
Ukraiński biznesmen Vadym Iermolaiev oskarża wywiad wojskowy GUR o zamach bombowy w Monako, który ciężko ranił jego partnerkę i syna
Ukraiński biznesmen, ranny wraz z partnerką i 13-letnim synem w wybuchu 29 czerwca, twierdzi, że bezpośrednio zaangażowani byli czynni oficerowie wywiadu, i domaga się niezależnego śledztwa.
Atak
Wieczorem 29 czerwca paczka z bombą eksplodowała przy wejściu do budynku mieszkalnego w Monako, gdy Vadym Iermolaiev, jego partnerka Anna Nasobina i ich 13-letni syn wychodzili. Wybuch był na tyle silny, że rozerwał stalowe barierki i zniszczył kamienne schody. Wszyscy troje zostali ciężko ranni. Iermolaiev, lat 58, pozostaje na oddziale intensywnej terapii; jego partnerka doznała – jak to określił – „katastrofalnych” obrażeń o nieodwracalnych skutkach, a ich syn odniósł oparzenia, złamania i poważny uraz. Iermolaiev powiedział, że napastnicy widzieli obok niego kobietę i dziecko, zanim zdetonowali ładunek.
Ich celem było zabicie nas wszystkich trojga, bez względu na wiek czy płeć.
Nasze ocalenie to prawdziwy cud.
Oskarżenie
W liście otwartym opublikowanym 16 lipca za pośrednictwem swoich prawników z kancelarii Dynasty Law & Investment, Iermolaiev bezpośrednio oskarżył czynnych oficerów Głównego Zarządu Wywiadu Ukrainy (GUR) o przeprowadzenie zamachu.
Na podstawie dostępnych nam dowodów śledczych nie mamy wątpliwości, że czynni oficerowie Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy, powszechnie znanego jako GUR, byli bezpośrednio zaangażowani w tę próbę zabójstwa.
Dodał, że dowody wskazują, iż spisek wykraczał poza bezpośrednich sprawców i obejmował oficerów GUR bliskich obecnemu lub byłemu kierownictwu agencji. Iermolaiev podkreślił wagę oskarżenia.
Jeśli aktywni oficerowie wywiadu wykorzystują swoją pozycję, zasoby lub sieci do zorganizowania morderstwa rodziny na europejskiej ziemi, to nie jest to już tylko przestępstwo przeciwko mojej rodzinie. To kwestia bezpieczeństwa międzynarodowego i zaufania do naszych instytucji.
Podejrzana zamachowczyni i aresztowania
Francuscy śledczy zidentyfikowali podejrzaną o podłożenie bomby jako Anastasiję Berezovską, obywatelkę Ukrainy z miejscem zamieszkania w Niemczech. Kilka dni po zamachu w Monako znaleziono ją zastrzeloną w lesie w pobliżu wsi Jurów, około 60 km na zachód od Kijowa. Ukraińskie władze aresztowały dwóch mężczyzn w związku z jej zabójstwem: Władysława Reuta, czynnego oficera GUR, oraz Ołeksandra Żykowycza, byłego funkcjonariusza organów ścigania. Stawiając przed sądem w Kijowie 9 lipca, Reut twierdził, że to Żykowycz był odpowiedzialny za morderstwo. Ukraińscy prokuratorzy przedstawili sprawę jako działania zbuntowanego oficera, twierdząc, że Reut ukrywał swoje kontakty z Berezovską i działał bez wiedzy kierownictwa GUR. Iermolaiev odrzucił tę wersję, utrzymując, że dowody wskazują na szerszy spisek.
- Bomba eksploduje w Monako, raniąc Iermolaieva, jego partnerkę i syna.
- Podejrzana zamachowczyni Anastasiia Berezovska znaleziona martwa pod Kijowem.
- Oficer GUR Władysław Reut i były funkcjonariusz Ołeksandr Żykowycz stają przed sądem w Kijowie w sprawie jej zabójstwa.
- Iermolaiev publikuje list otwarty oskarżający GUR o udział.
Apel o ochronę i podziękowania
Iermolaiev, biznesmen urodzony na Ukrainie, naturalizowany obywatel Cypru i objęty ukraińskimi sankcjami od grudnia 2023 r. za rzekomą współpracę z Rosją, podziękował prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu za „osobistą uwagę” i pomoc. Wyraził także wdzięczność księciu Albertowi II Monako, prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi oraz zaangażowanym władzom. Podkreślił, że jego oskarżenia nie są skierowane przeciwko Ukrainie ani jej mieszkańcom. Wezwał Monako, Francję, Ukrainę i instytucje międzynarodowe do zagwarantowania ochrony jego rodziny, świadków, prawników i wszystkich zaangażowanych w śledztwo.
Dopóki wszyscy odpowiedzialni, w tym ci, którzy zainicjowali to przestępstwo, nie zostaną zidentyfikowani i pociągnięci do odpowiedzialności.
Co dalej
Iermolaiev oświadczył, że on i jego prawnicy będą w pełni współpracować ze śledczymi. Czekają go miesiące i lata operacji oraz rehabilitacji. Władze francuskie i monakijskie kontynuują śledztwo w sprawie tego, kto zlecił atak, podczas gdy ukraińskie dochodzenie w sprawie zabójstwa Berezowskiej postępuje. Sprawa rodzi pytania o zasięg agencji wywiadowczych i bezpieczeństwo jednostek na terytorium Europy.

