podyktował drugi rzut karny dla Jagiellonii po upadku Jeremy'ego Agbonifo w starciu z Kapustką. Po analizie VAR na monitorze Arys zmienił decyzję i anulował rzut karny.
Sytuacja w tabeli i przerwana seria
Porażka 1:3 zakończyła serię sześciu meczów Jagiellonii bez porażki w bezpośrednich starciach z Legią Warszawa. Dla zespołu Adriana Siemieńca była to trzecia z rzędu przegrana we wszystkich rozgrywkach, co pozostawiło klub z Podlasia na dziesiątym miejscu z jednym zwycięstwem w ostatnich czterech meczach ligowych. Legia Warszawa pod wodzą Marka Papszuna pozostaje jedyną niepokonaną drużyną w Ekstraklasie po dziewięciu kolejkach. Zwycięstwo pozwoliło warszawianom awansować na drugie miejsce w tabeli przed przerwą na mecze reprezentacji, ze stratą trzech punktów do lidera, Górnika Zabrze.


