
Vaud zapisuje w konstytucji płacę minimalną, ale odrzuca obie ustawy wykonawcze, tworząc legislacyjną próżnię
W niedzielę wyborcy w Vaud powiedzieli „tak” zasadzie kantonalnej płacy minimalnej, zapisując ją w konstytucji, ale odrzucili zarówno lewicową inicjatywę ustawodawczą, jak i kontrprojekt rządu, pozostawiając kanton z konstytucyjnym mandatem, ale bez ustawy wykonawczej.
Paradoksalne głosowanie
Głosowanie przyniosło typowo szwajcarski rezultat: inicjatywa konstytucyjna „O prawo do godnego życia z własnej pracy” została przyjęta 49,1% ważnych głosów, przy 45,8% sprzeciwu i ponad 5% głosów pustych. Jednak towarzyszący jej tekst ustawodawczy, który ustanawiał minimalną stawkę godzinową w wysokości 23 franków (28,7 dolara) oraz szczegółowe mechanizmy egzekwowania, został odrzucony przy poparciu zaledwie 47,4%. Kontrproponowany przez rząd kantonalny, który utrzymywał tę samą stawkę, ale pierwszeństwo dawał układom zbiorowym i przewidywał kilka wyjątków, wypadł jeszcze gorzej, uzyskując zaledwie 46,7% poparcia. Frekwencja wyniosła 54% według kilku źródeł, choć jeden raport odnotował, że udział w głosowaniu nad tą konkretną kwestią wyniósł tylko 42,3%.
- Inicjatywa konstytucyjna
- 49.1 %
- Inicjatywa ustawodawcza
- 47.4 %
- Kontrprojekt
- 46.7 %
Co dalej?
Przepis konstytucyjny jest teraz „wyryty w kamieniu”, jak ujął to Arnaud Bouverat, współprzewodniczący komitetu popierającego inicjatywę, ale bez przyjętej ustawy nowe prawo nie ma natychmiastowego praktycznego skutku. Rząd musi teraz od podstaw opracować ramy prawne. Bouverat nazwał wynik „pierwszym symbolicznym zwycięstwem, nawet jeśli jeszcze nie przynosi niczego konkretnego” i zasygnalizował otwartość na rozmowy z władzami wykonawczymi kantonu, szczególnie w kwestii okresów przejściowych dla sektorów objętych układami zbiorowymi oraz możliwych wyłączeń.
Wraz z wprowadzeniem do konstytucji płaca minimalna jest teraz wyryta w kamieniu.
Rząd ze swojej strony wyraził ubolewanie z powodu niewielkiej porażki swojego kontrprojektu i zapowiedział, że najpierw przeanalizuje powody stojące za głosowaniem, zanim skonsultuje się z partnerami społecznymi. Jego deklarowanym celem jest „zbadanie możliwych dróg” wdrożenia nowej normy konstytucyjnej i opracowanie „propozycji zdolnej do uzyskania szerokiego konsensusu”.
Ubolewamy nad wąskim odrzuceniem naszego kontrprojektu.
Szwajcarska mozaika płacy minimalnej
Głosowanie w Vaud wpisuje się w szerszy krajowy trend. Pięć kantonów wprowadziło już ustawową płacę minimalną przed niedzielą: Neuchâtel (2017, 20 franków), Jura (2018, 20 franków), Genewa (2020, początkowo 23, później 24 franki), Ticino (2021, między 18,75 a 19,25 franka) i Bazylea-Miasto (2021, 21 franków). Federalna propozycja, która również priorytetowo traktuje układy zbiorowe, przeszła przez obie izby parlamentu, ale nie jest jeszcze prawem. Vaud staje się tym samym najnowszym kantonem, który przyjął tę zasadę, choć szczegóły pozostają nieopisane.
- Neuchâtel wprowadza płacę minimalną 20 CHF/h
- Jura wprowadza płacę minimalną 20 CHF/h
- Genewa wprowadza płacę minimalną 23 CHF/h (później 24 CHF)
- Ticino ustala płacę minimalną między 18,75 a 19,25 CHF/h
- Bazylea-Miasto wprowadza płacę minimalną 21 CHF/h
Legislacyjna układanka
Sama struktura głosowania przyczyniła się do wyniku. Wyborcy musieli wypełnić cztery osobne rubryki, co jeden z komentatorów porównał do bajki La Fontaine'a. Inicjatywa ustawodawcza była powiązana z tekstem konstytucyjnym, więc mogła wejść w życie tylko wtedy, gdy poprawka konstytucyjna przeszła, ale odwrotna sytuacja nie miała miejsca. Odrzucenie jedynych dwóch szczegółowych propozycji pozostawia kanton w sytuacji, w której konstytucja nakazuje płacę minimalną, ale nikt jeszcze nie wie dokładnie, jaka to będzie stawka, które sektory zostaną objęte ani jak będzie egzekwowana. Ustawodawcy stoją teraz przed trudnym zadaniem opracowania ustawy, która przetrwałaby kolejne głosowanie powszechne.

