
Front chłodny przyniesie burze, ulewne deszcze do 50 mm i spadek temperatury o 10 stopni w Polsce
Front chłodny przejdzie przez Polskę z północnego zachodu w nocy 16 sierpnia, przynosząc burze, lokalnie intensywne opady deszczu oraz spadek temperatury o około 10 stopni Celsjusza do poniedziałku, wynika z prognoz IMGW.
Upał przed frontem
Sobota zakończy okres ciepłej pogody bezchmurnym niebem i temperaturami od około 26 stopni Celsjusza na wschodnim wybrzeżu w pobliżu Zatoki Gdańskiej, przez 31 stopni Celsjusza w centrum, do 35 stopni Celsjusza na zachodnich krańcach kraju. W niedzielę nad Bałkanami znajdzie się wyż Ralf, natomiast zatoka niskiego ciśnienia związana z układem Margarete nad Skandynawią i północnym Bałtykiem skieruje w nocy front chłodny do Polski z północnego zachodu. Synoptyk IMGW Przemysław Makarewicz powiedział w Radiu ZET, że strefa najwyższych temperatur przesunie się w stronę południowego wschodu kraju w miarę przesuwania się frontu.
Niedziela: kraj podzielony
16 sierpnia pogoda w Polsce będzie zróżnicowana. Na południowym wschodzie utrzyma się słoneczna lub niemal bezchmurna aura, podczas gdy w pozostałej części kraju wzrośnie zachmurzenie, wystąpią przelotne opady deszczu i lokalne burze z gradem. Południe pozostanie najcieplejszym regionem z temperaturą do 34 stopni Celsjusza, w centrum wyniesie ona około 30 stopni Celsjusza, na Pomorzu od 21 do 24 stopni Celsjusza, a bezpośrednio nad morzem od 19 do 21 stopni Celsjusza. Opady deszczu w strefie frontowej prognozowane są na 10 do 15 mm, przy porywach wiatru do 60 km/h; podczas burz porywy mogą osiągnąć 65 km/h. Prognoza TVN24 wskazuje, że stosunkowo niska wilgotność w strefie frontowej może powodować miejscowe zanikanie opadów, ograniczając rozwój silnych burz w centrum, podczas gdy na północnym wschodzie i w Sudetach prawdopodobieństwo wystąpienia gwałtowniejszych zjawisk jest największe.
- Południe
- 34 °C
- Centrum
- 30 °C
- Pomorze
- 24 °C
- Wybrzeże
- 21 °C
Nocne burze i poniedziałkowe ochłodzenie
W nocy z niedzieli na poniedziałek burze spodziewane są w pasie od wschodniego Mazowsza i Lubelszczyzny, przez okolice Łodzi i Kielc oraz północny Śląsk, aż po Opolszczyznę i Dolny Śląsk, z opadami do 25 mm. Temperatury minimalne wyniosą od 11 stopni Celsjusza na północy do około 15 stopni Celsjusza w centrum i 19 stopni Celsjusza na południu. W poniedziałek front przemieści się nad południową i południowo-wschodnią Polskę, przynosząc silniejsze opady deszczu, szczególnie w pasie Karpat. Suma opadów może lokalnie osiągnąć 35 mm, a TVN24 podaje nawet 50 l/mkw. na południu. Temperatury spadną do około 20 stopni Celsjusza na Pomorzu, 23 stopni Celsjusza w centrum i do 30 stopni Celsjusza na południowym wschodzie, przy około 19 stopniach Celsjusza na wybrzeżu i na Podhalu. Porywy wiatru podczas poniedziałkowych burz mogą osiągnąć 70 km/h.
- Front chłodny wkracza z północnego zachodu; deszcz 10-15 mm, porywy 50-60 km/h
- Front przesuwa się na południowy wschód; burze, grad, porywy do 65 km/h; na południu nadal do 34-35 stopni Celsjusza
- Burze od wschodniego Mazowsza przez centrum do Dolnego Śląska; opady do 25 mm
- Front nad południem i południowym wschodem; deszcz do 35-50 mm, porywy do 70 km/h; ochłodzenie do 20-23 stopni Celsjusza w centrum
Przyczyny zmian
IMGW informuje, że Polska znajdzie się pod wpływem zatoki niskiego ciśnienia związanej z niżem nad Skandynawią. Falujący front chłodny będzie powoli przesuwał się z północnego zachodu, a chłodniejsze polarne powietrze morskie z północnego Atlantyku wyprze masę powietrza zwrotnikowego, która utrzymywała się nad południowymi, centralnymi i wschodnimi regionami. Ciśnienie w Warszawie w niedzielę w południe prognozowane jest na 997 hPa i będzie rosnąć. Anna Gryczman, synoptyk IMGW, przypisała ciepło efektowi fenowemu wywołanemu przez południowo-zachodni kierunek napływu powietrza.
To efekt fenowy, wynikający z kierunku napływu powietrza z południowego zachodu. Na pozostałym obszarze wiatr będzie południowy, ale za frontem zacznie skręcać na północno-zachodni.
Prognoza po poniedziałku
Od wtorku pogoda będzie zmienna, pozostając dość ciepłą, ale z okresowymi przelotnymi opadami deszczu i burzami, informuje Gryczman. Przejście frontu sprawi, że w większości kraju będzie chłodniej i bardziej niestabilnie niż w weekend, z temperaturami oscylującymi wokół 20 stopni Celsjusza i opadami obejmującymi niemal całą Polskę.


