
Kolacja korespondentów Białego Domu przełożona na 24 lipca po strzelaninie w kwietniu
Stowarzyszenie Korespondentów Białego Domu ogłosiło we wtorek, że jego coroczna kolacja, przerwana przez próbę zamachu na prezydenta Donalda Trumpa w kwietniu, odbędzie się ponownie 24 lipca ze znacznie wzmocnionymi środkami bezpieczeństwa.
Kwietniowe zakłócenie
Coroczna kolacja Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu została przerwana 25 kwietnia, gdy uzbrojony mężczyzna próbował dostać się do hotelu Washington Hilton. Prezydent Trump został ewakuowany. Cole Thomas Allen, 31-letni nauczyciel z Kalifornii, został później oskarżony o próbę zamachu na prezydenta. Tego samego dnia Trump zobowiązał się do przełożenia wydarzenia w ciągu 30 dni.
Nowa data, zaostrzone środki bezpieczeństwa
Prezes WHCA Weijia Jiang ogłosiła, że przełożona kolacja odbędzie się w piątek, 24 lipca, w Waszyngtonie. Miejsce i inne szczegóły nie zostały jeszcze podane. Jiang powiedziała, że wydarzenie będzie „bardziej kameralne” i będzie obejmować „znacznie wzmocnione środki bezpieczeństwa oraz nowe procedury dostępu”.
Przełożenie nie było automatyczne. To był wybór, którego zarząd WHCA dokonał po przemyślanej analizie i uwzględnieniu opinii naszych członków.
- Kolacja przerwana; Trump ewakuowany, później zobowiązuje się do przełożenia.
- WHCA ogłasza przełożoną kolację na 24 lipca ze wzmocnionymi środkami bezpieczeństwa.
- Przełożona kolacja ma się odbyć.
Przesłanie Pierwszej Poprawki
Jiang przedstawiła tę decyzję jako obronę wolności prasy, mówiąc, że kolacja „będzie oświadczeniem, że przemoc nie ma miejsca w amerykańskim życiu, a wolna prasa nie da się zastraszyć do milczenia”. Zauważyła również, że w tym roku przypada 250. rocznica powstania Stanów Zjednoczonych.
Kiedy strzały przerwały tegoroczne wydarzenie, jeszcze bardziej wyjaśniło to misję WHCA, jaką jest obrona wolności chronionych w Pierwszej Poprawce.
Udział Trumpa niejasny
Trump po raz pierwszy jako prezydent uczestniczył w oryginalnej kolacji. WHCA nie podała żadnych informacji, czy wróci, a Biały Dom nie odpowiedział natychmiast na prośbę o komentarz.


