
Iran zawiesza memorandum z Islamabadu, Chamenei zapowiada „niezapomniane lekcje” po śmierci amerykańskich żołnierzy w Jordanii
Teheran oficjalnie wycofał się z memorandum z Islamabadu po tygodniu wzajemnych ataków. Najwyższy przywódca oskarżył Waszyngton o „zastraszanie i barbarzyństwo”, a w ataku w Jordanii zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy.
Upadek zawieszenia broni
Iran oficjalnie zawiesił wszystkie zobowiązania wynikające z memorandum podpisanego ze Stanami Zjednoczonymi w Islamabadzie w czerwcu, ogłosił 18 lipca wiceminister spraw zagranicznych Kazem Gharibabadi. Stwierdził on, że USA „naruszyły każdy aspekt” porozumienia poprzez „agresywne działania”. Decyzja zapadła po tygodniu wzajemnych uderzeń, które uczyniły rozejm martwym. Pierwszy wiceprezydent Mohammad Reza Aref oskarżył Waszyngton o rozpoczęcie ataków, zanim jeszcze wysechł atrament na dokumencie, mimo że memorandum powierzało Iranowi zarządzanie ruchem w Cieśninie Ormuz przez pierwsze 60 dni. Obie strony obwiniają się nawzajem o złamanie artykułu 5, który gwarantuje bezpieczne przejście statków handlowych przez cieśninę. Szlak pozostaje zablokowany, a milicje Hezbollahu i Huti są gotowe wesprzeć Teheran. Mohsen Rezaei, doradca wojskowy Chameneiego, oświadczył, że polityka „prowadzenia wojny i negocjacji jednocześnie” dobiegła końca.
Ostrzeżenie Chameneiego
Najwyższy przywódca Mudżtaba Chamenei wydał pisemne oświadczenie, wyemitowane przez telewizję państwową, w którym potępił USA za „powtarzające się naruszenia” i uznał podpis prezydenta Donalda Trumpa za „bezwartościowy”.
Powtarzające się naruszenia memorandum podpisanego przez prezydentów Iranu i Stanów Zjednoczonych przez Wielkiego Szatana po raz kolejny pokazały wszystkim, jak bezużyteczny jest podpis prezydenta USA oraz że zastraszanie, ambicje hegemoniczne i barbarzyństwo są nieodłącznymi elementami amerykańskiego sposobu działania i doktryny.
Chamenei stwierdził, że USA „pokazały swoją prawdziwą twarz bez maski”, ujawniając swoje „oszustwo, irracjonalność, niewiarygodność i zło”.
Teraz, gdy amerykański wróg dąży do rozpalenia wojny i poniesienia jeszcze wyższych kosztów oraz większego wstydu, powinien wiedzieć, że drogi naród irański i Oś Oporu mają dla niego przygotowane niezapomniane lekcje.
Najwyższy przywódca ostrzegł również kraje goszczące amerykańskie bazy, że ich terytoria nie będą już służyć jako tarcza, a USA nie znajdą w regionie bezpiecznego miejsca do prowadzenia działań.
Eskalacja militarna
Podczas siódmej nocy ataków uderzenia USA trafiły w infrastrukturę elektryczną, mosty i odsalarnię wody w Jask, co spowodowało dotkliwe braki wody dla 10 000 osób. Siły irańskie zaatakowały sojuszników USA w Zatoce, prowadząc długotrwałe ostrzały Kuwejtu i Jordanii. Dowództwo Centralne USA poinformowało, że w Jordanii zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy, jeden pozostaje zaginiony, a czterech innych zostało rannych i opuściło już szpital (nazwisk nie podano). Łączna liczba ofiar śmiertelnych wśród amerykańskiego personelu wojskowego w tym konflikcie wynosi 16. Irańskie straty w wyniku ostatniej eskalacji przekraczają 50 osób, według źródeł irańskich.
Skutki regionalne
Międzynarodowe lotnisko w Kuwejcie zawiesiło działalność z powodu zagrożenia rakietowego i dronowego. Rosyjskie media sugerują, że Chamenei może pojawić się publicznie po raz pierwszy od czasu wyborów, być może spotykając się lub rozmawiając z prezydentem Władimirem Putinem. Eskalacja może wciągnąć w konflikt Izrael, który jak dotąd pozostawał poza starciami USA-Iran po zerwaniu memorandum.
- USA i Iran podpisują memorandum w Islamabadzie
- Rozejm upada, wznawiają się wzajemne ataki
- Amerykański atak niszczy odsalarnię w Jask, pozostawiając 10 000 osób bez wody
- Iran zawiesza memorandum; Chamenei grozi „niezapomnianymi lekcjami”; dwóch żołnierzy USA ginie w Jordanii


