
Dunaj i Ren spadają do rekordowo niskich poziomów: elektrownie jądrowe wstrzymane, rejsy odwołane, a barki pływają z jedną piątą wydajności
Dunaj i Ren osiągnęły krytycznie niskie poziomy po lecie upałów powyżej 40°C i zmniejszonego topnienia śniegu w Alpach, ograniczając żeglugę, zatrzymując reaktory jądrowe w Rumunii i na Węgrzech oraz zmuszając pasażerów rejsów do przesiadki na autobusy.
Susza, która stała się coroczna
Dunaj i Ren są w kryzysie po lecie upałów i skąpej wody roztopowej z Alp. Temperatury w Europie Środkowej przekroczyły 40°C, a przepływ Dunaju w Baziaș, gdzie wpływa do Rumunii, spadł do 1700 metrów sześciennych na sekundę, wobec średniej lipcowej wynoszącej 4700 m³/s. Prognozy ostrzegają, że może spaść poniżej 1350 m³/s, co oznaczałoby najniższy poziom od 40 lat. Ren odnotował nowy rekord niskiego poziomu w Kolonii (67 cm, dwa centymetry poniżej rekordu z 2018 r.) oraz w Kaub, gdzie wodowskaz spadł do 21 cm we wtorek wcześnie rano i odzyskał tylko 23 cm do środy rano, poniżej rekordu 25 cm z 22 października 2018 r. i znacznie poniżej granicy 40 cm, poniżej której żegluga śródlądowa nie jest już możliwa. Promy i barki zbożowe zostały zawieszone w Rumunii, a kolej towarowa została wstrzymana na sześć godzin dziennie na Węgrzech.
Skala pojawia się wcześniej każdego roku. W lipcu Dunaj osiągnął poziom, który podczas suszy w 2018 r. osiągnął dopiero w październiku. Badanie prowadzone przez dr Sehrish Usman z Uniwersytetu w Mannheim, we współpracy z ekonomistami Europejskiego Banku Centralnego, wykazało, że ubiegłoroczne fale upałów, susze i powodzie dotknęły jedną czwartą wszystkich regionów UE, powodując krótkoterminowe straty w wysokości co najmniej 43 mld euro, a łączna kwota ma osiągnąć 126 mld euro do 2029 r. Nad Renem Instytut Kilonii wykazał, że jeden miesiąc niskiego poziomu wody obniża niemiecką produkcję przemysłową o około 1%.
Elektrownie jądrowe na krawędzi
Rumunia ogłosiła ogólnokrajowy stan alarmowy na sierpień i wysłała armię do przeprowadzenia kontrolowanych detonacji w korycie Dunaju, próbując skierować wodę w stronę elektrowni jądrowej Cernavodă, która dostarcza 20% energii elektrycznej kraju. Tymczasowy minister obrony Radu Miruță powiedział, że poziom wody przy elektrowni wzrósł o dwa centymetry w porównaniu z poprzednim dniem, wobec prognozowanego spadku o dwa centymetry, co uznał za zysk netto co najmniej czterech centymetrów i dwa dodatkowe dni pracy. Jeden z dwóch reaktorów Cernavodă został już wyłączony pod koniec lipca; władze poprosiły obywateli i przedsiębiorstwa o ograniczenie zużycia oraz o ograniczenie oświetlenia publicznego i ładowania pojazdów elektrycznych.
Na Węgrzech działa tylko jeden z czterech reaktorów w elektrowni jądrowej Paks, produkując 240 megawatów zamiast zwykłych 2000 MW. Premier Péter Magyar powiedział, że elektrownia była "o milimetry od konieczności całkowitego odłączenia" i wezwał Węgrów do ograniczenia zużycia energii elektrycznej między 17:00 a 22:00, ostrzegając, że bez poprawy nastąpią obowiązkowe środki.
Simon Gerards Iglesias z Niemieckiego Instytutu Gospodarczego (IW) zauważył, że Niemcy są pośrednio narażone. "Jesteśmy częścią połączonego europejskiego systemu energetycznego. I nie tylko elektrownie jądrowe potrzebują dużych ilości wody, ale także węgiel" – powiedział. W Rumunii Dacia wstrzymała produkcję w Mioveni do 25 sierpnia, a Ford Otosan w Krajowej do 19 sierpnia. Oba są corocznymi letnimi przerwami konserwacyjnymi zakładów, zaplanowanymi na początku roku, a nie zarządzonymi przez kryzys energetyczny, choć odciążają sieć o około 45 MW.
