
Ignazio La Russa przewiduje, że Giorgia Meloni zostanie prezydentem Włoch po Sergio Mattarelli
Podczas festiwalu w Viareggio przewodniczący włoskiego Senatu Ignazio La Russa ocenił, że Giorgia Meloni byłaby świetną głową państwa, choć nie od razu po zakończeniu kadencji Sergio Mattarelli. Wezwał również koalicję rządzącą do ponownego przemyślenia projektu ustawy wyborczej, który zakłada rezygnację z głosów preferencyjnych.
Meloni w Pałacu Kwirynalskim
Ignazio La Russa, przewodniczący włoskiego Senatu, przewidział 26 lipca, że premier Giorgia Meloni zostanie prezydentem Republiki, choć nie bezpośrednio po zakończeniu kadencji Sergio Mattarelli. Wypowiadając się podczas festiwalu „L'estate del Principe” w Viareggio, w wywiadzie z publicystą „Il Giornale” Augusto Minzolinim, La Russa stwierdził: „Moim zdaniem zostanie nią nie tym razem, ale następnym. To moje życzenie i wyraz uznania dla jej zdolności”. Uwagi te padły miesiąc po tym, jak sama Meloni wezwała prawicę do przełamania „tabu Kwirynału”.
Byłoby to wielkie szczęście dla Włoch po Mattarelli. Dla mnie byłoby to dobre, wielkie dobro, ponieważ jest kobietą, jest zdolna i ponieważ startując z trudnych pozycji, odniosła sukces.
La Russa podkreślił, że jego prognoza nie powinna być traktowana jako prowokacja. „Nie ma powodu, dla którego miałoby to brzmieć jak alarm” – powiedział, dodając, że nie zaniepokoi to ani centroprawicowych, ani centrolewicowych Włochów. Osobiście wykluczył własną kandydaturę na to stanowisko, opisując prezydenturę jako „trochę sztywną, trochę zamkniętą”.
Prawo wyborcze i głosy preferencyjne
Przewodniczący Senatu odniósł się następnie do kontrowersyjnej reformy wyborczej, wzywając większość rządzącą do refleksji nad konstytucyjnością ustawy eliminującej głosy preferencyjne. Zauważył, że Meloni zobowiązała się do obrony prawa Włochów do wyboru swoich przedstawicieli, a omawiana poprawka stanowi kompromis między przeciwnikami preferencji a tymi, którzy uważają je za niezbędne. „To norma mediacyjna, która ma połączyć zarówno tych, którzy mają zastrzeżenia do preferencji, jak i tych, którzy uważają, że są one słuszne” – powiedział.
Preferencje są jak demokracja: może nie są idealne, ale to najlepszy system, jaki mamy.
La Russa zauważył, że kompromis może zyskać poparcie nawet na lewicy. Ostrzegł, że jeśli tekst wróci do Izby Deputowanych, jawne głosowanie ujawni, kto naprawdę go popiera, a kto jest przeciw. „Odrzucenie całej ustawy to nie to samo, co odrzucenie poprawki” – ostrzegł. Przypomniał, że Senat jest jedną z dwóch izb i nie do pomyślenia jest, aby ustawa przeszła bez żadnych poprawek; zazwyczaj pierwszy zatwierdzony tekst jest potwierdzany, ale w tym przypadku pierwszy tekst przeszedł przy – jak to określił – „poważnej nieuwadze większości”. Skomentował również partię Futuro Nazionale Roberta Vannacciego, która w tej kwestii głosowała z centroprawicą – co zdarzyło się po raz pierwszy – podczas gdy w innych kluczowych głosowaniach często opowiada się po stronie lewicy. La Russa powiedział, że szanuje Vannacciego, ale nie zgadza się z jego stanowiskiem politycznym.
Przemoc No Tav i przyzwolenie
Odnosząc się do niedawnych starć w Val di Susa z udziałem aktywistów No Tav, La Russa odrzucił sugestie, jakoby przemoc ta nosiła znamiona terroryzmu. Argumentował, że Włochy pokonały terroryzm w przeszłości, ale przemoc trwa, ponieważ cieszy się przyzwoleniem.
Przemoc żywi się przyzwoleniem. Jeśli ekstremistyczne marginesy myślą, że nie są odizolowane, ale mogą robić rzeczy, które niektórzy mogą przyjąć z zadowoleniem, jak wprawienie rządu w trudną sytuację lub stworzenie klimatu niezadowolenia, to to robią. Jeśli nie mają przyzwolenia, nie robią tego.
Wezwał do czujności w identyfikowaniu zarówno jawnych, jak i ukrytych form wsparcia, ostrzegając, że bez takiego przyzwolenia grupy stosujące przemoc nie podejmowałyby działań.
