
W styczniu 2026 r. dwoje byłych pracowników oskarżyło Julio Iglesiasa o wykorzystywanie seksualne, napaść i wyzysk pracowniczy podczas pracy w jego rezydencjach na Dominikanie i Bahamach. Prokurator hiszpańskiego Sądu Narodowego wszczął dochodzenie, ale później umorzył sprawę, uznając, że hiszpańskie sądy nie mają jurysdykcji, ponieważ domniemane przestępstwa miały miejsce za granicą i nie miały istotnych powiązań z Hiszpanią.
„Audiencia Nacional, zgodnie z kryteriami określonymi przez nasz sąd najwyższy, wielokrotnie interpretowała, że Hiszpania nie jest właściwa do badania przestępstw popełnionych za granicą, gdy nie ma istotnych powiązań z naszym krajem.”
Iglesias, obecnie 82-letni, konsekwentnie zaprzecza wszystkim oskarżeniom. Sprawa karna została ostatecznie uznana za nieważną po apelacji piosenkarza.
Po umorzeniu sprawy Yolanda Díaz, druga wicepremier i minister pracy Hiszpanii, opublikowała wpis na platformie Bluesky i wypowiedziała się w RTVE. Wyraziła poparcie dla oskarżycieli i określiła ich zeznania jako „escalofriantes” (mrożące krew w żyłach), odnosząc się do „abusos sexuales” (wykorzystywania seksualnego) oraz sytuacji „esclavitud” (niewolnictwa).
„Ich zeznania są mrożące krew w żyłach. Mówimy o wykorzystywaniu seksualnym i sytuacji niewolnictwa.”
Te słowa znajdują się obecnie w centrum pozwu cywilnego. Zespół prawny Iglesiasa argumentuje, że Díaz, jako wysokiej rangi urzędnik, przekazała opinii publicznej „jasne uprzedzenia o winie”, traktując nieudowodnione zarzuty jako fakty.
W lutym lub maju 2026 r., w zależności od źródła, odbyło się posiedzenie pojednawcze między piosenkarzem a wicepremier. Díaz odmówiła wycofania swoich słów, co skłoniło Iglesiasa do eskalacji sprawy. 21 lipca 2026 r. jego obrona złożyła pozew cywilny do Sądu Najwyższego, który jest właściwy ze względu na status Díaz jako członka rządu.
„Wicepremier, w charakterze wysokiego urzędnika państwowego, przekazała opinii publicznej jasne uprzedzenia o winie.”
Pozew domaga się, aby Díaz uznała, że jej wypowiedzi stanowiły bezprawne naruszenie prawa Iglesiasa do czci oraz zapłaty 50 000 euro zadośćuczynienia za szkody moralne. Osobno Iglesias złożył w madryckim sądzie skargę przeciwko dziennikarzom elDiario.es o „zniewagę i zniesławienie”, twierdząc, że opublikowali nieprawdziwe informacje na temat sprawy.
Kwota 50 000 euro jest symboliczna dla jednego z najbogatszych muzyków w Hiszpanii. Głównym celem jest reputacja: sądowe stwierdzenie, że członek rządu naruszył podstawowe prawo konstytucyjne, publicznie przedstawiając nieudowodnione zarzuty jako fakty.
„Dążymy do orzeczenia, że wypowiedzi wicepremier naruszyły podstawowe prawo chronione przez Konstytucję.”
Sąd Najwyższy będzie musiał teraz rozważyć granice debaty politycznej w zestawieniu z prawem do czci, w sprawie, która testuje, jak daleko może posunąć się urzędnik publiczny, komentując nieosądzone zarzuty.
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj PollarRząd · Madryt
82-letni piosenkarz oskarża wicepremier o publiczne przedstawianie nieudowodnionych zarzutów jako faktów po tym, jak sprawa karna przeciwko niemu została umorzona.
Tekst AI na podstawie relacji La Razón, SIC Notícias i RTVE.es. Opublikowany .