
Keiko Fujimori na drodze do zwycięstwa w wyborach prezydenckich w Peru; rywal odrzuca wynik
Przy przeliczeniu 99,86% głosów konserwatywna kandydatka Keiko Fujimori ma nieosiągalną przewagę ponad 43 000 głosów nad lewicowcem Roberto Sanchezem, który odmawia uznania wyniku i zarzuca nieprawidłowości wyborcze.
Liczenie głosów
Keiko Fujimori, kandydatka konserwatywna, wyłoniła się jako zwyciężczyni drugiej tury wyborów prezydenckich w Peru po tym, jak krajowe biuro wyborcze (ONPE) poinformowało, że przy 99,86% przeliczonych kart prowadzi z 50,12% głosów przeciwko 49,88% dla Roberto Sancheza. Przewaga wynosi 43 386 głosów przy ponad 19 milionach oddanych. Do przetworzenia pozostają protokoły ze 131 lokali wyborczych, reprezentujące około 39 300 głosów, czyli zbyt mało, by zniwelować różnicę.
- Odbyła się druga tura wyborów prezydenckich.
- Fujimori wychodzi na prowadzenie w miarę postępu liczenia głosów.
- ONPE podaje, że przeliczono 99,86% głosów; Fujimori prowadzi różnicą ponad 43 000 głosów. Sanchez odmawia uznania porażki.
Sanchez odrzuca wynik
Roberto Sanchez oświadczył, że nie uzna rządu kierowanego przez Fujimori, potępiając to, co nazwał „poważnym atakiem na proces wyborczy”. Skupił swoje zarzuty na głosowaniu za granicą, które obejmuje około 300 000 kart i wyraźnie faworyzowało Fujimori. Sanchez twierdził, że nieprawidłowości administracyjne i problemy z przechowywaniem materiałów wyborczych wpłynęły na głosowanie diaspory. Wyłączając głosy oddane za granicą, jak powiedział, prowadziłby różnicą około 25 000 głosów.
Doszło do poważnego ataku na proces wyborczy.
Partia Fujimori, Fuerza Popular, oświadczyła, że poczeka na zakończenie liczenia, zanim ogłosi zwycięstwo. Misja obserwacyjna Unii Europejskiej oceniła, że druga tura przebiegła w „spokojnej i uporządkowanej” atmosferze, pomimo głęboko spolaryzowanej kampanii.
Program i pochodzenie Fujimori
Keiko Fujimori, lat 51, ubiegała się o urząd prezydenta po raz czwarty z rzędu. Jest córką byłego prezydenta Alberto Fujimoriego, któremu zwolennicy przypisują stabilizację gospodarki i pokonanie powstań partyzanckich w latach 80. i 90., ale który został później skazany za korupcję i zbrodnie przeciwko ludzkości. Prowadziła kampanię opartą na twardym programie bezpieczeństwa, obiecując rozmieszczenie wojska we wsparciu policji, rozbicie siatek wymuszeń oraz wydalenie z kraju cudzoziemców z przeszłością kryminalną, przebywających nielegalnie.
My reprezentujemy postęp, oni reprezentują regres.
Roberto Sanchez, 57-letni były minister, startował w wyborach prezydenckich po raz pierwszy. Zyskał silne poparcie w regionach andyjskich, które czują się zaniedbywane przez centralny rząd w Limie. Jego podejście do przestępczości koncentrowało się na odbudowie zaufania do instytucji, wzmocnieniu sądownictwa i reformie policji.
Niestabilność polityczna
Peru charakteryzuje się poważną niestabilnością polityczną. Od 2016 roku urząd prezydenta sprawowało ośmiu prezydentów w obliczu powtarzających się kryzysów instytucjonalnych. Druga tura 7 czerwca była jednymi z najciaśniejszych wyborów w najnowszej historii Ameryki Łacińskiej, w których oboje kandydaci na zmianę prowadzili w trakcie liczenia, zanim Fujimori stopniowo wysunęła się na prowadzenie.
Co dalej
Ponieważ pozostałe karty do głosowania nie są w stanie zmienić wyniku, uwaga skupia się teraz na tym, czy Sanchez formalnie zakwestionuje wynik i jak Fujimori będzie rządzić głęboko podzielonym krajem. Fuerza Popular zapowiedziała, że poczeka na ostateczne podsumowanie przed ogłoszeniem zwycięstwa.


