
Prezydent Węgier Tamás Sulyok odmawia rezygnacji mimo północnego ultimatum premiera Pétera Magyara
Prezydent Węgier odrzucił ultimatum nowego rządu w sprawie rezygnacji, co zapowiada konstytucyjną konfrontację między starą a nową władzą w kraju.
W niedzielę na Węgrzech doszło do eskalacji kryzysu politycznego, gdy wyznaczony przez premiera Pétera Magyara termin północy na rezygnację prezydenta Tamása Sulyoka upłynął bez ustąpienia głowy państwa. Sulyok, powołany w 2024 roku po rezygnacji Katalin Novák, oświadczył w nagraniu na Facebooku, że nie odejdzie dobrowolnie, powołując się na swoją przysięgę konstytucyjną. Spór stawia partię TISZA Magyara, która w kwietniu zdobyła miażdżącą większość parlamentarną, przeciwko resztkom reżimu Orbána, które Magyar obiecał usunąć.
Ultimatum i odmowa
Magyar postawił ultimatum 31 maja natychmiast po zwycięstwie wyborczym, nazywając Sulyoka „marionetką” byłego premiera Viktora Orbána i domagając się dymisji innych najwyższych urzędników sądowych, w tym prokuratora generalnego oraz prezesów Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego. Na kilka godzin przed upływem terminu Sulyok ponowił swój sprzeciw.
Magyar odpowiedział ostrym wpisem na Facebooku:Przysięga zobowiązuje mnie do służenia całemu narodowi węgierskiemu i wykonywania moich obowiązków w oparciu o porządek konstytucyjny. Wierny mojej przysiędze, będę nadal sprawował urząd prezydenta i wykonywał moje uprawnienia określone w Konstytucji i ustawach.
Tamás Sulyok nigdy nie bronił słabych, atakowanych ani praworządności. Nawet w Dniu Dziecka nie robi nic innego, jak tylko broni swojej miesięcznej pensji w wysokości 6,3 miliona forintów, zamiast przeprosić.
Ograniczenia konstytucyjne
Usunięcie urzędującego prezydenta na Węgrzech nie jest proste, nawet przy większości konstytucyjnej. Zgodnie z Ustawą Zasadniczą głowa państwa może zostać odwołana tylko w przypadku umyślnego naruszenia konstytucji, złamania prawa w związku z wykonywaniem obowiązków lub popełnienia przestępstwa. Proces wymaga większości dwóch trzecich głosów w parlamencie do wszczęcia postępowania, po czym ostateczna decyzja należy do Trybunału Konstytucyjnego – którego sędziowie wszyscy zostali powołani podczas 16-letnich rządów Orbána. Alternatywnie TISZA mogłaby zmienić prawo, aby skrócić kadencję Sulyoka, która formalnie trwa do 2029 roku, ale ta ścieżka również wymaga ostrożnego pokonania przeszkód legislacyjnych.
- Partia TISZA Magyara wygrywa wybory parlamentarne z większością konstytucyjną (141/199 mandatów).
- Termin wyznaczony przez Magyara na rezygnację prezydenta Sulyoka upływa o północy.
- Sulyok ogłasza w nagraniu na Facebooku, że nie zrezygnuje, powołując się na swoją przysięgę konstytucyjną.
- Magyar i minister sprawiedliwości planują wizytę u Sulyoka o 8:00 rano, aby naciskać na rezygnację.
Poniedziałkowa wizyta
Magyar ogłosił, że wraz z ministrem sprawiedliwości Gáborem Bálintem Nagyem odwiedzi Sulyoka w poniedziałek o 8:00 rano, co zapowiada bezpośrednią konfrontację. Premier podkreślił, że naród węgierski zagłosował w kwietniu na zmianę i potrzebuje prezydenta, który zjednoczy kraj, a nie będzie bronił „niewybaczalnej przeszłości”. Jeśli naciski dyplomatyczne zawiodą, 141 mandatów TISZY w 199-osobowym parlamencie daje siłę do realizacji ścieżek legislacyjnych, ale Trybunał Konstytucyjny pozostaje potencjalną przeszkodą.
Cień Orbána i byli prezydenci
Sulyok jest kolejnym z szeregu prezydentów wybranych przy konstytucyjnej większości Fideszu, wszystkich postrzeganych jako lojalni wobec Orbána. Jego bezpośrednia poprzedniczka, Katalin Novák, zrezygnowała w 2024 roku po skandalu związanym z ułaskawieniem prezydenckim dla urzędnika zamieszanego w tuszowanie wykorzystywania seksualnego dzieci w domu dziecka. Przed nią prezydenci Pál Schmitt (który odszedł z powodu skandalu plagiatowego) i János Áder również byli krytykowani za brak niezależności. Magyar przedstawił obecny kryzys jako niezbędną czystkę mającą na celu dokończenie powyborczego przekazania władzy.


