
Quentin Halys zdobywa swój pierwszy tytuł ATP po zwycięstwie nad Alexandrem Bublikiem w Kitzbühel
29-letni Francuz nie stracił seta przez cały tydzień w austriackich Alpach, pokonując w finale obrońcę tytułu 6:4, 7:6(6).
## Finał
Quentin Halys zdobył w sobotę swój pierwszy tytuł w cyklu ATP Tour, pokonując w dwóch setach obrońcę tytułu Alexandra Bublika podczas turnieju Generali Open w Kitzbühel. 29-letni Francuz, zajmujący przed turniejem 83. miejsce w rankingu światowym, potrzebował zaledwie 1 godziny i 34 minut, aby zakończyć mecz wynikiem 6:4, 7:6(6) na kortach ziemnych w austriackich Alpach. Jedno przełamanie w dziesiątym gemie pierwszego seta okazało się wystarczające, a Halys zachował spokój w tie-breaku, pieczętując zwycięstwo bez konieczności bronienia choćby jednego break pointa przy własnym serwisie.
To zwycięstwo uczyniło Halysa drugim Francuzem, który w 2026 roku wzniósł trofeum ATP, po Arthurze Filsie. Sukces ten pozwolił mu również zrewanżować się za jedyny poprzedni finał turnieju tej rangi, przegrany dwa lata temu w Gstaad z Matteo Berrettinim.
Droga do tytułu
Halys musiał zmierzyć się z drabinką pełną wyżej notowanych przeciwników, wygrywając wszystkie cztery mecze bez straty seta. Rozpoczął od wyeliminowania reprezentanta Monako Valentina Vacherota (19. w rankingu), następnie pokonał Mariano Navone (47. miejsce) i Yannicka Hanfmanna (52. miejsce), by w finale zwyciężyć Bublika, który przystępował do turnieju jako 11. rakieta świata i obrońca tytułu. Przez cały turniej w Austrii nie stracił ani jednego seta.
- Pokonał Valentina Vacherota (Monako, 19. miejsce)
- Pokonał Mariano Navone (47. miejsce)
- Pokonał Yannicka Hanfmanna (52. miejsce)
- Pokonał obrońcę tytułu Alexandra Bublika (11. miejsce) 6:4, 7:6(6)
Ten występ przypomina jego grę na Roland-Garros dwa miesiące wcześniej, kiedy to w trzeciej rundzie urwał seta Alexandrowi Zverevowi na korcie Philippe-Chatrier. Ta dyspozycja na mączce przeniosła się bez przeszkód w Alpy Tyrolskie.
Reakcja Halysa
Halys podkreślił wagę zdobytego trofeum. „To coś, czego nikt mi już nie odbierze. To niesamowite i zamierzamy to odpowiednio uczcić” – powiedział dziennikarzom.
W tym tygodniu drabinka była bardzo trudna, a mimo to wygrałem. Wiem, że wielu zawodników bez tytułu ATP ma za sobą fantastyczne kariery.
Pochodzący z Bondy tenisista podkreślił również swoje zadowolenie z jakości gry. „Jestem szczególnie zadowolony z poziomu, ponieważ w tym tygodniu pokonałem świetnych graczy, to fantastyczne” – dodał.
Co dalej
Punkty rankingowe zdobyte w Kitzbühel pozwolą Halysowi awansować o 32 miejsca na 51. pozycję w poniedziałkowym notowaniu ATP, co zbliży go do życiowego rekordu (46. miejsce), ustanowionego w zeszłym roku. Francuz przyznał, że jedno trofeum tylko zaostrzyło jego apetyt. „Kiedy jest koniec lipca i masz tytuł, nieuchronnie chcesz więcej. Teraz nie możemy osiąść na laurach. Kolejna część sezonu rozpoczyna się na amerykańskich kortach twardych, będziemy musieli dobrze wypocząć, aby dokonać przejścia” – powiedział.
Te turnieje będą rozgrywane dalej od domu. Ale przed nami ciekawe cele i, mam nadzieję, udana końcówka sezonu.
Dla Halysa wyzwaniem będzie teraz przekucie przełomowego tygodnia na mączce w trwałe sukcesy na kortach twardych, w miarę zbliżania się serii turniejów w Ameryce Północnej.


