Atak Huti na cztery saudyjskie miasta: 73 rannych i pożary w instalacjach energetycznych
Jemeńscy Huti przeprowadzili skoordynowany atak rakietowy i dronowy na cztery miasta w południowej Arabii Saudyjskiej. Rannych zostało co najmniej 73 ludzi, a w instalacjach naftowych w Dżizanie, Abha i Nadżranie wybuchły pożary.
Ataki transgraniczne uderzają w obiekty energetyczne i bazę lotniczą
Ruch Huti z Jemenu przeprowadził skoordynowany ostrzał z użyciem pocisków balistycznych i dronów, wymierzony w południową Arabię Saudyjską. Uderzono w infrastrukturę cywilną, wojskową i gospodarczą w czterech miastach. Operacja objęła bazę lotniczą King Khalid w Chamis Muszajt oraz obiekty należące do państwowego koncernu Saudi Aramco w Abha, Nadżranie i porcie Dżizan nad Morzem Czerwonym. W Dżizanie znajduje się duża rafineria i elektrownia, które zostały uszkodzone w ataku kilka tygodni wcześniej. Ministerstwo Energii Arabii Saudyjskiej potwierdziło wybuchy pożarów w wielu instalacjach, co wymusiło czasowe wstrzymanie pracy części obiektów. Globalne rynki energetyczne zareagowały natychmiast, a cena ropy Brent wzrosła we wtorek o ponad 2%, przekraczając 99 USD za baryłkę.
Siły zbrojne przeprowadziły szeroko zakrojoną operację w głębi terytorium Arabii Saudyjskiej, używając dziesiątek pocisków balistycznych i dronów przeciwko instalacjom naftowym i gospodarczym oraz bazie lotniczej King Khalid.
Ofiary i zniszczenia w czterech południowych prowincjach
Saudyjskie władze potwierdziły, że w nocnym bombardowaniu rannych zostało co najmniej 73 ludzi, w tym kobiety i dzieci. Atak ten jest jednym z największych uderzeń wewnątrz królestwa od czasu rozpoczęcia regionalnej wojny z udziałem Stanów Zjednoczonych, Izraela i Iranu w lutym 2026 r. Ataki poprzedziło nagranie opublikowane w poniedziałek przez media Huti, pokazujące płonące ciężarówki w pobliżu przejścia granicznego Al-Wadiah po ataku na pojazdy transportowe jadące z Arabii Saudyjskiej. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Arabii Saudyjskiej oświadczyło, że królestwo podejmie wszelkie niezbędne środki w celu obrony suwerenności, żądając jednocześnie zakończenia ataków na swoje terytorium i tankowce na Morzu Czerwonym.
Koalicja podejmie wszelkie niezbędne działania operacyjne, aby odstraszyć tę terrorystyczną milicję i zdecydowanie przeciwstawić się jej wrogiemu podejściu.
Operacje odwetowe i starcia w Jemenie
Po atakach transgranicznych nasiliły się wymiany ognia wewnątrz Jemenu. Saudyjskie samoloty przeprowadziły we wtorek cztery naloty w dystrykcie Jubah i okolicach Maribu na wschód od Sany. Przedstawiciele Huti twierdzili, że ich operacje były bezpośrednią odpowiedzią na 121 saudyjskich nalotów przeprowadzonych w ciągu poprzednich trzech dni w prowincjach Al-Dżauf, Al-Bajda, Marib i Taizz. Grupa wskazała w szczególności na nalot na więzienie centralne w Al-Hazm, stolicy prowincji Al-Dżauf, w którym zginęło siedem osób, w tym dziecko, a siedem innych zostało rannych. Huti twierdzili również, że zestrzelili saudyjskie drony rozpoznawcze nad Al-Dżauf i Al-Bajdą, podczas gdy pro-rządowe siły jemeńskie rozpoczęły kontrofensywę lądową w wielu prowincjach, dążąc do zajęcia Sany.
- Huti atakują konwój ciężarówek w pobliżu Al-Wadiah, podczas gdy jemeńskie siły rządowe rozpoczynają kontrofensywę
- Drony i rakiety Huti uderzają w obiekty Saudi Aramco oraz bazę lotniczą King Khalid, raniąc 73 osoby
- Saudyjskie lotnictwo przeprowadza naloty w Maribie i dystrykcie Jubah, a przedstawiciele koalicji zapowiadają odpowiedź operacyjną
Regionalne zakłócenia energetyczne i bilans humanitarny
Eskalacja następuje po załamaniu nieformalnego rozejmu, który wstrzymał działania wojenne na dużą skalę od 2022 r., po trwającym dekadę konflikcie, w którym według szacunków ONZ zginęło co najmniej 150 000 osób. Wznowione ataki zagrażają szlakom żeglugowym wokół cieśniny Bab al-Mandab, łączącej Morze Czerwone z Zatoką Adeńską. Ten korytarz morski zyskał na znaczeniu, ponieważ Arabia Saudyjska przekierowała transporty ropy przez Morze Czerwone, aby ominąć trwającą blokadę cieśniny Ormuz. Na lądzie wznowione walki wzdłuż zachodniego wybrzeża Jemenu spowodowały przesiedlenie ponad 18 500 osób w ciągu trzech dni, według danych Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji.


