Kontroler lotów zapobiegł kolizji dwóch samolotów American Airlines o tym samym znaku wywoławczym
Doświadczony kontroler lotów z 25-letnim stażem zapobiegł potencjalnej kolizji dwóch Boeingów 737-800 linii American Airlines, które posługiwały się identycznym znakiem wywoławczym AA2482 w pobliżu międzynarodowego lotniska Phoenix Sky Harbor w piątek około północy.
Ten sam znak wywoławczy, przeciwne kierunki
American Airlines obsługuje loty w obu kierunkach na trasie Chicago–Phoenix pod tym samym znakiem wywoławczym AA2482. W czwartkowy wieczór czasu lokalnego Boeing 737-800 lecący z Chicago do Phoenix wystartował z dużym opóźnieniem, podczas gdy drugi Boeing 737-800 lecący z Phoenix do Chicago wystartował zgodnie z planem. Opóźnienie sprawiło, że obie maszyny o tym samym znaku wywoławczym znalazły się w tej samej przestrzeni powietrznej w pobliżu lotniska Phoenix Sky Harbor w piątek około północy. Linie lotnicze używają tego samego znaku dla obu kierunków trasy, co zazwyczaj nie stanowi problemu, gdy loty są rozłożone w czasie, jednak w tym przypadku doprowadziło do zamieszania. Jeden samolot przylatywał z Chicago, a drugi odlatywał w stronę Phoenix, co sprawiło, że ich kursy nakładały się na siebie.
Bliska odległość
Według KOAA News 5, oba samoloty dzieliły około 3 mile (ok. 4,8 km) w poziomie oraz około 2000 stóp (blisko 610 metrów) w pionie. American Airlines formalnie spełniły wymogi dotyczące separacji przy tych odległościach. Identyczny znak wywoławczy stwarzał jednak ryzyko, że piloci błędnie zinterpretują, do którego z nich zwraca się kontroler. Gdyby obie załogi uznały, że instrukcje dotyczące wysokości są skierowane do nich, nakładające się ścieżki lotu mogłyby doprowadzić do kolizji. Kontroler musiał upewnić się, że każda z załóg rozumie, które polecenia ich dotyczą, ponieważ oba loty współdzieliły znak wywoławczy i operowały w tej samej przestrzeni w tym samym czasie.
- Opóźniony Boeing 737-800 lotu AA2482 startuje z Chicago do Phoenix
- Boeing 737-800 lotu AA2482 startuje z Phoenix do Chicago zgodnie z planem
- Oba samoloty w tej samej przestrzeni powietrznej w pobliżu Phoenix Sky Harbor, w odległości około 3 mil i 2000 stóp od siebie
- Kontroler oznacza loty jako „przylatujący 2482” i „odlatujący 2482”, aby zapobiec nieporozumieniom
Interwencja kontrolera
Kontroler lotów, który pracuje w zawodzie od 25 lat, rozróżnił oba loty, zwracając się do jednego jako „przylatujący 2482”, a do drugiego jako „odlatujący 2482”. Nagranie audio opublikowane przez portal ATC.com zarejestrowało, jak kontroler używa tych oznaczeń, aby uniknąć nieporozumień. Stosując opisy zamiast samego znaku wywoławczego, wyeliminował niejednoznaczność w komunikacji radiowej. Zapewnił, że oba samoloty utrzymają różne wysokości, gdy ich ścieżki się przecinały, co wykluczyło ryzyko kolizji. Kontroler zauważył problem, gdy dostrzegł dwa loty o tym samym numerze i szybko znalazł sposób na ich rozróżnienie, utrzymując oba na różnych wysokościach przez cały czas trwania incydentu.
Pracuję w kontroli ruchu lotniczego od 25 lat. Nigdy nie doświadczyłem sytuacji, w której dwa samoloty o tym samym znaku wywoławczym znajdowałyby się tak blisko siebie. To doprawdy niesamowite.
Następstwa
Kontroler odniósł się później do powagi sytuacji w komentarzach przekazanych przez ABC 15 oraz KOAA News 5.
To mogło skończyć się katastrofą, ale cieszę się, że wszystko dobrze się ułożyło.
Oba samoloty kontynuowały bezpieczny lot bez żadnej kolizji. Incydent wynikał z przypisania przez American Airlines identycznych znaków wywoławczych do lotów na tej samej trasie w przeciwnych kierunkach, co skomplikowało się, gdy opóźnienie sprawiło, że oba znalazły się w tej samej przestrzeni powietrznej jednocześnie. Kontroler bezpiecznie przeprowadził oba Boeingi 737-800 obok siebie.