Rejs rzeczny zamienia się w maraton autobusowy
Co najmniej 120 hiszpańskich pasażerów rejsu TUI po Dunaju na pokładzie MS River Sapphire zobaczyło, jak ich tygodniowe wakacje zamieniają się w podróż drogową. Trasa miała obejmować osiem miast w czterech krajach, zaczynając od Pasawy w Niemczech. Pierwszego dnia statek nie mógł dotrzeć do Bratysławy, a pasażerowie zostali przewiezieni autobusem do Wiednia. Javier Álvarez, jeden z pasażerów, powiedział, że firma nie ostrzegła ich na czas o niskim stanie wody.
To, co miało być spokojnym rejsem, zamieniło się w maraton kilometrów.
Álvarez powiedział, że ostatecznie pokonają do 1500 km autobusem, bez możliwości zmiany terminu i bez oferty zwrotu pieniędzy za wycieczkę kosztującą około 3000 euro. Inny pasażer, Josep Llauina, opisał rozczarowanie czekaniem miesiącami na wymarzone wakacje, tylko po to, by zostać "oszukany przez firmę", spacerując w upałach, które miały być równoważone spokojem rzeki.
Na statku SS Emilie firmy Uniworld, redaktor naczelny Cruise Critic Chris Gray Faust doświadczył podobnych zakłóceń, gdy statek nie mógł płynąć dalej niż Vilshofen. Trzy niemieckie przystanki zostały odwołane i zastąpione wycieczkami autobusowymi z Vilshofen. Pasażerowie, którzy musieli lecieć z Norymbergi, wysiedli dzień wcześniej i otrzymali hotel oraz 50 euro na kolację. Większość pasażerów zareagowała pozytywnie, powiedziała, choć wcześniejszy rejs z Belgradu do Wiednia miał więcej czasu w autobusie i znacznie mniej dobrej woli.
Droga wodna na racjach awaryjnych
Nad Renem wąskie gardło żeglugowe dusi łańcuchy dostaw przemysłowych. Barki ładują jedną piątą normalnej wydajności. "Ren jest najważniejszą drogą wodną Niemiec. Osiemdziesiąt procent transportu rzecznego odbywa się przez niego" – powiedział Gerards Iglesias. Sektor chemiczny i stalowy już odczuwają wąskie gardła. W 2018 r. niemiecka służba meteorologiczna nazwała to lato Jahrhundertsommer (lato stulecia) po tym, jak Ren spędził 132 dni na niskim stanie wody. Ówczesny federalny minister transportu Andreas Scheuer powiedział, że takie wydarzenia nie mogą się powtórzyć. Powtórzyły się w 2022, 2025, a teraz w 2026.
Flota widmo z przeszłości
W pobliżu Prahova w Serbii cofający się Dunaj odsłonił dziesiątki nazistowskich okrętów wojennych zatopionych w 1944 r., gdy Kriegsmarine uciekała przed Armią Czerwoną. Około 200 jednostek – trałowców, łodzi patrolowych i barek – zostało zatopionych, aby zablokować rzekę. Zardzewiałe kadłuby wciąż zawierają niewybuchy, co spowalnia usuwanie. Projekt wspierany przez UE w ramach Western Balkans Investment Framework, finansowany z dotacji Europejskiego Banku Inwestycyjnego w wysokości 16 mln euro przyznanej w lipcu 2024 r., ma na celu wydobycie 21 najbardziej przeszkadzających wraków. Pierwsze zostały podniesione w 2024 r., a EBI twierdzi, że prace potrwają do 2028 r. Gruz kosztuje serbską żeglugę około 5 mln euro rocznie. Wraki zbyt duże, aby je podnieść, zostaną zakopane głębiej w korycie rzeki.
Susza odsłoniła również kości mamutów w Bułgarii oraz bomby z II wojny światowej w Serbii i na Węgrzech. Odkrycia te są pobocznym widowiskiem w porównaniu z kryzysem gospodarczym i energetycznym rozgrywającym się wzdłuż dwóch głównych rzek Europy.


