
Dysydenci FARC porwali żołnierza Legii Cudzoziemskiej José Olgera Melo Charry'ego w Kolumbii
Kolumbijskie władze oraz francuskie resorty obrony prowadzą dochodzenie w sprawie porwania kaprala José Olgera Melo Charry'ego, do którego doszło 6 sierpnia na nielegalnym punkcie kontrolnym w departamencie Nariño.
Porwanie na punkcie kontrolnym w Nariño
Kolumbijscy uzbrojeni napastnicy uprowadzili kaprala José Olgera Melo Charry'ego 6 sierpnia 2026 r. w południowo-zachodnim departamencie Nariño. Melo Charry, pochodzący z Pasto żołnierz, który cztery lata temu wstąpił do francuskiej Legii Cudzoziemskiej, podróżował w stronę gminy Cumbitara, gdy został zatrzymany na nielegalnym punkcie kontrolnym w pobliżu Puerto Remolino nad rzeką Patía. Napastnicy wzięli go do niewoli po zidentyfikowaniu jego przynależności do elitarnej jednostki francuskiej armii. Incydent pozostawał nieujawniony do 12 sierpnia, kiedy to żona kaprala zgłosiła jego zaginięcie, co skłoniło kolumbijską specjalistyczną jednostkę antyporwaniową Gaula Militar do rozpoczęcia poszukiwań w całym regionie.
Pułkownik Mauricio Osorio opisał okoliczności porwania w lokalnej rozgłośni radiowej:
Służy od czterech lat w armii francuskiej i przyjechał na urlop do rodzinnego miasta. Podczas podróży na północ departamentu został przechwycony przez uzbrojonych mężczyzn, którzy go porwali.
Reakcja władz francuskich i status urlopu
Kolumbijskie wojsko ujawniło szczegóły sprawy 27 sierpnia po ustaleniu wstępnych obszarów poszukiwań. W Paryżu francuskie Ministerstwo Sił Zbrojnych potwierdziło, że Melo Charry jest służącym legionistą posiadającym obywatelstwo kolumbijskie, lecz nie francuskie. Urzędnicy w Paryżu zauważyli również, że choć kapral otrzymał autoryzowany urlop na terenie Francji metropolitalnej, jego przepustka nie zezwalała na międzynarodowe podróże do Kolumbii. Francuskie władze obronne i dyplomatyczne utrzymują kontakt ze swoimi odpowiednikami w Bogocie w sprawie prowadzonego dochodzenia.
Francuskie ministerstwo obrony odniosło się do współpracy międzyrządowej:
Sprawa jest ściśle monitorowana przez Ministerstwo Sił Zbrojnych oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Francuskie siły zbrojne dziękują Kolumbii za wszczęcie śledztwa sądowego.
- José Olger Melo Charry zostaje przechwycony na nielegalnym punkcie kontrolnym w pobliżu Puerto Remolino
- Żona kaprala składa formalne zgłoszenie o zaginięciu do kolumbijskich władz
- Kolumbijskie wojsko publicznie ujawnia porwanie i operację poszukiwawczą jednostek Gaula
Sieć dysydentów Estado Mayor Central
Kolumbijskie raporty wojskowe przypisują porwanie grupie Estado Mayor Central (EMC), dysydenckiej frakcji byłych Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC). Kierowana przez Néstora Gregorio Verę Fernándeza, znanego pod pseudonimem Iván Mordisco, grupa EMC odrzuciła porozumienie pokojowe z 2016 r. wynegocjowane między rządem Kolumbii a przywództwem FARC. Mordisco był pierwszym wysokim rangą dowódcą, który zerwał z procesem pokojowym, stopniowo konsolidując rozproszone komórki dysydenckie pod swoim dowództwem.
Obecnie EMC liczy około 3000 bojowników rozmieszczonych w południowej Kolumbii, dorzeczu Amazonki oraz na granicy z Wenezuelą. Grupa finansuje swoje działania z handlu kokainą i nielegalnego wydobycia złota, często stosując porwania dla okupu oraz jako narzędzie nacisku terytorialnego wobec sił państwowych. Agencje wywiadowcze powiązały również frakcję Mordisco z kwietniowym zamachem bombowym w departamencie Cauca, w którym zginęło 21 cywilów, a 56 zostało rannych.
Zmiana polityki bezpieczeństwa w Bogocie
Porwanie zbiega się w czasie z operacyjną zmianą kursu wprowadzoną przez prezydenta Abelardo de la Espriellę, który objął urząd na początku sierpnia 2026 r. De la Espriella zapowiedział rozszerzoną ofensywę przeciwko grupom dysydenckim i sieciom handlu narkotykami przy wsparciu technicznym i operacyjnym ze strony Stanów Zjednoczonych. Jego poprzednik, Gustavo Petro, wyznaczył nagrodę w wysokości 5 mld pesos kolumbijskich (około 1,4 mln USD) za informacje prowadzące do schwytania Mordisco.
Kolumbijscy urzędnicy ds. obrony formalnie powiadomili biuro krajowego Rzecznika Praw Obywatelskich oraz międzynarodowe organizacje praw człowieka o porwaniu. Jednostki Gaula kontynuują rozpoznanie w trudnym terenie wzdłuż dorzecza rzeki Patía, aby odnaleźć Melo Charry'ego.


