
PP oskarża Sáncheza o „autorytaryzm” po tym, jak PSOE zacieśnia szeregi na Komitecie Federalnym w atmosferze afer
Komitet Federalny PSOE w sobotę stanął murem za Pedro Sánchezem i nową sekretarz organizacji Rebecą Torró, podczas gdy liderzy PP określili to zgromadzenie jako „kryminalną radę” i zażądali przedterminowych wyborów.
Zjednoczony front w Ferraz
Partia Pedro Sáncheza wykorzystała sobotni Comité Federal w Madrycie, aby zademonstrować jedność po tygodniach afer korupcyjnych. Nie było publicznej samokrytyki, a jedynie Emiliano García-Page, prezydent Kastylii-La Manchy, dał się poznać jako samotny wewnętrzny dysydent. Kolejni mówcy zacieśniali szeregi, a rzecznik Patxi López zapewniał, że „miliony” Hiszpanów wciąż popierają lewicowy rząd.
Rebeca Torró, nowa organizatorka, zyskuje wsparcie
Większość prywatnych dyskusji koncentrowała się na Rebeca Torró, sekretarz organizacji, która zastąpiła Santosa Cerdána i José Luisa Ábalosa. Delegaci z kilku regionów dziękowali jej za zakończenie okresu, który – jak mówi kierownictwo partii – „znoszono z wielkim smutkiem”. Adriana Lastra, obecnie delegat rządu w Asturii, powiedziała dziennikarzom, że pod rządami Torró partia działa „stanowczo” w obliczu tego, co nazwała „zdradą” ze strony dwóch byłych organizatorów. Sama Lastra stwierdziła, że padła ofiarą „akcji nękania i niszczenia” zorganizowanej przez Cerdána i Ábalosa.
Od czasu przybycia walenckiej polityk działamy stanowczo.
Pozycja Torró odbudowała się już po trudnym starcie w lipcu 2025 roku, kiedy jeden z jej zastępców, Francisco Salazar, został zmuszony do rezygnacji z powodu „niewłaściwego zachowania”. Później zaangażowała się w kampanie regionalne w Estremadurze, Aragonii, Kastylii i Leónie oraz Andaluzji, zdobywając pochwały nawet od byłego premiera José Luisa Rodrígueza Zapatero, zanim sam popadł w tarapaty prawne.
PP uderza w „północnokoreański” komitet i „autokratę” Sáncheza
Reakcja Partii Ludowej była natychmiastowa i zajadła. Sekretarz generalny Miguel Tellado, przemawiając na kongresie PP w Huesce, stwierdził, że Komitet Federalny stał się „kryminalną radą z północnokoreańskim posmakiem”. Argumentował, że „Sánchez wypatroszył własną partię, aby narzucić jeden sposób myślenia”, a PSOE jest teraz „skazane przez sądy oraz potulną i uległą partią, która postanowiła zamknąć się i przełknąć wszystko”. Tellado wyliczył 16 spraw sądowych i 97 oskarżonych osób w otoczeniu premiera.
To, co widzieliśmy wczoraj, było najbliższe milczeniu baranków.
Prezydent Madrytu Isabel Díaz Ayuso oskarżyła Sáncheza o „czysty autorytaryzm”, twierdząc, że „porwał własną partię” i postanowił „utopić się i pociągnąć wszystkich za sobą”. Lider PP Alberto Núñez Feijóo porównał Hiszpanię do „Dzikiego Zachodu, gdzie szeryf robi, co chce” i zapewnił, że wszystko prowadzi „do piramidy, a na szczycie piramidy jest P.S.” – najwyraźniej nawiązując do inicjałów, które pojawiły się w sprawie Leire Díez.
Presja parlamentarna i wezwania do wyborów
Ofensywa słowna miała miejsce zaledwie kilka dni po tym, jak zarówno Kongres Deputowanych, jak i Senat zatwierdziły wnioski PP wzywające Sáncheza do rezygnacji i ogłoszenia wyborów. Tellado podkreślił te głosowania jako dowód, że „sanchizm jest coraz bardziej osamotniony w parlamencie i na ulicach”. PSOE pozostaje jednak okopane w swoim „podręczniku oporu”, a minister Óscar López zapewnił, że „tysiące mężczyzn i kobiet w tym kraju” wie, że „lewicowy rząd jest ważny”.
Tysiące mężczyzn i kobiet w tym kraju nie ssą kciuka i wiedzą, że lewicowy rząd jest ważny.
Co dalej
Biorąc pod uwagę, że PSOE upiera się, że kadencja potrwa do 2027 roku, a PP maluje rząd jako nieodwracalnie skorumpowany, w dającej się przewidzieć przyszłości nie ma szans na porozumienie między partiami. Sztab Ferraz stawia na regionalne poparcie, które ma zapewnić „bliższa relacja z terytoriami” Torró, podczas gdy opozycja podwaja narrację o autokratycznym premierze, który – jak ujął to Tellado – „przestał być demokratą”.


