
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa nazywa prezydenta Nawrockiego „klinicznie rusofobicznym” po wystąpieniu w rocznicę zaprzysiężenia
Prezydent Polski Karol Nawrocki podczas przemówienia z okazji pierwszej rocznicy zaprzysiężenia 6 sierpnia 2026 r. zadeklarował wsparcie dla Ukrainy w walce z „Sowietami” i „Moskalami”. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa oskarżyła go w długim wpisie na Telegramie o „kliniczną rusofobię”.
Przemówienie rocznicowe Nawrockiego
6 sierpnia 2026 r. Karol Nawrocki uczcił pierwszą rocznicę zaprzysiężenia wiecem przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. W obecności zwolenników i rapera Eldo, Nawrocki odniósł się do wojny na Ukrainie oraz strategicznych interesów Polski. Stwierdził, że w interesie kraju leży, aby ukraińscy żołnierze odnosili sukcesy w starciu z „postsowiecką Federacją Rosyjską” i utrzymywali rosyjskie siły jak najdalej od polskich granic. Polskie wsparcie dla Ukrainy określił w sposób bezpośredni, używając wobec Rosjan określenia „Moskal”.
Niech tam zabijają Sowietów, którzy ich zaatakowali, a nas, Polaków, to w ogóle nie boli. W tym zakresie zawsze mogą liczyć na naszą pomoc, bo tam, gdzie bije się Moskala, tam Polska pomaga, nawet jeśli bezpośrednio w tej wojnie nie uczestniczy. To jest strategiczny interes Polski.
Nawrocki dodał, że strategicznym interesem Polski jest również dbanie o to, by „banderowskie flagi nie powiewały w Warszawie i w Polsce”, zaznaczając, że Polska może pomagać, jednocześnie stawiając warunki i domagając się partnerstwa opartego na wzajemnym zrozumieniu.
Odpowiedź Zacharowej
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa opublikowała 7 sierpnia na Telegramie długi wpis, w którym zarzuciła Nawrockiemu „kliniczną rusofobię”, która „ewidentnie wpływa na zdolności poznawcze”. Nazwała go „gdańskim muzealnikiem”, nawiązując do jego dawnej roli dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Zacharowa zarzuciła Nawrockiemu regularne stosowanie mowy nienawiści, wskazując na użycie słowa „Moskal” jako przykładu normy panującej wśród polskich elit.
Gdański muzealnik zapomniał, że Rosję i Polskę łączy bezpośrednia granica. Nie ma między nami Ukrainy ani Ukraińców. Wcześniej była to granica korzystnej współpracy, która dzięki wysiłkom Nawrockich i Sikorskich została całkowicie wymazana.
Zacharowa stwierdziła również, że współczesna Polska „zawdzięcza swoje istnienie Armii Czerwonej” i osobiście Stalinowi, sugerując, że postawa Nawrockiego wynika z „historycznych kompleksów i bezsilnej złości”. Oskarżyła go i jego sojuszników o chęć zemsty poprzez usuwanie sowieckich pomników i „prowadzenie wojny z poległymi sowieckimi bohaterami”. Przywołała incydent, w którym Nawrocki jako dyrektor muzeum przerwał wykonanie utworu „Ciemna noc”, nazywając go bolszewickim, co określiła mianem „panicznej reakcji”.
Tło napięć polsko-ukraińskich
Wystąpienie odbywa się w cieniu napiętych relacji między Warszawą a Kijowem. W czerwcu 2026 r. Nawrocki odebrał Order Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu po tym, jak ten uhonorował jednostkę wojskową nazwą „bohaterów UPA”, nawiązującą do Ukraińskiej Powstańczej Armii odpowiedzialnej za zbrodnie na Polakach na Wołyniu w latach 1943–1945. Zełenski zapowiedział utworzenie Panteonu Narodowego, który miałby obejmować ukraińskich nacjonalistów związanych z rzezią wołyńską, co zatwierdził ukraiński parlament. Na początku lipca Nawrocki i Zełenski spotkali się na szczycie NATO w Ankarze, gdzie, jak przekazał prezydent dziennikarzom, nie osiągnięto porozumienia w kwestiach historycznych.
- Nawrocki odbiera Order Orła Białego Zełenskiemu za nazwanie jednostki imieniem UPA
- Nawrocki i Zełenski spotykają się na szczycie NATO w Ankarze, brak porozumienia w kwestiach historycznych
- Nawrocki wygłasza przemówienie rocznicowe przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie
- Zacharowa publikuje atak na Telegramie, nazywając Nawrockiego „gdańskim muzealnikiem”
Szersza retoryka rosyjska
Atak Zacharowej na Nawrockiego wpisuje się w podobne wystąpienie przeciwko prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi, któremu w wywiadzie dla „Komsomolskiej Prawdy” 6 sierpnia zarzuciła „wydawanie rozkazów ataków terrorystycznych na cywilów” po tym, jak wezwał on do zwiększenia presji na Rosję. Nawrocki znajduje się na rosyjskiej liście osób poszukiwanych za usuwanie sowieckich pomników w Polsce podczas pracy w Instytucie Pamięci Narodowej. W przeciwieństwie do swojego poprzednika Andrzeja Dudy, Nawrocki od objęcia urzędu nie złożył oficjalnej wizyty na Ukrainie.


