
Górnik Zabrze remisuje 1-1 z Fenerbahçe, odpada z Ligi Mistrzów i przenosi się do Ligi Europy
Górnik Zabrze zremisował w środę 1-1 z Fenerbahçe, jednak po porażce 1-2 w dwumeczu polski wicemistrz kończy udział w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Drużyna przenosi się teraz do Ligi Europy.
Przebieg rywalizacji
Górnik Zabrze zremisował w środę 1-1 z Fenerbahçe na wypełnionej po brzegi Arenie Zabrze, co po porażce 0-1 w pierwszym meczu w Stambule oznacza koniec marzeń o Lidze Mistrzów. Polski wicemistrz potrzebował zwycięstwa, aby doprowadzić do dogrywki, jednak nie zdołał przełamać defensywy tureckiego klubu, którego wartość rynkowa przekracza 330 mln euro. Fenerbahçe, w którego składzie występują zawodnicy z przeszłością w Premier League i La Liga, awansowało do trzeciej rundy eliminacji.
Dramaturgia pierwszej połowy
Fenerbahçe objęło prowadzenie w 12. minucie po rzucie karnym wykorzystanym przez Taliscę. Górnik z czasem przejął inicjatywę i wyrównał w 12. minucie doliczonego czasu gry pierwszej połowy. Michal Sacek wykorzystał błąd obrony i pokonał bramkarza Gunoka, wprawiając kibiców w euforię. Gol ten był zwieńczeniem fragmentu meczu, w którym pressing gospodarzy wymuszał na rywalach kolejne pomyłki.
- Mecz na wypełnionej Arenie Zabrze
- Talisca zdobywa bramkę z rzutu karnego dla Fenerbahçe
- Michal Sacek wyrównuje dla Górnika Zabrze
- Remis 1-1; Fenerbahçe wygrywa w dwumeczu 2-1
Napór po przerwie
Po zmianie stron Górnik dominował na boisku. Rezerwowy Maksym Chłań zmusił bramkarza do interwencji, a Erik Prekop uderzył głową obok słupka. Philipp Schulze dwukrotnie uratował zespół przed stratą gola, podczas gdy defensywa Fenerbahçe, kierowana przez Milana Skriniara, skutecznie odpierała ataki. Mecz stał się nerwowy, a belgijski sędzia Lothar D'hondt pokazał osiem żółtych kartek, w tym cztery zawodnikom Górnika. Zespół Ismaila Kartala przetrwał oblężenie i utrzymał korzystny wynik do końcowego gwizdka.
Fanatyczny doping
Komplet 28 499 widzów stworzył ogłuszającą atmosferę jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Zorganizowany doping rozpoczął się 20 minut przed meczem, a race i świece dymne wymusiły 10-minutową przerwę w grze. Oprawa ta prawdopodobnie skończy się karą finansową od UEFA. Po zakończeniu spotkania kibice skandowali "Byliście lepsi, Górniku, byliście lepsi", dziękując piłkarzom za walkę.
Szkoda, że pierwsza połowa nie trwała jeszcze pięć minut. To był najlepszy doping, jaki słyszałem przez ponad rok pracy w Górniku. To było coś wyjątkowego.
Co dalej
Górnik wystąpi teraz w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą pary Twente – Ferencváros. Pierwszy mecz odbędzie się prawdopodobnie na wyjeździe w sierpniu. Fenerbahçe kontynuuje grę w eliminacjach Ligi Mistrzów. Właściciel klubu Lukas Podolski pochwalił odwagę zespołu, a Gasparik zauważył, że jego piłkarze nie przestraszyli się utytułowanego rywala. Mecz ten był powrotem Górnika do europejskich pucharów po ośmiu latach przerwy, a postawa drużyny daje nadzieje na udaną kampanię w Lidze Europy.

