
Parlament Japonii utrzymuje męską sukcesję tronu, adoptuje dalekich krewnych, by ratować linię cesarską
Parlament Japonii zrewidował w piątek ustawę o domu cesarskim, zezwalając na adopcję dalekich męskich krewnych i umożliwiając księżniczkom zachowanie statusu po ślubie, ale utrzymał zakaz sukcesji kobiet, mimo że sondaże wskazują na ponad 70% poparcia społecznego dla kobiety na tronie.
Głosowanie
Japońska izba wyższa zatwierdziła rewizję ustawy o domu cesarskim stosunkiem głosów 184 do 57 w piątek, 17 lipca 2026 roku, tydzień po tym, jak izba niższa przyjęła projekt. Jest to pierwsza poważna zmiana w ustawie z 1947 roku i priorytet premier Sanae Takaichi oraz jej Partii Liberalno-Demokratycznej. Rząd przedstawił to posunięcie jako niezbędne dla zabezpieczenia przyszłości Chryzantemowego Tronu, najstarszej nieprzerwanej monarchii dziedzicznej na świecie, której tradycja sięga 660 roku p.n.e.
To deklaracja mająca zapobiec monarchiniom... i bronić męskiej linii za wszelką cenę. Nie mogą powiedzieć, że to męski szowinizm, więc nazywają to tradycją.
Co zmienia ustawa
Rewizja wprowadza dwie główne nowości. Po pierwsze, zezwala rodzinie cesarskiej na adopcję nieżonatych, bezdzietnych męskich potomków w wieku 15 lat lub starszych z 11 dawnych bocznych gałęzi. Rodziny te zostały wykluczone z rejestru cesarskiego po klęsce Japonii w II wojnie światowej. Sami adoptowani nie mogą wstąpić na tron, ale ich przyszli synowie będą uprawnieni. Po drugie, księżniczki mogą teraz zachować swój cesarski status po ślubie z osobą niebędącą członkiem rodziny cesarskiej, odwracając zasadę, która zmuszała je do opuszczenia rodziny po ślubie. Ustawa nie zmienia jednak zakazu sukcesji kobiet, który obowiązuje od 1889 roku w ustawie o domu cesarskim i został przeniesiony do statutu z 1947 roku.
To bardzo ironiczne, że sama pierwsza kobieta-premier jest główną orędowniczką obsesji na punkcie męskiej sukcesji.
Kryzys sukcesyjny
Cesarz Naruhito (66 lat) ma tylko trzech uprawnionych spadkobierców: swojego młodszego brata, następcę tronu Akishino (60 lat), syna Akishino, księcia Hisahito (19 lat) oraz 90-letniego wuja cesarza, księcia Masahito z Hitachi. Hisahito jest pierwszym chłopcem urodzonym w rodzinie od czterdziestu lat. Dom cesarski liczy obecnie 16 członków, z czego 11 to kobiety. 24-letnia córka Naruhito, księżniczka Aiko, jest powszechnie lubiana, ale nie może dziedziczyć ze względu na płeć. Jeśli Hisahito, który jest nieżonaty i studiuje biologię, nie będzie miał syna, linia ojcowska zakończyłaby się na mocy obecnych przepisów.
Całkowicie oburzające.
Opinia publiczna i reakcje
Rewizja spotkała się z ostrą krytyką. Sondaż Mainichi Shimbun z zeszłego miesiąca wykazał, że tylko 23% popiera zezwolenie synom ponownie adoptowanych krewnych na zostanie cesarzem, a 34% jest przeciwnych. Dla porównania, ponad 70% popierało cesarzową, a 40% cesarza z linii matrylinearnej. Sondaż Asahi Shimbun z maja wykazał 72% poparcia dla zmiany zasad w celu dopuszczenia sukcesji kobiet. Partie opozycyjne, w tym Konstytucyjna Partia Demokratyczna, sprzeciwiały się brakowi konsensusu. Asahiro Kuni (81 lat), członek jednej z 11 dawnych gałęzi, powiedział Asahi Shimbun, że doradzi swoim wnukom odmowę adopcji, mówiąc: „W wieku 15 lat człowiek dorasta, oddychając powietrzem wolności”.
- Tradycyjne założenie Chryzantemowego Tronu, najstarszej nieprzerwanej monarchii dziedzicznej na świecie
- Panowanie cesarzowej Gosakuramachi, ostatniej z ośmiu monarchiń w historii Japonii
- Ustawa o domu cesarskim po raz pierwszy stanowi o sukcesji wyłącznie męskiej przez linię ojcowską
- Obecna ustawa o domu cesarskim uchwalona, przenosząca zasadę sukcesji wyłącznie męskiej
- Izba niższa parlamentu przyjmuje projekt rewizji
- Izba wyższa zatwierdza rewizję 184–57, uchwalając pierwszą poważną zmianę w ustawie z 1947 roku
Co dalej
Ustawa przechodzi teraz ostatnie procedury prawne przed wejściem w życie. Rząd rozpocznie identyfikację odpowiednich męskich kandydatów z dawnych rodów szlacheckich. Tymczasem wykluczenie kobiet z tronu pozostaje najbardziej kontrowersyjną nierozwiązaną kwestią. Sven Saaler z Uniwersytetu Sophia zauważył, że rewizja pokazuje, iż równość płci nie jest priorytetem premier Takaichi. Naotaka Kimizuka z Uniwersytetu Komazawa stwierdził, że upór w kwestii męskiego następcy zmusił państwo do szukania „bardzo dalekich krewnych”, napędzany przez kręgi tradycjonalistyczne.
- Cesarzowa
- 70 %
- Cesarz z linii matrylinearnej
- 40 %
- Synowie ponownie adoptowanych krewnych
- 23 %


