
Inflacja w Polsce wzrosła w lipcu do 3 proc. po wygaśnięciu dopłat do paliw i skoku cen ropy
Roczna dynamika cen towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce wzrosła w lipcu do 3,0 proc. z 2,5 proc. w czerwcu. Impulsem był miesięczny wzrost cen paliw o 13,9 proc. po wygaśnięciu rządowego programu dopłat CPN oraz wzrost cen ropy Brent w pobliże 100 dolarów w związku z obawami o sytuację w Cieśninie Ormuz.
Szok paliwowy napędza inflację
Szybki szacunek CPI w Polsce za lipiec 2026 r. wyniósł 3,0 proc. rok do roku. To najwyższy poziom od wiosny, po miesiącach utrzymywania się wskaźnika blisko celu banku centralnego na poziomie 2,5 proc. W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 0,8 proc. Skok był niemal w całości efektem sytuacji na rynku paliw: benzyna i olej napędowy dla transportu prywatnego podrożały o 13,9 proc. względem czerwca, co podniosło roczną dynamikę cen paliw do 15,8 proc. (z 5,3 proc. w czerwcu) i dodało 0,6 punktu procentowego do głównego wskaźnika.
Mechanizm tego wzrostu jest dokładnie taki, jak zakładaliśmy. Na ceny paliw wpłynęły jednocześnie dwa czynniki: administracyjny i rynkowy. W lipcu paliwa do prywatnych środków transportu podrożały o 13,9 proc. m/m i są teraz o 15,8 proc. droższe niż przed rokiem.
Zderzyły się dwie siły. Rządowy program dopłat "Ceny Paliw Niżej" (CPN), który ograniczał ceny na stacjach, wygasł z końcem czerwca, co podniosło ceny przy dystrybutorach o około 70 groszy za litr. Jednocześnie ropa Brent podrożała z około 72 dolarów do przedziału 90–100 dolarów, ponieważ eskalacja konfliktu w Iranie wywołała obawy o zakłócenia w Cieśninie Ormuz. Złoty osłabił się, co dodatkowo zwiększyło krajowe koszty ropy wycenianej w dolarach.
- Wygasa rządowy program dopłat do paliw "Ceny Paliw Niżej" (CPN), co podnosi ceny na stacjach o około 70 groszy za litr.
- Eskalacja konfliktu w Iranie; ropa Brent drożeje z 72 do 90–100 dolarów za baryłkę w związku z obawami o zakłócenia w Cieśninie Ormuz.
- Szybki szacunek GUS: CPI osiąga 3,0 proc. r/r, przy wzroście cen paliw o 15,8 proc. r/r.
Żywność stanowi przeciwwagę
Podczas gdy paliwa drożały, ceny żywności nadal wywierały presję spadkową. Kategoria żywności i napojów bezalkoholowych spadła o 0,8 proc. w ujęciu miesięcznym i była o 0,4 proc. tańsza niż rok wcześniej. Analitycy Pekao zauważyli, że niskie ceny surowców rolnych, dobra podaż oraz wojna cenowa między dużymi sieciami handlowymi utrzymały inflację żywności w ryzach. Ekonomiści PKO BP ostrzegli jednak, że wiosenne przymrozki i letnia susza mogą odwrócić ten trend w drugiej połowie roku, a jedynymi czynnikami hamującymi wzrost wskaźnika pozostaną wysoki import i silna konkurencja detaliczna.
Wyższa dynamika cen koncentruje się głównie w kategoriach najbardziej wrażliwych na wzrost cen paliw, takich jak transport i zorganizowana turystyka, co sugeruje, że presja bazowa nie jest jeszcze szeroka. Po wyłączeniu efektu paliwowego inflacja pozostaje praktycznie stabilna.
Inflacja bazowa i rosnące koszty usług
Inflacja bazowa (po wyłączeniu energii i żywności) wzrosła szacunkowo do 3,1 proc. rok do roku z 3,0 proc. w czerwcu. Czynsze rosły w tempie ponad 4 proc., a koszty utrzymania mieszkania i usług zdrowotnych pozostały wysokie. Ekonomiści ING obliczyli, że CPI po wyłączeniu paliw wyniosło zaledwie 2,2 proc., co podkreśla, że wzrost głównego wskaźnika jest niemal całkowicie efektem cen ropy. Mimo to pojawiły się ostrzeżenia. Mariusz Zielonka, główny ekonomista Lewiatana, stwierdził, że jeśli cena ropy Brent utrzyma się powyżej 90 dolarów za baryłkę, wyższe koszty transportu i paliw będą stopniowo przenikać do cen usług i żywności, co może utrzymać inflację bazową powyżej 3 proc. dłużej, niż wynikałoby to z jednorazowego efektu VAT.
- CPI
- 3 %
- Paliwa
- 15.8 %
- Żywność
- -0.4 %
- Inflacja bazowa
- 3.1 %
Tło strefy euro i inercja EBC
Strefa euro również odczuła impuls energetyczny. Szybkie dane pokazały, że bazowy wskaźnik HICP przyspieszył w lipcu do 2,5 proc. rok do roku z 2,4 proc. w kwietniu, podczas gdy komponent energii skoczył do 10,0 proc. (z 8,5 proc. w czerwcu). Inflacja usług wyniosła 3,3 proc. Rada Prezesów EBC utrzymała stopy procentowe bez zmian na czwartkowym posiedzeniu, po dokonaniu pierwszej podwyżki od 2023 r. na poprzednim spotkaniu. Najwyższe odczyty krajowe odnotowano na Litwie (5,6 proc.), w Bułgarii (4,1 proc.) i na Cyprze (4,0 proc.); najniższe w Estonii (2,0 proc.), na Malcie (2,1 proc.), Łotwie (2,5 proc.) oraz w Finlandii (2,6 proc.).
Ścieżka polityki pieniężnej i nadchodzące miesiące
Wobec prognoz, że główny wskaźnik CPI zbliży się do 4 proc. w dalszej części roku, perspektywy łagodzenia polityki pieniężnej osłabły. Analitycy Pekao i Erste przewidują, że zarówno CPI, jak i inflacja bazowa pozostaną w przedziale 3,0–3,5 proc. do końca 2026 r., osiągając szczyt na przełomie roku, gdy niekorzystna pogoda podniesie ceny żywności. Erste oczekuje, że inflacja osiągnie górną granicę pasma odchyleń od celu NBP w czwartym kwartale i przewiduje utrzymanie stóp procentowych bez zmian w latach 2026–2027. PKO BP oceniło, że wzrost "może zniechęcić Radę Polityki Pieniężnej do szybkiego wznowienia obniżek stóp, choć nie zamyka tej ścieżki całkowicie". ING było bardziej bezpośrednie.
To nie są warunki do składania wniosku o obniżkę stóp NBP po wakacjach.


