
Sondaż: Jarosław Kaczyński liderem prawicy po rozłamie w PiS, jednak 42 proc. wyborców nie ma zdania
Najnowszy sondaż wskazuje, że 20 proc. badanych widzi w Jarosławie Kaczyńskim głównego lidera prawicy po rozłamie w PiS, a 18 proc. wskazuje na prezydenta Karola Nawrockiego. Komitet Polityczny partii zbiera się dzisiaj, aby przegłosować usunięcie ponad 30 parlamentarzystów.
Wyniki sondażu
Badanie Instytutu Badań Pollster dla dziennika „Super Express”, przeprowadzone w dniach 24–25 lipca 2026 r. na reprezentatywnej próbie 1013 dorosłych Polaków, zawierało pytanie: „Po rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości, kto będzie teraz głównym liderem prawicy?”. Największa grupa, 42 proc., wybrała odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć”. Wśród osób, które wskazały konkretną postać, Jarosław Kaczyński uzyskał 20 proc., a prezydent Karol Nawrocki 18 proc. Były premier Mateusz Morawiecki zajął trzecie miejsce z wynikiem 9 proc. Sławomir Mentzen z Konfederacji otrzymał 7 proc., a Grzegorz Braun 3 proc. Jeden procent wskazał inną osobę.
- Jarosław Kaczyński
- 20 %
- Karol Nawrocki
- 18 %
- Mateusz Morawiecki
- 9 %
- Sławomir Mentzen
- 7 %
- Grzegorz Braun
- 3 %
- Ktoś inny
- 1 %
- Nie wiem / brak opinii
- 42 %
Sondaż uwzględnił również odpowiedzi wśród wyborców PiS. W tej grupie przewaga Kaczyńskiego była wyraźniejsza: 34 proc. uznało go za lidera prawicy, 26 proc. wskazało Nawrockiego, a 9 proc. Morawieckiego. Badanie przeprowadzono kilka dni po tym, jak kierownictwo PiS wystosowało ultimatum wobec członków partii, żądając rezygnacji z członkostwa w stowarzyszeniach aktywnych politycznie, co było wymierzone w grupę „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego.
Rozłam w PiS
Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości zbiera się dzisiaj, aby zatwierdzić usunięcie ponad 30 parlamentarzystów związanych ze stowarzyszeniem „Rozwój Plus”. Ultimatum zobowiązywało posłów i senatorów do złożenia deklaracji o nieprzynależności do takich organizacji. Mateusz Morawiecki i jego sojusznicy odmówili, co zapoczątkowało proces wykluczenia. Klub parlamentarny PiS liczy obecnie 186 posłów. Środowisko Morawieckiego obejmuje około 40 posłów, senatora oraz trzech europosłów. Ich usunięcie zmieni arytmetykę sejmową. Rozłam ten jest kolejnym z serii podziałów na polskiej prawicy, po wcześniejszym rozpadzie w partii Konfederacja.
- Początek sondażu Pollster na 1013 dorosłych (24–25 lipca)
- Morawiecki ogłasza, że „Rozwój Plus” zbierze się po posiedzeniu komitetu i może utworzyć nowy klub
- Komitet Polityczny PiS głosuje nad usunięciem ponad 30 posłów
Co mówią liderzy
Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla wPolsce24 w ubiegły czwartek wypowiedział się wprost o sytuacji Mateusza Morawieckiego.
Morawiecki z pewnością nie jest jednym z liderów naszej partii, ponieważ nie podpisał odpowiedniego dokumentu. Pan premier zrezygnował. Wcześniej, podczas trzech ważnych rozmów, które odbyliśmy, sugerował rozłam. To, co mówi teraz, trochę mnie dziwi. Wiem, czym jest polityka i nie jest to wielkie zaskoczenie.
Mateusz Morawiecki, występując w TV Republika, odrzucił koncepcję jednej dominującej postaci.
Nie ma hegemona na polskiej prawicy. Musimy nauczyć się współpracować.
Określił spory na prawicy „kłótniami rodzinnymi” i przeciwstawił je walce z rządem Donalda Tuska, którą nazwał obroną Polski przed dewastacją.
Co dalej
Komitet Polityczny, w skład którego wchodzi ponad 50 członków, w tym Mateusz Morawiecki i inne postacie związane z „Rozwój Plus”, zagłosuje dzisiaj nad uchwałą o wykluczeniu. Jeśli zostanie przyjęta, wykluczeni parlamentarzyści będą musieli opuścić obrady. Mateusz Morawiecki zapowiedział w poniedziałek wieczorem, że jego stowarzyszenie zbierze się po posiedzeniu komitetu i w przypadku usunięcia członków, utworzą nowy klub parlamentarny. Klub wymaga co najmniej 15 posłów, co jest progiem, który jego grupa z łatwością przekracza.
Wysoki odsetek niezdecydowanych respondentów (42 proc.) odzwierciedla niepewność w obliczu fragmentacji obozu prawicowego. Prezydent Nawrocki, który wkrótce będzie obchodził pierwszą rocznicę objęcia urzędu, odnotowuje wzrost poparcia. Sondaż przeprowadzono przed dzisiejszym decydującym głosowaniem, a krajobraz polityczny może ulec dalszym zmianom, gdy nowe układy parlamentarne staną się jasne.
