
Izrael nasila uderzenia na Hezbollah w Libanie. Co najmniej 12 zabitych, rozejm się rozpada
Izraelskie samoloty bojowe uderzyły w ciągu nocy w ponad 100 celów Hezbollahu w południowym i wschodnim Libanie, zabijając co najmniej 12 osób. Premier Benjamin Netanjahu zapowiedział „zwiększenie ciosów” wymierzonych w wspieraną przez Iran bojówkę.
Netanjahu zapowiada eskalację
Izrael radykalnie nasilił kampanię militarną przeciwko Hezbollahowi w poniedziałek wieczorem. Premier Benjamin Netanjahu nakazał przyspieszenie uderzeń w całym Libanie. W nagraniu wideo Netanjahu oświadczył, że Izrael „pobije ich bez litości” i „zwiększy intensywność” ataków, odpowiadając na ciągłe używanie przez Hezbollah dronów światłowodowych, które omijają izraelską obronę. Zapowiedź wywołała panikę w bejruckich przedmieściach na południu, bastionie Hezbollahu, skąd tysiące mieszkańców uciekało samochodami głęboko w nocy.
Uderzymy na nich. To prawda, że strzelają do nas dronami, dronami światłowodowymi. Mamy specjalny zespół, który nad tym pracuje i rozwiążemy też ten problem. To, czego to teraz od nas wymaga, to zwiększenie ciosów, zwiększenie intensywności.
Nocne bombardowanie
Izraelskie samoloty bojowe przeprowadziły falę za falą uderzeń w blisko 50 lokalizacjach. Armia potwierdziła, że trafiła w ponad 100 obiektów Hezbollahu, w tym magazyny, centra dowodzenia i punkty obserwacyjne. Ciężko zbombardowana została wioska Mashghara w dolinie Bekaa. Ministerstwo Zdrowia Libanu poinformowało o wydobyciu 11 ciał spod gruzów, w tym kobiety i dwojga dzieci. Inne źródła podały, że zginęło 12 osób, w tym kilku członków rodzin. Uderzenia trafiły także w Arab Salim, zabijając parę, oraz w Kauthariyet El Rez, gdzie zginęły kolejne dwie osoby.
- Netanjahu publikuje nagranie zapowiadające „zwiększenie ciosów” na Hezbollah
- Mieszkańcy zaczynają uciekać z południowych przedmieść Bejrutu po ostrzeżeniu Netanjahu
- Izraelskie naloty zaczynają uderzać w Mashghara i inne cele w dolinie Bekaa
- Fala za falą uderzeń w blisko 50 lokalizacjach w nocy; 12 zabitych w Mashghara
- Izrael nakazuje całkowitą ewakuację Nabatieh – największy taki nakaz od czasu rozejmu
- Hezbollah ściera się z izraelskimi oddziałami nad rzeką Litani w pobliżu Zawtar al-Sharqieh
Walki lądowe nad Litani
We wtorek izraelscy żołnierze starli się z bojownikami Hezbollahu nad rzeką Litani, stanowiącą faktyczną granicę z obszarami na południu kontrolowanymi przez izraelskie wojsko. Hezbollah poinformował, że odparł izraelskie siły nacierające w kierunku Zawtar al-Sharqieh i Yohmor al-Shaqif, używając artylerii, rakiet i dronów wybuchowych. Izraelska armia wezwała dodatkowy batalion do Libanu i nakazała całkowitą ewakuację Nabatieh, dużego miasta na południu, w którym mieszczą się szpitale obsługujące ludność dotkniętą wojną. To największy taki nakaz ewakuacji od czasu zawieszenia broni z 17 kwietnia.
Wystarczy, że w telewizji powie kilka słów, (Netanjahu), a wszyscy wpadają w panikę i uciekają z domów. Nie wiem, co się stanie i jak długo możemy tak żyć.
Rozejm tylko z nazwy
Wynegocjowane przez USA zawieszenie broni, obowiązujące od 17 kwietnia, nie zdołało powstrzymać działań wojennych. Przedstawiciel amerykańskiego Departamentu Stanu powiedział, że Hezbollah od czasu rozejmu wystrzelił ponad 1000 dronów i ponad 700 rakiet, nazywając obecny stan rzeczy „nie do utrzymania”. Izrael podaje, że od czasu wejścia w życie zawieszenia broni 11 żołnierzy zginęło w wyniku ataków Hezbollahu. Libańskie ministerstwo zdrowia szacuje całkowitą liczbę ofiar śmiertelnych od początku walk 2 marca na 3185, podczas gdy Izrael podaje czterech cywilów i 23 żołnierzy zabitych.
Rozmowy w Waszyngtonie nadchodzą
Eskalacja ma miejsce zaledwie trzy dni przed planowanym spotkaniem libańskich i izraelskich delegacji wojskowych w Pentagonie w celu bezpośrednich rozmów – ich drugim takim spotkaniem od ponad trzech dekad. USA i Izrael dążą do rozbrojenia Hezbollahu, podczas gdy libański rząd reformistów ma nadzieję na porozumienie prowadzące do wycofania się Izraela. Twardogłowi izraelscy ministrowie Becalel Smotricz i Itamar Ben-Gwir naciskali na jeszcze większą eskalację, a Smotricz wezwał do zburzenia dziesięciu budynków w Bejrucie za każdy wystrzelony dron wybuchowy.


