
Burmistrz Bukaresztu ostrzega przed katastrofalnym stanem finansów miasta i zapowiada trudne decyzje
Burmistrz Ciprian Ciucu poinformował w niedzielę na antenie Digi24, że budżet stolicy znajduje się pod ogromną presją, a roczne koszty operacyjne i zadłużenie spółki transportowej STB dorównują całemu rocznemu budżetowi miasta.
Burmistrz Bukaresztu Ciprian Ciucu określił sytuację finansową stolicy jako "skrajnie złą" podczas niedzielnego występu w stacji Digi24. Przyznał, że administracja mierzy się z poważnymi problemami budżetowymi, które zmuszają go do podejmowania decyzji z miesiąca na miesiąc w kwestii tego, które płatności realizować, a które odroczyć.
Skrajnie źle. Z miesiąca na miesiąc muszę decydować, za co płacimy, a za co nie. To ogromny problem.
Ciucu wskazał dwa główne obciążenia finansowe miasta. Pierwszym jest STB, operator transportu publicznego, którego roczne koszty utrzymania wynoszą około 1,7 mld lei. Jak zaznaczył, po doliczeniu skumulowanych długów i kar, łączna kwota równa się całemu rocznemu budżetowi Urzędu Miasta Bukaresztu. Ostrzegł, że sytuacja ta nie pozostawia środków na szpitale, ulice, mosty, parki, teatry, instytucje kultury czy inne usługi publiczne. Burmistrz stwierdził, że jest zmuszony podjąć "dość surowe i niepopularne środki", aby utrzymać płynność finansową miasta.
Odnosząc się do ruchu drogowego i placów budowy przed rozpoczęciem roku szkolnego, Ciucu zapowiedział, że niektóre z nich zostaną zamknięte przed terminem i że miasto podejmie wszelkie możliwe kroki. Bronił liczby aktywnych placów budowy, argumentując, że naprawa miasta wymaga prac budowlanych, a burmistrzowie, którzy nie prowadzą żadnych inwestycji, nie wykonują swojej pracy. Dodał, że wstrzymanie prac oznaczałoby utratę funduszy unijnych i pozostawienie nierozwiązanych problemów infrastruktury transportowej.


