
30-letni freediver ginie podczas połowu podwodnego na wyspach Glénan w Bretanii
Mężczyzna po trzydziestce zginął w sobotę po tym, jak zaginął podczas połowu podwodnego z grupą w pobliżu wyspy Penfret na archipelagu Glénan, u wybrzeży Finistère w Bretanii. Zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza z udziałem łodzi i helikopterów zakończyła się odnalezieniem jego ciała, ale próby reanimacji okazały się nieskuteczne.
Zaginięcie podczas grupowego połowu podwodnego
W sobotę 13 czerwca 2026 roku mężczyzna po trzydziestce uprawiał freediving połączony z połowem podwodnym wraz z trzema innymi osobami na archipelagu Glénan, grupie wysp położonej w gminie Fouesnant, u południowych wybrzeży Finistère w Bretanii. Grupa dotarła na miejsce pontonem półsztywnym. Po wejściu do wody na północ od wyspy Penfret freediver nie wynurzył się. Jego towarzysze, którzy również byli w wodzie lub na pokładzie łodzi, zaniepokoili się i rozpoczęli poszukiwania. Udało im się znaleźć jedynie jego harpunną strzelbę dryfującą na powierzchni. Około godziny 10:30 skontaktowali się z centrum ratownictwa CROSS Étel, zgłaszając zaginięcie nurka.
Mobilizacja powietrznych i morskich sił ratowniczych
CROSS Étel szybko skoordynowało akcję z udziałem kilku morskich i powietrznych zasobów. Wysłano dwie łodzie ratownicze SNSM: SNS 297 ze stacji Beg-Meil oraz SNS 069 z Concarneau Trevignon. Z bazy lotnictwa morskiego w Lanvéoc wystartował śmigłowiec francuskiej marynarki wojennej H160 o sygnale Rescue Beligou, a do akcji dołączył także śmigłowiec Dragon 56 Obrony Cywilnej. Tymczasem liczne prywatne jednostki rekreacyjne znajdujące się już w pobliżu archipelagu zgłosiły się na ochotnika do pomocy w przeszukiwaniu wód na północ od Penfret.
- Odebranie zgłoszenia przez CROSS Étel, zgłoszono zaginięcie freedivera
- Odnalezienie ciała 200 metrów na północ od wyspy Penfret
- Freediver uznany za zmarłego wczesnym popołudniem po nieudanych próbach reanimacji
Odnalezienie i śmierć freedivera
Poszukiwania zakończyły się około południa, kiedy załoga SNSM z Bénodet dostrzegła ciało zaginionego. Leżało ono około 200 metrów na północ od Penfret, prawie dokładnie w miejscu, w którym zniknął. Freediver był nieprzytomny, ale wciąż przywiązany do boi asekuracyjnej (tzw. parachute buoy), którą freediverzy zazwyczaj używają w sytuacjach awaryjnych, aby oznaczyć swoją pozycję lub pomóc w wynurzeniu. Helikopter Dragon 56 wciągnął go na pokład, a zespół medyczny na pokładzie natychmiast rozpoczął czynności resuscytacyjne. Pomimo tych wysiłków mężczyzna nie odzyskał przytomności i został uznany za zmarłego we wczesnych godzinach popołudniowych. Prefektura morska Atlantyku potwierdziła później śmiertelny wypadek w mediach.


