Japonia: Sunao Takami stracony za podpalenie salonu pachinko w Osace. To pierwsza egzekucja za rządów Sanae Takaichi
Władze Japonii wykonały w piątek rano wyrok śmierci na 58-letnim Sunao Takamim. Mężczyzna został skazany za podpalenie salonu pachinko w Osace w 2009 roku, w wyniku którego zginęło pięć osób. Jest to pierwsza egzekucja przeprowadzona za kadencji premier Sanae Takaichi.
Pierwsza egzekucja za rządów premier Takaichi
Japonia wykonała w piątek rano wyrok śmierci na 58-letnim Sunao Takamim. Jest to pierwsza taka egzekucja od czasu objęcia urzędu przez premier Sanae Takaichi w październiku 2025 roku. Minister sprawiedliwości Hiroshi Hiraguchi ogłosił wykonanie wyroku podczas konferencji prasowej w Tokio, potwierdzając, że decyzję poprzedził szczegółowy przegląd wewnętrzny. Egzekucja zakończyła ponadroczną przerwę w stosowaniu kary śmierci. Poprzedni wyrok wykonano w czerwcu 2025 roku, gdy powieszono seryjnego mordercę Takahiro Shiraishiego, skazanego za zabójstwo dziewięciu osób. Japonia i Stany Zjednoczone pozostają jedynymi krajami grupy G7, które utrzymują karę śmierci.
Jako minister sprawiedliwości zarządziłem egzekucję po starannym i dogłębnym rozważeniu sprawy.
Atak w Osace i proces sądowy
Takami został skazany za morderstwo, usiłowanie morderstwa oraz podpalenie salonu pachinko w pobliżu swojego miejsca zamieszkania w Osace w 2009 roku. Podczas ataku Takami rozlał benzynę w hali gier i podpalił ją zapałką. W pożarze zginęło czterech klientów i jeden pracownik, a 10 osób zostało rannych. W 2011 roku skład orzekający Sądu Okręgowego w Osace, złożony z sześciu ławników i trzech sędziów zawodowych, odrzucił argumenty obrony o działaniu w stanie silnych urojeń i choroby psychicznej. Sąd wymierzył karę śmierci, którą Sąd Najwyższy Japonii utrzymał w mocy w 2016 roku po odrzuceniu apelacji.
- Takami podpala salon pachinko w Osace, zabijając pięć osób i raniąc 10
- Sąd Okręgowy w Osace odrzuca argumenty o chorobie psychicznej i skazuje Takamiego na śmierć
- Sąd Najwyższy Japonii odrzuca ostatnie apelacje i utrzymuje wyrok śmierci
- Takami zostaje stracony przez powieszenie w Japonii
Warunki w celach śmierci i opinia publiczna
Po egzekucji Takamiego w japońskich celach śmierci przebywa 100 skazanych, w tym 43 osoby ubiegające się o wznowienie procesu. Zgodnie z japońskimi procedurami karnymi, więźniowie przebywają w izolacji przez lata, a o terminie egzekucji dowiadują się na kilka godzin przed jej wykonaniem. Hiraguchi bronił tych zasad, twierdząc, że ujawnianie informacji z wyprzedzeniem mogłoby naruszyć stabilność psychiczną osadzonych. Poparcie dla kary śmierci wśród japońskich wyborców pozostaje wysokie, co potwierdzają rządowe sondaże.
- Kara śmierci jest nieunikniona
- 83 %
- Poparcie dla zniesienia kary
- 17 %
Kontrowersje wokół wymiaru sprawiedliwości
Debata nad japońskim systemem sądownictwa nasiliła się po uniewinnieniu w 2024 roku Iwao Hakamady, który spędził ponad 45 lat w celi śmierci po wyroku z 1968 roku za poczwórne morderstwo. Sąd oczyścił 88-letniego wówczas Hakamadę, uznając, że policja i prokuratura sfałszowały dowody i wymusiły przyznanie się do winy brutalnymi przesłuchaniami. Choć rządowe badania wskazują na trwałe poparcie dla kary śmierci jako środka nieuniknionego, odsetek zwolenników jej zniesienia wzrósł do 17% w 2024 roku (z 9% pięć lat wcześniej). Hiraguchi stwierdził, że kara śmierci dotyka fundamentów systemu sądowniczego i wymaga rozwagi, dodając, że jej zniesienie nie jest właściwe w obliczu utrzymującej się liczby brutalnych przestępstw.
Spowodowało to niezwykle poważne skutki oraz wywołało w społeczeństwie ogromny wstrząs i strach.


