
Sepp Kuss zdobywa królewski etap Giro w Dolomitach, Vingegaard umacnia się w różowej koszulce
Amerykanin Sepp Kuss samotnie triumfował na 19. etapie Giro d'Italia, podczas gdy jego kolega z Visma-Lease a Bike, Jonas Vingegaard, spokojnie bronił prowadzenia w klasyfikacji generalnej na dwa dni przed końcem wyścigu.
Kuss kompletuje zwycięstwa w Wielkich Tourach
Sepp Kuss dał mistrzowski popis w Dolomitach, wygrywając 19. etap Giro d'Italia z Feltre do Piani di Pezzè. Amerykanin z Visma-Lease a Bike zaatakował z dziennej ucieczki, doganiając i mijając Włocha Giulio Ciccone na nieco ponad dwa kilometry przed metą. Kuss przekroczył linię mety 19 sekund przed Kanadyjczykiem Derekiem Gee, a Ciccone zajął trzecie miejsce. To zwycięstwo czyni 31-latka 116. kolarzem w historii, który wygrał etap we wszystkich trzech Wielkich Tourach.
Jonas powiedział mi, żebym jechał za Ciccone, a ja płynąłem z prądem. Moja mama była tam, 500 metrów przed metą. Wciąż nie mogę w to uwierzyć, to było piękne. Dziękuję moim rodzicom, jestem osobą, którą jestem dzisiaj.
Vingegaard utrzymuje żelazny uścisk
Lider klasyfikacji generalnej Jonas Vingegaard ukończył etap bezpiecznie na piątym miejscu, przyjeżdżając 40 sekund po swoim koledze z drużyny, wraz ze swoim najbliższym rywalem, Austriakiem Felixem Gallem. Duński gwiazdor, który już dwukrotnie wygrał Tour de France i Vuelta a España, teraz wydaje się być niemal pewny dodania pierwszego tytułu Giro d'Italia do swojego palmares. Jego przewaga nad Gallem pozostaje komfortowa i wynosi 4 minuty i 3 sekundy.
Zmiany na podium
Za nieosiągalnym Vingegaardem walka o podium przyniosła znaczącą zmianę. Australijczyk Jai Hindley z Red Bull-Bora zaatakował na ostatnich kilometrach podjazdu pod Alleghe, gubiąc Thymena Arensmana. Holender z Netcompany INEOS stracił ponad minutę do rywali, oddając trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej Hindleyowi. Nowa klasyfikacja generalna pokazuje Vingegaarda prowadzącego o 4:03 nad Gallem, a Hindleya na trzecim miejscu ze stratą 5:04.
- Tworzy się ośmioosobowa ucieczka z Ciccone, Pellizzarim, Caruso, Gee i Storerem.
- Ciccone prowadzi przez Passo Duran i Passo Giau, zapewniając sobie Cima Coppi i tymczasowe prowadzenie w górach.
- Ciccone atakuje na zjeździe z Passo Falzarego, jadąc samotnie.
- Kuss dogania i gubi Ciccone na 2,2 km przed metą, samotnie jadąc po zwycięstwo.
- Hindley gubi Arensmana na ostatnich kilometrach, awansując na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.
Ciccone zdobywa koszulkę górską
Giulio Ciccone był najbardziej agresywnym kolarzem dnia, ożywiając ucieczkę i zbierając maksymalną liczbę punktów na czterech z sześciu skategoryzowanych podjazdów dnia. Kolarz Lidl-Trek zdobył Passo Duran i legendarny Passo Giau, Cima Coppi tegorocznego wyścigu na wysokości 2233 metrów. Jego wysiłki przyniosły mu niebieską koszulkę lidera klasyfikacji górskiej, detronizując Vingegaarda. Ciccone ma teraz przewagę 57 punktów, a na ostatnim górskim etapie do zdobycia pozostaje jeszcze 99 punktów.
Inne klasyfikacje i wycofania
Królewski etap wpłynął również na klasyfikację młodzieżową, gdzie Włoch Davide Piganzoli zmniejszył o połowę swoją stratę do Portugalczyka Afonso Eulálio. Wyścig odnotował znaczące wycofanie – Ekwadorczyk Jhonatan Narváez, zwycięzca etapu wcześniej w wyścigu, wycofał się. Jego odejście praktycznie gwarantuje Francuzowi Paulowi Magnierowi cyklamenową koszulkę lidera klasyfikacji punktowej. Giro d'Italia kończy się w niedzielę w Rzymie.


