
Japonia uchwala reformę sukcesji cesarskiej, utrzymuje zakaz dla cesarzowych, podczas gdy poparcie społeczne dla cesarzowej sięga 70%
Parlament uchwalił zmiany pozwalające męskim krewnym z dawnych bocznych linii rodu dołączyć do rodziny oraz umożliwiające księżniczkom pozostanie członkiniami rodziny cesarskiej po ślubie, ale zasada wyłącznie męskiego dziedziczenia utrzymuje się pomimo 70% poparcia społecznego dla suwerenki.
Parlament uchwala nowelizację utrzymującą wyłącznie męską sukcesję
Parlament Japonii, Dieta, uchwalił w piątek 17 lipca 2026 roku nowelizację Ustawy o Domu Cesarskim z 1947 roku, po raz pierwszy ją aktualizując, jednocześnie stanowczo odrzucając możliwość objęcia tronu przez cesarzową. Ustawa wprowadza dwa główne rozwiązania: otwiera drogę dla męskich potomków z 11 dawnych bocznych linii rodziny cesarskiej, odciętych po II wojnie światowej, do adopcji do rodziny i spłodzenia przyszłych następców, oraz pozwala księżniczkom zachować status cesarski nawet po ślubie z osobą niebędącą członkiem rodziny cesarskiej. Jednak zakaz wstępowania kobiet na Chryzantemowy Tron pozostaje, mimo że kolejne sondaże pokazują, iż około 70% Japończyków popierałoby cesarzową.
To deklaracja mająca zapobiec monarchiniom... i bronić męskiej linii za wszelką cenę. Nie mogą tego nazwać męskim szowinizmem, więc nazywają to tradycją.
Rodzina cesarska na wyczerpaniu następców
Za reformą stoi palący problem demograficzny. Obecnie tylko trzech mężczyzn znajduje się w linii sukcesji: młodszy brat cesarza, następca tronu książę Fumihito, jego 19-letni syn książę Hisahito oraz 90-letni wuj cesarza. Z 16 dorosłych członków rodziny cesarskiej tylko pięciu to mężczyźni. Książę Hisahito, urodzony w 2006 roku, jest pierwszym męskim dzieckiem w rodzinie cesarskiej od czterdziestu lat; przed nim poprzednie pokolenie wydało na świat dziewięć córek. Bez zmian instytucja dziedziczna stoi przed tym, co rząd premier Sany Takaichi nazywa ryzykiem dla stabilności dynastycznej.
Co nowe prawo robi, a czego nie robi
Zgodnie ze znowelizowanymi przepisami, męscy potomkowie z 11 książęcych bocznych linii, które zostały odcięte od linii cesarskiej w 1947 roku, mogą być teraz ponownie adoptowani. Adoptowani muszą mieć co najmniej 15 lat, być nieżonaci i bezdzietni. Sami nie będą kwalifikować się do tronu, ale ich męscy potomkowie mogą wejść do linii sukcesji. Tymczasem księżniczki, które poślubią osobę niebędącą członkiem rodziny cesarskiej, nie będą już zmuszane do opuszczenia rodziny cesarskiej – to odwrócenie zasady, która wcześniej powodowała, że córki cesarzy, w tym była księżniczka Sayako, traciły tytuły cesarskie po ślubie. Krytycy zauważają jednak, że nowelizacja nie rozwiązuje głównego problemu dyskryminacji ze względu na płeć: księżniczka Aiko, 24-letnia córka cesarza Naruhito i niezwykle popularna postać, pozostaje wykluczona z sukcesji wyłącznie dlatego, że jest kobietą.
Poparcie społeczne dla cesarzowej spotyka się z oporem konserwatystów
Ostatnie sondaże wielokrotnie wskazują, że około 70% obywateli Japonii popiera dopuszczenie kobiety do tronu, jednak rząd premier Sany Takaichi, pierwszej kobiety na stanowisku szefa rządu, opowiada się za zasadą wyłącznie męskiego dziedziczenia. Takaichi i inni konserwatywni politycy opisali męską linię krwi jako „jedyne źródło autorytetu i legitymizacji cesarza”. W październiku 2024 roku Komitet ONZ ds. Eliminacji Dyskryminacji Kobiet wezwał Japonię do zmiany prawa cesarskiego zgodnie z zasadą równości płci – zalecenie, które nowa ustawa częściowo uwzględnia (pozwalając księżniczkom zachować status po ślubie), ale nie przyznaje im praw do sukcesji.
Długa tradycja wyłącznie męskiej sukcesji
Sama instytucja cesarska uważana jest za najstarszą nieprzerwaną monarchię dziedziczną na świecie, z tradycją sięgającą 660 r. p.n.e. Zasada wyłącznie męskiej sukcesji nie została jednak formalnie ustanowiona aż do Ustawy o Domu Cesarskim z 1890 roku, która po raz pierwszy skodyfikowała sukcesję patrylinearną w patriarchalnej epoce Meiji. Powojenna wersja z 1947 roku kontynuowała tę zasadę, a piątkowa nowelizacja, pomimo pewnych modernizujących gestów, ją potwierdza. W przeszłości panowało osiem kobiet, ostatnią była cesarzowa Gosakuramachi w latach 1762–1770.
- Pierwsza Ustawa o Domu Cesarskim wprowadza zasadę męskiej sukcesji patrylinearnej
- Powojenna Ustawa o Domu Cesarskim utrzymuje wyłącznie męską sukcesję
- Następca tronu książę Fumihito mianowany następcą, księżniczka Aiko wykluczona
- Komitet ONZ ds. Eliminacji Dyskryminacji Kobiet wzywa Japonię do zmiany prawa cesarskiego
- Parlament uchwala nowelizację: adoptuje dalekich męskich krewnych, pozwala księżniczkom zachować status po ślubie, zakazuje cesarzowych
To bardzo ironiczne, że sama pierwsza kobieta-premier jest główną orędowniczką obsesji na punkcie męskiej sukcesji.
Ustawa została już uchwalona przez izbę niższą i spodziewano się, że jeszcze w piątek przejdzie przez izbę wyższą, kończąc proces, który konserwatyści opóźniali przez lata i który, zdaniem historyka Hideyi Kawanishiego z Uniwersytetu Nagojskiego, stanowi wyraźną próbę „zapobieżenia monarchiniom”.

