
Hiszpania zdobywa drugie mistrzostwo świata po zwycięstwie nad Argentyną 1:0. FIFA bada incydenty po meczu
Ferran Torres zdobył bramkę w 106. minucie meczu na MetLife Stadium, zapewniając Hiszpanii zwycięstwo 1:0 nad broniącą tytułu Argentyną. Finał zakończył się jednak awanturami, które stały się przedmiotem dochodzenia FIFA.
Triumf Hiszpanii po dogrywce
Hiszpania pokonała Argentynę 1:0 w finale mistrzostw świata na stadionie MetLife w East Rutherford w stanie New Jersey 19 lipca. Ferran Torres strzelił jedynego gola w 106. minucie, zapewniając Hiszpanii drugi tytuł mistrzowski po zwycięstwie w 2010 roku. Argentyna, broniąca tytułu, nie oddała ani jednego celnego strzału w ciągu 90 minut regulaminowego czasu gry. Trener Luis de la Fuente (65 lat) został najstarszym szkoleniowcem, który wygrał mistrzostwa świata. Był to pierwszy turniej z udziałem 48 drużyn, największy w historii.
- Mecz rozpoczyna się na MetLife Stadium
- 0:0; Argentyna nie oddaje ani jednego celnego strzału
- Ferran Torres strzela gola dla Hiszpanii
- Hiszpania wygrywa 1:0
- Wybuchają awantury; Paredes otrzymuje czerwoną kartkę
Przemoc po meczu i dochodzenie FIFA
Po końcowym gwizdku doszło do rękoczynów z udziałem argentyńskich zawodników i członków sztabu. Leandro Paredes uderzył Erica Garcię, a następnie Gaviego, który próbował interweniować. Nahuel Molina uderzył Rodriego w brzuch, gdy hiszpański pomocnik świętował zwycięstwo. Asystent trenera Roberto Ayala uderzył Daniego Olmo w twarz. Paredes otrzymał czerwoną kartkę po meczu. Sky Sports podało, że FIFA wszczęła dochodzenie w sprawie tych trzech incydentów. Trener Lionel Scaloni stwierdził, że Argentyna "potrafi przyjąć porażkę", jednak przemoc spotkała się z powszechną krytyką.
Prezydent UEFA bojkotuje finał w obliczu sporu z FIFA
Prezydent UEFA Aleksander Čeferin nie pojawił się na finale, co Reuters i The Times określiły jako świadomy bojkot. Bezpośrednią przyczyną było zawieszenie przez FIFA automatycznej kary jednego meczu dla napastnika reprezentacji Stanów Zjednoczonych Folarina Baloguna, który otrzymał czerwoną kartkę w meczu 1/8 finału przeciwko Bośni i Hercegowinie. Zawieszenie kary, dzięki któremu Balogun mógł zagrać przeciwko Belgii, nastąpiło po rozmowie telefonicznej prezydenta USA Donalda Trumpa z szefem FIFA Giannim Infantino. UEFA wydała oświadczenie, w którym nazwała decyzję "bezprecedensową, niezrozumiałą i nieuzasadnioną", dodając, że "przekroczono czerwoną linię". Nieobecność Čeferina, jak zauważył The Times, "dowodzi głębokiego podziału między FIFA a UEFA". Napięcia pogłębiło wykluczenie somalijskiego sędziego Omara Artana z turnieju po tym, jak odmówiono mu wjazdu do Stanów Zjednoczonych; UEFA wyznaczyła go później do sędziowania meczu o Superpuchar między Paris Saint-Germain a Aston Villą 12 sierpnia.
Wyrażamy zdumienie tak bezprecedensową, niezrozumiałą i nieuzasadnioną decyzją. Przekracza ona czerwoną linię. Automatyczne zawieszenie na jeden mecz po otrzymaniu czerwonej kartki nie podlega negocjacjom i nie może zależeć od uznaniowości organów zarządzających.
Świętowanie w Madrycie i przyjęcie u króla
Reprezentacja Hiszpanii wróciła do Madrytu w poniedziałek, gdzie król Filip VI przyjął ich w Pałacu Zarzuela. Monarcha nazwał zwycięstwo "imponującym", a drogę drużyny "odyseją" naznaczoną cierpieniem i stłuczeniami w starciu z Argentyną.
Jesteście zmęczeni, ale to wspaniałe zmęczenie, prawda?
Później ponad milion kibiców zebrało się na placu Cibeles, gdzie świętowanie trwało do późnych godzin nocnych. Niektórzy kibice trzymali transparenty z napisem "Infantino do dymisji", co odzwierciedlało gniew z powodu postrzeganego faworyzowania Argentyny podczas turnieju. Bezpieczeństwo zapewniało około 2000 policjantów i 400 funkcjonariuszy Gwardii Cywilnej.
- Argentyna
- 3
- Hiszpania
- 2
Kontrowersje sędziowskie podczas turnieju
Mistrzostwa świata były naznaczone sporami o pracę arbitrów. W fazie grupowej polski sędzia Szymon Marciniak nie ukarał Lionela Messiego za nadepnięcie na przeciwnika, co według części ekspertów kwalifikowało się co najmniej na żółtą kartkę. W ćwierćfinale Szwajcar Breel Embolo otrzymał drugą żółtą kartkę za rzekomą symulację po analizie VAR, co osłabiło jego drużynę. Szwajcarski trener Murat Yakin skrytykował ten przepis jako "nieakceptowalny" i stwierdził, że "zniszczył on mecz". Hiszpan Aymeric Laporte przyznał przed finałem, że niektóre decyzje "zaskoczyły" jego zespół, a trener Francji Didier Deschamps wyraził rozczarowanie sędziowaniem w półfinale.
Zostaliśmy ukarani z powodu nieakceptowalnego przepisu. Nie rozumiem tego. To zasada, która nie ma nic wspólnego z piłką nożną. Zniszczyła nasz mecz.


