Bezpieczeństwo · Poznań

Szczątki ludzkie odkopane podczas budowy chodnika w Poznaniu; policja bada związek z II wojną światową

Pracownicy budowlani w poznańskim Wilczym Młynie odkryli dużą liczbę ludzkich kości podczas budowy nowego chodnika 13 czerwca. Policja, antropolog sądowy i prokuratura badają, czy szczątki to ofiary wojenne, czy dowód przestępstwa.

Tekst AI na podstawie relacji FAKT24.pl, Do Rzeczy, Wprost i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Poznań · Polska
Jak do tego doszło
  1. 13.06Policja zaalarmowana po zauważeniu kości na budowie chodnika na osiedlu Wilczy Młyn.
  2. 13.06Antropolog, technik kryminalistyki i prokurator wezwani na miejsce.
  3. 14.06Antropolog potwierdza, że szczątki są ludzkie i pogrzebane od wielu lat.
  4. 14.06Kości zabezpieczono i przekazano do medycyny sądowej w celu dalszych badań.

Odkrycie

Mężczyzna przechodzący obok budowy chodnika na ulicy Wilczy Młyn w Poznaniu zauważył znaczną ilość kości wystających ze sterty wykopanej ziemi w sobotę, 13 czerwca. Szczątki, odsłonięte podczas ulewnych deszczy, skłoniły do natychmiastowego wezwania policji. Miejsce, w pobliżu osiedla Naramowice przy ulicy Lechickiej, to najnowsze z serii makabrycznych odkryć w tej dzielnicy.

„Otrzymaliśmy zgłoszenie od mężczyzny, który idąc nowo wybudowaną ścieżką, znalazł dużą liczbę kości, prawdopodobnie ludzkich.”

Anna Klój, rzeczniczka prasowa policji w Poznaniu

Robotnicy budowlani układający nowy chodnik również natknęli się na kości, które później lokalna telewizja WTK opisała jako fragmenty kończyn.

Reakcja policji i biegłych

Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu zabezpieczyli miejsce w sobotę. Wezwano antropologa sądowego, technika kryminalistyki i prokuratora. Do niedzieli, 14 czerwca, antropolog wydał wstępną opinię.

„W niedzielę otrzymaliśmy potwierdzenie od antropologa, że kości są ludzkie i leżą tam od wielu lat.”

Anna Klój, rzeczniczka prasowa policji w Poznaniu

Szczątki zapakowano i przekazano do zakładu medycyny sądowej w celu przeprowadzenia badań laboratoryjnych. Jak podał dziennik "Głos Wielkopolski", wykluczono istnienie grobu masowego lub formalnego miejsca pochówku.

Stare rany czy niedawne przestępstwo?

Śledczy rozpatrują dwie hipotezy. Pierwsza wskazuje na pochodzenie historyczne: północne przedmieścia Poznania były miejscem ciężkich walk na początku 1945 roku, gdy wojska radzieckie nacierały na miasto. Rzeczniczka policji Anna Klój zaznaczyła, że nie jest to pierwsze takie odkrycie w okolicy. Ten sam antropolog rozpoznał miejsce sprzed 15 lat, kiedy to podczas budowy ścieżki znaleziono inny ludzki szkielet.

Nie wykluczono wątku kryminalnego, choć nie wskazano żadnych podejrzanych. Wiek kości zostanie określony na podstawie analizy sądowej.

Co dalej

Zabezpieczony na miejscu materiał znajduje się obecnie w instytucie medycyny sądowej. Prokurator nadzorujący sprawę podejmie decyzję o dalszych krokach po otrzymaniu wyników badań. Do tego czasu projekt budowy chodnika pozostaje zawieszony.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Miejsca
Poznań

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar