
Iran zawiesza pośrednie rozmowy pokojowe z USA, grozi całkowitą blokadą Ormuzu w związku z izraelską ofensywą w Libanie
Teheran zawiesił pośrednie negocjacje z Waszyngtonem i zagroził całkowitym zablokowaniem Cieśniny Ormuz, powołując się na pogłębiające się operacje wojskowe Izraela w Libanie jako naruszenie kruchego zawieszenia broni.
Załamanie negocjacji
Iran zawiesił wszelką pośrednią wymianę wiadomości ze Stanami Zjednoczonymi za pośrednictwem mediatorów – poinformowała w poniedziałek półoficjalna agencja Tasnim. Decyzja została podjęta w odpowiedzi na kontynuowane operacje wojskowe Izraela w Libanie, które – zdaniem Teheranu – naruszają warunki zawieszenia broni obowiązującego od 8 kwietnia. „W związku z ciągłymi zbrodniami reżimu syjonistycznego w Libanie oraz biorąc pod uwagę, że Liban był jednym z warunków wstępnych zawieszenia broni, a zawieszenie to zostało naruszone na wszystkich frontach, w tym w Libanie, irański zespół negocjacyjny zawiesza dialog i wymianę tekstów za pośrednictwem mediatorów” – oświadczyła agencja Tasnim.
Naruszenie na jednym froncie jest naruszeniem zawieszenia broni na wszystkich frontach. USA i Izrael ponoszą odpowiedzialność za konsekwencje każdego naruszenia.
Irańska telewizja państwowa poinformowała, że prawdopodobieństwo zakończenia zawieszenia broni z USA jest wysokie, jeśli Izrael nie zakończy swojej ofensywy w Libanie. Żądania Iranu obejmują natychmiastowe zaprzestanie izraelskich operacji wojskowych w Strefie Gazy i Libanie, a także całkowite wycofanie się z okupowanych obszarów w Libanie.
Groźba blokady Cieśniny Ormuz
Agencja Tasnim podała, że Iran i tzw. Front Oporu – obejmujący szyickich sojuszników w Jemenie, Libanie i Iraku – ustaliły plan całkowitego zablokowania Cieśniny Ormuz oraz aktywowania innych frontów, w tym Cieśniny Bab al-Mandab u wybrzeży Jemenu. Deklarowanym celem jest „ukaranie” Izraela i jego zwolenników. Około jedna piąta światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego normalnie przepływa przez Cieśninę Ormuz, która jest faktycznie zamknięta od czasu wybuchu wojny 28 lutego.
- USA i Izrael przeprowadzają wspólne uderzenia na Iran, rozpoczynając trzymiesięczną wojnę
- Izraelskie ataki na Liban rozpoczynają się po tym, jak Hezbollah zaatakował Izrael w odpowiedzi na uderzenia na Iran
- Zawieszenie broni między Iranem a USA wchodzi w życie
- Zawieszenie broni między Izraelem a Libanem wchodzi w życie
- USA uderzają w irańskie obiekty wojskowe; Iran odpowiada, atakując bazę USA w Kuwejcie
- Iran zawiesza pośrednie rozmowy z USA i grozi całkowitą blokadą Ormuzu z powodu izraelskiej ofensywy w Libanie
Mohsen Rezaee, doradca najwyższego przywódcy Iranu, napisał w mediach społecznościowych, że „cierpliwość sił zbrojnych ma swoje granice”, grożąc, że Iran nie będzie tolerował dalszej blokady wojskowej USA ani eskalacji w Libanie. Centralne dowództwo wojskowe Iranu dodało, że mieszkańcy północnego Izraela będą musieli „opuścić te tereny, jeśli nie chcą ucierpieć”, jeśli Izrael przeprowadzi ataki na Bejrut.
Operacje izraelskie w Libanie
Siły izraelskie posunęły się głębiej w południowym Libanie niż kiedykolwiek od czasu zakończenia okupacji w 2000 roku. Premier Benjamin Netanjahu nakazał nowe ataki na kontrolowane przez Hezbollah południowe przedmieścia Bejrutu, a wojsko izraelskie wydało nakazy ewakuacji mieszkańców tych obszarów. Minister obrony Israel Katz obiecał, że Bejrut nie zazna wytchnienia od ataków, dopóki Hezbollah nie zaprzestanie wystrzeliwania dronów przeciwko północnemu Izraelowi.
Ta eskalacja ma miejsce pomimo tego, że przewodniczący libańskiego parlamentu Nabih Berri poinformował administrację Trumpa, że Hezbollah jest gotowy na pełne i natychmiastowe zawieszenie broni. Doradca Berriego, Ali Hamdan, powiedział portalowi Axios, że Liban zobowiązał się zagwarantować jego wdrożenie. Izraelskie wojsko uderzyło w Bejrut dwukrotnie od czasu wejścia w życie izraelsko-libańskiego zawieszenia broni 16 kwietnia, ostatnio w czwartek.
Wysiłki dyplomatyczne i stanowisko USA
Stany Zjednoczone próbowały oddzielić wydarzenia w Libanie od negocjacji z Iranem. Sekretarz stanu Marco Rubio przedstawił Netanjahu i prezydentowi Libanu Josephowi Aounowi w niedzielę plan „stopniowej deeskalacji”. Prezydent Donald Trump wielokrotnie sugerował w ostatnich dniach, że Waszyngton i Teheran są blisko trwałego porozumienia, ale nie osiągnięto żadnej formalnej umowy.
Pakistan pełni rolę głównego mediatora w rozmowach pośrednich. Francja zażądała nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Libanu, oceniając w niedzielę, że „nic nie uzasadnia znaczącej eskalacji, która ma miejsce w Libanie”. Tymczasem prezydent Iranu Masud Pezeszkian powiedział premierowi Japonii Sanae Takaichi w rozmowie telefonicznej, że Iran jest gotowy ułatwić ruch morski i zagwarantować bezpieczeństwo żeglugi w Cieśninie Ormuz – podała agencja IRNA.
Wpływ na rynki i działania militarne
Ceny ropy gwałtownie wzrosły po tych doniesieniach. Brent, globalny benchmark, podskoczył o prawie 5 dolarów za baryłkę, do 97,44 dolara. Trzymiesięczna wojna zabiła tysiące ludzi, głównie w Iranie i Libanie, i spowodowała globalne problemy gospodarcze poprzez podniesienie cen energii. W weekend USA uderzyły w irańskie obiekty wojskowe na południu kraju, celując w systemy radarowe i kontroli dronów w mieście Goruk oraz na wyspie Keszm w Cieśninie Ormuz. Teheran oświadczył, że odpowiedział, atakując bazę USA w Kuwejcie.
Memorandum o porozumieniu powinno bardzo jasno stanowić, że Iran nie będzie posiadał broni jądrowej.
Teheran powtórzył w poniedziałek, że jego program nuklearny nie jest częścią dyskusji „na tym etapie”, wbrew oczekiwaniom Trumpa.


