
Górnik Zabrze wygrywa 3:1 z Jagiellonią w Białymstoku i wraca na fotel lidera Ekstraklasy
Jagiellonia, występująca bez zawieszonego trenera Adriana Siemieńca, przegrała w sobotę trzeci mecz ligowy z rzędu. Górnik zdobył w Białymstoku trzy bramki, na co gospodarze odpowiedzieli jedynie trafieniem Jesusa Imaza.
Wizyta lidera w Białymstoku
Jagiellonia Białystok podejmowała Górnika Zabrze w sobotę 10 października 2026 roku w ramach 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy, pierwszej po przerwie reprezentacyjnej. Gospodarze wystąpili bez pierwszego trenera Adriana Siemieńca, który odbywa karę sześciu meczów zawieszenia nałożoną przez Komisję Ligi za próbę kontaktu z sędzią Pawłem Raczkowskim w sprawie potencjalnych kartek dla swoich zawodników, co miało miejsce w poprzednim sezonie. Z ławki rezerwowych drużyną kierował asystent Mikołaj Łuczak. Górnik przystępował do tej kolejki jako lider tabeli, podczas gdy Jagiellonia zajmowała 10. miejsce, mając za sobą serię porażek, w tym przegraną 1:2 z Olympiakosem Pireus w Lidze Europy.
Bezbrankowa pierwsza połowa
Przed przerwą żadna ze stron nie zdołała zdobyć bramki, choć okazje pojawiały się po obu stronach. Philipp Schulze obronił nogami strzał Ousmane'a Sowa w pierwszym kwadransie, a Sławomir Abramowicz wykazał się równie dobrą postawą pod koniec połowy, broniąc dwa uderzenia Paulo Bernardo. Około 30. minuty Jagiellonia zdominowała posiadanie piłki, a Jesus Imaz oddał strzał z pierwszej piłki pod poprzeczkę, który zatrzymał Schulze. Sędzia Wojciech Myć nakazał kontynuować grę po kontakcie Rafała Janickiego z Imazem w polu karnym.
Cztery gole po przerwie
Po zmianie stron Górnik ruszył do ataku z większą determinacją. Jarosław Kubicki trafił do siatki z bliskiej odległości w 51. minucie, po tym jak dośrodkowanie Ondreja Zmrzłego z prawej strony wywołało zamieszanie w polu karnym Jagiellonii. Sondre Liseth podwyższył prowadzenie w 58. lub 59. minucie (źródła podają różne czasy). Imaz zdobył bramkę kontaktową w 67. minucie, uderzając z bardzo ostrego kąta przy bliższym słupku. Późniejsze trafienie Imaza nie zostało uznane, choć raporty różnią się co do przyczyny: WP SportoweFakty podają, że analiza VAR wykazała faul Andersa Klynge na Malthe Hojholcie, natomiast Polsat Sport informuje o spalonym. Kacper Urbański, który wszedł z ławki, ustalił wynik na 3:1 w 90+13. minucie.
- Jarosław Kubicki wyprowadza Górnika na prowadzenie
- Sondre Liseth podwyższa na 2:0 dla Górnika
- Jesus Imaz zdobywa bramkę kontaktową dla Jagiellonii
- Kacper Urbański strzela trzeciego gola dla Górnika
Pozycja w tabeli i forma
Górnik był niepokonany w sześciu meczach ligowych, z czego pięć wygrał, a przed tą kolejką miał na koncie siedem zwycięstw w dziewięciu spotkaniach. Poprzedni mecz z Motorem Lublin zakończył się bezbramkowym remisem. Zwycięstwo to było trzecią z rzędu wygraną nad Jagiellonią i drugą w tym roku w Białymstoku. Górnik ma teraz trzy punkty przewagi nad Lechem Poznań, który rozegrał jeden mecz mniej. Porażka Jagiellonii była czwartą z rzędu we wszystkich rozgrywkach, po przegranych z Olympiakosem (1:2), Wisłą Kraków (0:2) i Legią Warszawa (1:3). Brak Adriana Siemieńca był najmniejszym problemem klubu, jak zauważył Dziennik Zachodni, wskazując na zespół, który zapomniał, jak się wygrywa.
Powrót Kubickiego do Białegostoku
31-letni Jarosław Kubicki strzelił gola przeciwko swojemu byłemu klubowi. Spędził w Jagiellonii dwa sezony, zdobywając mistrzostwo Polski i Superpuchar, zanim przeniósł się do Zabrza po tym, jak klub nie przedłużył z nim kontraktu. Kolejnym meczem Jagiellonii będzie spotkanie fazy ligowej Ligi Europy z FC Ararat-Armenia w czwartek 15 października. Transmisja od 20:50 w Polsat Sport 1, Polsat Sport Premium 1 oraz Polsat Box Go.


