
Arthur Fery pokonuje Dimitrowa w pięciosetowym thrillerze – pierwszy Brytyjczyk z dziką kartą w ćwierćfinale Wielkiego Szlema
Brytyjski zawodnik z dziką kartą Arthur Fery odrobił stratę seta i przełamania, pokonując byłego nr 3 na świecie Grigora Dimitrowa 7-5, 3-6, 4-6, 6-4, 7-6(10-7) na korcie centralnym, stając się pierwszym Brytyjczykiem z dziką kartą, który dotarł do ćwierćfinału Wielkiego Szlema.
Mecz
Na zalanym słońcem korcie centralnym Arthur Fery, 23-letni brytyjski zawodnik z dziką kartą, sklasyfikowany na 114. miejscu, pokonał byłego nr 3 na świecie Grigora Dimitrowa 7-5, 3-6, 4-6, 6-4, 7-6(10-7) w trzy godziny i 55 minut. Fery przegrał drugiego i trzeciego seta, a w czwartym był w tyle z przełamaniem, ale odrobił straty, doprowadzając do decydującego tie-breaka, w którym zaserwował dwa asy i przypieczętował zwycięstwo potężnym serwisem, który Dimitrow mógł tylko posłać w siatkę.
Duch walki Fery'ego
To był drugi z rzędu pięciosetowy powrót Fery'ego. W trzeciej rundzie przegrywał z Zizou Bergsem setem i przełamaniem, zanim wygrał w tie-breaku piątego seta. Przeciwko Dimitrowowi znów nie chciał ustąpić, zdobywając owację na stojąco od publiczności, gdy zapadał zmrok. Jest pierwszym Brytyjczykiem z dziką kartą, który dotarł do ćwierćfinału Wielkiego Szlema, i najniżej notowanym tenisistą w najlepszej ósemce Wimbledonu od 12 lat.
Pierwszy raz na tym korcie, pięć setów przeciwko absolutnej legendzie tego sportu... Dorastałem pięć minut stąd, przychodziłem oglądać mecze na tym korcie, mamy tu prawdopodobnie największego wszech czasów jako widza. Teraz grać przed wami wszystkimi i wygrywać – to niewiarygodne.
Wyzwanie Dimitrowa
Dimitrov, 35-letni trzykrotny finalista Wielkiego Szlema i były nr 3 na świecie, również był dziką kartą, sklasyfikowany na 146. miejscu. Pokonał Matteo Berrettiniego w pięciosetowym pojedynku, aby dotrzeć do tego etapu, ale jego eleganckie uderzenia ostatecznie zostały zniweczone przez nieustępliwą obronę Fery'ego i energię domowej publiczności. Dimitrov przegrywał w czwartej rundzie Wimbledonu w każdym z ostatnich trzech lat, w tym z powodu kontuzji, gdy prowadził z Jannikiem Sinnerem w 2025 roku.
Rodzimy bohater
Fery urodził się z francuskich rodziców, ale dorastał pięć minut od All England Club. Studiował na Uniwersytecie Stanforda i dopiero w zeszłym roku wdarł się do pierwszej dwusetki rankingu. Jego droga naznaczona była krwawieniami z nosa i konfrontacjami z przeciwnikami, ale pokonał każdą przeszkodę. Roger Federer, obserwujący z loży królewskiej, uśmiechnął się z uznaniem, gdy Fery został szóstym Brytyjczykiem w erze open, który dotarł do ćwierćfinału Wimbledonu.
Co dalej
Fery, ostatni Brytyjczyk w drabince singla od drugiej rundy, będzie teraz przygotowywać się do ćwierćfinału. Powiedział, że będzie unikać mediów społecznościowych i zachować spokój, podkreślając, że jego przełom był przygotowywany latami. „Czuję, że jestem gotowy” – powiedział przed meczem. Jego wimbledońska bajka trwa.


