Aleksander Čeferin nie wystartuje w wyborach na szefa FIFA i ostrzega Gianniego Infantino przed kontrkandydatem
Prezydent UEFA Aleksander Čeferin potwierdził, że nie będzie ubiegał się o stanowisko szefa FIFA, ostrzegł jednak, że Gianni Infantino zmierzy się z kontrkandydatem w nadchodzących wyborach po fali krytyki związanej z planem prywatnych inwestycji.
Čeferin rezygnuje z kandydowania na szefa FIFA
Prezydent UEFA Aleksander Čeferin potwierdził, że nie wystartuje w wyborach na stanowisko szefa FIFA, przewidując jednocześnie, że urzędujący Gianni Infantino będzie musiał zmierzyć się z rywalem w marcowych wyborach. Čeferin wypowiedział się na ten temat w podcaście The Rest Is Politics: Leading, wyjaśniając, że pozostanie na obecnym stanowisku pozwala mu zachować pozycję w międzynarodowym futbolu. Podkreślił, że jego głównym zobowiązaniem pozostaje europejska piłka nożna, którą kieruje od lat. Čeferin dodał również, że nie utrzymuje kontaktu z Infantino od czasu pojawienia się kontrowersyjnego planu inwestycji komercyjnych. Argumentował, że wycofanie się z globalnego wyścigu wzmacnia jego zdolność do skutecznego reprezentowania europejskich federacji.
Zobaczymy, do kiedy. Druga sprawa jest taka, że moja wiarygodność jest znacznie, znacznie, znacznie wyższa, jeśli nie jestem zainteresowany tym stanowiskiem.
Sprzeciw wobec planu prywatnych inwestycji
Spór wynika z porzuconej przez Infantino inicjatywy utworzenia Fifa Forward Enterprise, podmiotu mającego zarządzać prawami komercyjnymi i biletowymi we wszystkich rozgrywkach FIFA. W ramach tego modelu organ zarządzający planował sprzedaż 21% udziałów prywatnej firmie inwestycyjnej, jednak na początku sierpnia wycofał się z tego pomysłu. Čeferin określił plan komercjalizacji jako zagrożenie dla sportu poważniejsze niż projekt Superligi, który upadł w kwietniu 2021 r. Zauważył, że sprzeciw zjednoczył duże i małe związki w ramach 55 federacji członkowskich UEFA, wskazując na opór Anglii i Niemiec, a także San Marino, Cypru i Liechtensteinu. Delegaci europejscy formalnie przegłosowali bojkot turniejów FIFA, jeśli plan sprzedaży udziałów nie zostanie całkowicie porzucony.
Kiedy na początku porównało się ten plan z planem Superligi, uważam, że ten plan jest nawet gorszy niż plan Superligi. Futbol zostałby dosłownie sprzedany.
Dyplomatyczne podziały i perspektywy wyborcze
Infantino, 56-letni szwajcarski działacz, który wcześniej przez 16 lat pracował w UEFA, podróżuje po świecie, aby budować poparcie przed marcowymi wyborami. 22 sierpnia 2026 r. Infantino spotkał się z delegatami Karaibskiej Unii Piłkarskiej w Republice Dominikańskiej, aby zabiegać o wsparcie. Następnego dnia wziął udział w Esports World Cup w Paryżu wraz z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, saudyjskim następcą tronu Mohammedem bin Salmanem oraz portugalskim napastnikiem Cristiano Ronaldo. Čeferin argumentował, że Infantino zraził do siebie europejskich sojuszników, którzy wcześniej ułatwili mu drogę do globalnego urzędu. Związki piłkarskie ze wszystkich krajów Zjednoczonego Królestwa formalnie wycofały swoje poparcie dla szefa FIFA.
- Projekt Superligi upada po powszechnym sprzeciwie
- FIFA odkłada plan Fifa Forward Enterprise dotyczący sprzedaży 21% udziałów komercyjnych
- Gianni Infantino spotyka się z członkami Karaibskiej Unii Piłkarskiej w Republice Dominikańskiej
- Aleksander Čeferin wyklucza start w wyborach na szefa FIFA i ostrzega przed wyzwaniem wyborczym
- Wybory prezydenta FIFA zaplanowane na marzec
Kontynentalne sojusze i alternatywne turnieje
Mimo anulowania przedsięwzięcia inwestycyjnego, UEFA nie wycofała groźby bojkotu turniejów FIFA. Europejski organ zarządzający koordynuje działania z partnerami z Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej oraz Concacaf, gdzie niektórzy przedstawiciele regionalni wyrażali frustrację podczas wizyty Infantino na Karaibach. Jednocześnie przedstawiciele UEFA i Concacaf prowadzą formalne rozmowy dotyczące stworzenia wspólnego turnieju Ligi Narodów. Čeferin podkreślił, że przed przyszłorocznym głosowaniem Infantino stoi przed dwiema drogami. Szef FIFA może zdecydować się na ustąpienie po uznaniu utraty zaufania instytucjonalnego lub zmierzyć się z głosowaniem przeciwko kontrkandydatowi.
Są dwie opcje. Jedna jest taka, że zda sobie sprawę, iż nie ma poparcia, i to nie tylko poparcia politycznego tych, którzy głosują, ale poparcia społeczności piłkarskiej, kibiców, zawodników, byłych piłkarzy i trenerów. Druga opcja to start w marcowych wyborach, ale w takim przypadku uważam, że będzie miał kontrkandydata. Jeszcze nie wiem, kto to będzie.


