
Co najmniej 13 ofiar śmiertelnych pożaru w Almeríi; brytyjscy turyści znalezieni z ciężkimi poparzeniami, ewakuowani wracają do domów
Pożar, który przetoczył się przez hiszpańską prowincję Almería, zabił co najmniej 13 osób, w większości obcokrajowców, a dwóch brytyjskich turystów znaleziono żywych z ciężkimi poparzeniami w wąwozie.
Szybko rozprzestrzeniający się pożar w południowej Hiszpanii, w prowincji Almería, zabił co najmniej 13 osób, a władze ostrzegają, że liczba zaginionych pozostaje niepewna. Pożar, który wybuchł w czwartek, został opanowany po spaleniu około 7 000 hektarów ziemi, co pozwoliło około 1 600 ewakuowanym rozpocząć powrót do domów.
Przebieg pożaru i jego opanowanie
Pożar wybuchł w czwartek wieczorem w pobliżu wioski Los Gallardos i szybko rozprzestrzenił się na obszarze głębokich wąwozów i rozproszonych domów, napędzany wiatrem do 50 km/h i suchą trawą esparto. Prezydent Andaluzji, Juan Manuel Moreno, ogłosił w niedzielę, że pożar został „ustabilizowany”, a jego obwód zabezpieczony, nazywając to „początkiem końca przerażającego pożaru, który pobił rekordy szybkości rozprzestrzeniania”. W gaszeniu płomieni, które posuwały się z prędkością do 100 metrów na minutę, brało udział ponad 500 strażaków i pracowników służb ratunkowych.
Pożar został zamknięty w swoim obwodzie i opanowany, bez ryzyka rozprzestrzeniania się płomieni.
Bilans ofiar i zaginieni
Początkowo potwierdzono śmierć co najmniej 12 osób, z których większość została uwięziona w pojazdach lub próbowała uciekać pieszo. 93-letnia kobieta, prawdopodobnie Brytyjka, zmarła w niedzielę w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń, podnosząc liczbę ofiar do 13. Większość ofiar to prawdopodobnie obywatele brytyjscy i belgijscy, a także jeden Hiszpan. Specjaliści medycyny sądowej w Madrycie wykorzystują próbki DNA do identyfikacji zmarłych. Co najmniej 23 osoby pozostają nieodnalezione, według „The New York Times”, podczas gdy Guardia Civil ostrzega, że liczba zaginionych pozostaje niepewna do czasu zakończenia sekcji zwłok i identyfikacji ciał.
To po prostu dewastacja, totalna dewastacja. W przeszłości zdarzały się pożary, ale żaden tak zły jak ten, którego teraz doświadczyliśmy.
Ocaleni znalezieni w wąwozie
Dwóch brytyjskich turystów zostało znalezionych żywych, ale z ciężkimi poparzeniami przez funkcjonariuszy Guardia Civil przeszukujących spaloną okolicę w pobliżu Bédar. Mężczyzna i kobieta, których nie zidentyfikowano, byli półprzytomni, z poparzeniami obejmującymi 40% ich ciał, i zostali przetransportowani helikopterem do szpitala w dwugodzinnej akcji ratunkowej. Sierżant Pedro Barre, jeden z zaangażowanych funkcjonariuszy, powiedział hiszpańskiej TVE, że usłyszeli dźwięk w oddali i postanowili ponownie przeszukać teren. „Nigdy nie zapomnimy tego wyrazu zaskoczenia i wzruszenia na ich twarzach” – powiedział.
Możliwość wołania w stanie, w jakim byli, była tytanicznym wysiłkiem.
Ewakuacje i powroty
Około 1 400 osób zostało ewakuowanych ze strefy pożaru. Około 600 wróciło do domów późnym wieczorem w sobotę, a pozostałym 1 000 ewakuowanym pozwolono wracać etapami w niedzielę. Spalone pojazdy wciąż stoją na drogach, gdzie ludzie zostali uwięzieni, gdy pożar przetaczał się przez okolicę. Nicki Wilkinson, brytyjska emigrantka mieszkająca w pobliskim Mojácar, opisała pożar jako „największy pożar, jaki kiedykolwiek widzieliśmy” i ostrzegła, że skutki „są ogromne, a to dopiero początek”.
Kontekst klimatyczny i przyczyna
Wicepremier Hiszpanii, Félix Bolaños, powiązał katastrofę ze zmianami klimatu, stwierdzając, że kraj „doświadcza pożarów lasów, jakich nigdy wcześniej nie widzieliśmy”. Utrzymująca się fala upałów z temperaturami około 40°C spowodowała tego lata pożary lasów w całej południowej Europie. Uważa się, że iskrą zapalną pożaru w Almeríi było zerwanie linii energetycznej na suchą roślinność, choć lokalne zakłady energetyczne temu zaprzeczają. Juan Manuel Moreno powiedział, że sucha pogoda, spowodowana silnymi wiatrami i kilkoma falami upałów napędzanymi kryzysem klimatycznym, uczyniła ten obszar „tykającą bombą zegarową” dla pożaru.
Zmiany klimatu – stan zagrożenia klimatycznego – są oczywiste. Taki pożar posuwał się z prędkością 100 metrów na minutę. Nigdy nie widzieliśmy tutaj takiej gwałtowności.
- Pożar wybucha w pobliżu Los Gallardos w prowincji Almería, prawdopodobnie od zerwanej linii energetycznej
- Płomienie rozprzestrzeniają się szybko z prędkością do 100 metrów na minutę, uwięziając mieszkańców w pojazdach i domach
- Dwóch brytyjskich turystów znalezionych z ciężkimi poparzeniami w wąwozie i przetransportowanych helikopterem do szpitala
- 600 ewakuowanych wraca do domów, gdy wiatr słabnie, a strażacy przejmują kontrolę
- Pożar uznany za ustabilizowany; pozostałym 1 000 ewakuowanych pozwolono wrócić; liczba ofiar śmiertelnych wzrasta do 13


