
Tysiące osób w Kijowie domagają się przywrócenia Mychajła Fedorowa na stanowisko ministra obrony
Kilka tysięcy Ukraińców przemaszerowało w piątek przez centrum Kijowa. To trzeci tydzień protestów przeciwko niezrozumiałej decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o odwołaniu ministra obrony Mychajła Fedorowa, reformatora, któremu przypisuje się napędzanie innowacji wojskowych w czasie wojny z Rosją.
Trzeci tydzień protestów ulicznych
Kilka tysięcy Ukraińców przemaszerowało w piątek wieczorem, 31 lipca, przez centrum Kijowa. To największa demonstracja od czasu, gdy prezydent Wołodymyr Zełenski w połowie lipca odwołał ministra obrony Mychajła Fedorowa. Tłum przeszedł przez historyczne centrum i wylał się na Chreszczatyk, główną arterię stolicy, skandując "Ludzie to władza" oraz "Niech wróci". Podczas marszu zawyły syreny alarmowe, jednak niewielu uczestników się rozeszło, mimo ostrzeżeń organizatorów, że wydarzenie zostanie odwołane w przypadku zagrożenia. Protest trwa trzeci tydzień, a wcześniejsze zgromadzenia przyciągały setki, a nie tysiące osób.
Niewyjaśnione odwołanie
Zełenski początkowo twierdził, że usunął Fedorowa z powodu poważnego konfliktu z ówczesnym naczelnym dowódcą Ołeksandrem Syrskim. To wyjaśnienie osłabło, gdy tydzień później Zełenski pod wpływem presji społecznej sam odwołał Syrskiego, mianując na jego miejsce powszechnie szanowanego generała Mychajła Drapatyja. Wzrosły spekulacje, że Fedorow został usunięty z powodu prób walki z domniemaną korupcją w sektorze obronnym. 35-letni minister objął resort w styczniu 2026 r. i zyskał uznanie za wprowadzanie innowacji wojskowych, w tym kampanii głębokich uderzeń w rosyjskie cele wojskowe i energetyczne.
- Mychajło Fedorow mianowany ministrem obrony Ukrainy
- Zełenski odwołuje Fedorowa w ramach niespodziewanej rekonstrukcji rządu; protestujący zaczynają gromadzić się przed biurem prezydenta
- Zełenski oferuje Fedorowowi alternatywne stanowisko rządowe skoncentrowane na technologii; Fedorow odmawia
- Zełenski odwołuje naczelnego dowódcę Ołeksandra Syrskiego i mianuje Mychajła Drapatyja
- Fedorow udziela wywiadu Ukrainskiej Prawdzie, sugerując, że działania antykorupcyjne przyczyniły się do jego dymisji
- Kilka tysięcy protestujących demonstruje w centrum Kijowa w trzecim tygodniu protestów
Fedorow przerywa milczenie
29 lipca Fedorow udzielił wywiadu niezależnemu portalowi Ukrainska Prawda, co było jego pierwszym publicznym komentarzem od czasu dymisji. Zasugerował, że jego dążenia do zwiększenia przejrzystości w zamówieniach obronnych mogły przyczynić się do jego usunięcia.
To prawda, że wiele osób w naszym kraju jest zaangażowanych w przemysł obronny. To prawda, że pojawiały się liczne sygnały i że w Ministerstwie Obrony miało miejsce wiele zdarzeń.
Fedorow nie wymienił konkretnych osób ani grup. 21 lipca Zełenski publicznie oświadczył, że zaoferował byłemu ministrowi "ważne stanowisko w rządzie" skoncentrowane na rozwoju sektora technologicznego Ukrainy, co powszechnie uznano za propozycję roli wicepremiera. Fedorow odmówił, nalegając, że będzie służył tylko jako minister obrony, ponieważ tylko to stanowisko daje uprawnienia do przeprowadzania restrukturyzacji wojska i reformy zamówień.
Reakcja rządu
Na miejsce Fedorowa Zełenski mianował Jewhena Chmarę, byłego szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) bez wcześniejszej kariery politycznej, na stanowisko pełniącego obowiązki ministra obrony. Zgodnie z ukraińskim prawem stanowisko to musi zajmować cywil. Parlament nie wyznaczył jeszcze terminu głosowania nad zatwierdzeniem. Matteo Mecacci, dyrektor European Policy Institute w Kijowie, stwierdził, że nominacja Drapatyja może pomóc w odbudowie zaufania, ale sama w sobie nie rozwiąże kryzysu.
Wyjście z tej sytuacji prawdopodobnie nie może ograniczać się do kolejnej decyzji personalnej, a ponowne mianowanie Fedorowa wydaje się obecnie mało prawdopodobne. Dlatego należy skupić się na skutecznym zarządzaniu kryzysowym.
Co dalej?
Organizator protestu Dmytro Koziatynski, weteran wojskowy, wezwał do pragmatycznego kompromisu.
Proszę Wołodymyra Zełenskiego, aby wysłuchał swoich ludzi i kontynuował dialog z Fedorowem. Na przykład, dajcie Mychajłowi rok na wdrożenie reform, a potem podejmijcie decyzję na podstawie wyników.
Protestujący zasygnalizowali, że zamierzają pozostać na ulicach. Prezydent nie dał żadnych sygnałów, że planuje wycofać się z dymisji, a wobec braku zaplanowanej sesji parlamentu w celu zatwierdzenia nominacji Chmary, pat pozostaje nierozwiązany.

