
Pete Buttigieg odseparowany od dzieci po fałszywym zgłoszeniu do opieki społecznej w Miesiącu Dumy
Były sekretarz transportu Pete Buttigieg twierdzi, że on i jego mąż zostali odcięci od swoich czteroletnich bliźniaków na 24 godziny po anonimowym fałszywym zgłoszeniu do służb ochrony dzieci w Michigan.
Incydent
W tym tygodniu policjant i pracownik służby ochrony dzieci przybyli do domu Pete'a Buttigiega w Traverse City, aby poinformować go o anonimowym zgłoszeniu, w którym twierdzono, że jego dzieci są zagrożone. Policja stanowa Michigan potwierdziła, że otrzymała anonimowe zgłoszenie, przeprowadziła dochodzenie i uznała je za fałszywe.
Policja stanowa Michigan i służba ochrony dzieci zareagowały i ustaliły, że zgłoszenie było fałszywe. Fałszywe zgłoszenia są niebezpieczne – odciągają pracowników od reagowania na prawdziwe sytuacje kryzysowe i ochrony bezbronnych dzieci i rodzin.
Zgłoszenie zmusiło rodzinę Buttigiegów do separacji. Czteroletnie bliźnięta przeszły godzinne przesłuchania sądowe, podczas których żaden członek rodziny nie mógł być obecny. W trakcie dochodzenia dzieci przebywały u dziadków, z dala od obojga ojców.
Zarzut
Następnego dnia Buttigieg dowiedział się więcej o skardze. Anonimowy rozmówca twierdził, że rozmawiał z kobietą, która powiedziała, że poznała Buttigiega na konferencji w Alabamie lata temu i że wyznał jej „niewypowiedziane brutalne przestępstwa”. Rozmówca uważał, że dzieci wciąż są zagrożone. Buttigieg powiedział funkcjonariuszowi, że nigdy nie był w wymienionym mieście. Policja stanowa dała jasno do zrozumienia, że zarzut nie zostanie skierowany do prokuratora.
Anonimowy rozmówca skontaktował się z CPS. Powiedział, że rozmawiał z kobietą, która twierdziła, że poznała mnie na konferencji kilka lat temu w Alabamie, gdzie rzekomo powiedziałem jej, że popełniłem niewypowiedziane brutalne przestępstwa, i rozmówca uważał, że moje dzieci wciąż są zagrożone.
Miesiąc Dumy i polityczne ataki
Incydent miał miejsce w Miesiącu Dumy i wkrótce po tym, jak Buttigiegowie udostępnili w mediach społecznościowych rodzinne zdjęcia z okazji Dnia Ojca. Buttigieg, pierwszy otwarcie gejowski sekretarz gabinetu i potencjalny kandydat w wyborach prezydenckich w 2028 roku, od dawna znosi ataki związane z jego orientacją seksualną. Opisał wykorzystanie służb ochrony dzieci jako najbrzydszą rzecz, jaka mu się przytrafiła w życiu publicznym.
Nie umknęło mojej uwadze, że stało się to wkrótce po tym, jak udostępniliśmy w mediach społecznościowych zdjęcia naszej rodziny z okazji Dnia Ojca. Albo że miało to miejsce w miesiącu, który ma sprawić, by rodziny takie jak nasza czuły się mile widziane i bezpieczne.
Osobisty koszt
Buttigieg nazwał 24-godzinną separację „jedną z najciemniejszych godzin mojego życia” i wyraził mieszankę wściekłości i smutku. Martwił się o niewidoczne skutki dla swojego męża Chastena i ich małych dzieci.
Nie potrafię opisać mieszanki wściekłości i smutku, jaką czuję na myśl, że ktoś wplątał w to nasze dzieci. Mają cztery lata. Cztery. Nie wiedzą i nie obchodzi ich, co to znaczy być demokratą czy republikaninem.
Dwupartyjna reakcja
Incydent wzbudził dwupartyjne poparcie. Republikański kongresmen Derrick Van Orden odpowiedział Buttigiegowi w mediach społecznościowych, dzieląc się tym, że jego własna rodzina doświadczyła podobnego fałszywego zgłoszenia. „Mam nadzieję, że znajdą ludzi, którzy to zrobili, i wyślą ich do więzienia” – powiedział.


